SixSilver Jubiler Gliwice

W kwietniu zeszłego roku z Kłodnicy w Gliwicach wyłowiono walizkę. W środku były skrępowane zwłoki 77-letniego mężczyzny. Jakiś czas później zatrzymano znajomego zamordowanego. Proces oskarżonego nie może się jeszcze rozpocząć

Jerzy R. jest tymczasowo aresztowany, ale przed sądem nie może się stawić ze względu na stan zdrowia – jest leczony psychiatrycznie.

FORUM

Jak podaje “Wyborcza”, śledczy ustalili, że kilka lat wcześniej mężczyźni poznali się i zamieszkali razem. Jerzy R. opiekował się Helmutem K. Starszy mężczyzna był po udarze mózgu. Sytuacją interesowali się pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Gliwicach, ale mężczyźni kilka razy zmieniali miejsca zamieszkania.

Na początku kwietnia zeszłego roku Jerzy R. zamordował swojego znajomego. Nałożył mu na głowę worek foliowy, usta zakleił taśmą, następnie zapakował Helmuta K. do walizki i wrzucił do rzeki.

Rozpoczęcie procesu zostało odroczone na trzy kolejne miesiące
Z naszych ustaleń wynika, że Jerzy R. przestał sobie radzić z opieką nad starszym mężczyzną. Mógł również zadecydować motyw finansowy – mówi prokurator Małgorzata Kozicka z Prokuratury Rejonowej Gliwice Wschód. R. nigdzie nie pracował. Helmut K. z kolei pobierał emeryturę. – R. korzystał z jego pieniędzy. Mógł więc wymyślić sobie plan, że kiedy Helmut K. „zniknie”, on dalej za niego będzie pobierał emeryturę – dodaje.

W lutym do Sądu Okręgowego w Gliwicach został skierowany akt oskarżenia w tej sprawie. Jeszcze wcześniej Jerzy R. został skierowany na badania psychiatryczne. Ze szpitala w Toszku jeszcze nie powrócił. – Mężczyzna jest tymczasowo aresztowany w warunkach szpitalnych. Otrzymaliśmy już kilka pism, że jego stan zdrowia nie pozwala na stawienie się w sądzie. Ostatnie w zeszłym tygodniu. Rozpoczęcie procesu zostało więc odroczone na trzy kolejne miesiące – mówi sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzeczniczka gliwickiego Sądu Okręgowego.

5 KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here