Własny dom to jedno z najpowszechniejszych marzeń Polaków. Nic dziwnego – kto nie chciałby cieszyć się większą przestrzenią i ogródkiem? Porównajmy zatem, jakie są różnice między domem od dewelopera, własną budową a mieszkaniem.

Za rekordowe wskaźniki na rynku nieruchomości w Polsce odpowiada nie tylko sprzedaż mieszkań, ale też kilkadziesiąt tysięcy domów i domów w zabudowie szeregowej co roku oddawanych do użytku. To wygodna alternatywa dla mieszkań w bloku, szczególnie w miastach, gdzie dojazd do centrum zajmuje niewiele czasu, więc spokojnie można mieszkać przy jego granicach.    

Dom a mieszkanie – co jest droższe?

Paradoksalnie, choć dom charakteryzuje się zazwyczaj większą powierzchnią użytkową, obecnością ogrodu, poddasza i często garażu, to jego cena jest wyraźnie niższa od mieszkania o podobnej powierzchni. Powodem jest oczywiście lokalizacja – ponieważ mieszkania są zlokalizowane najczęściej w centrum miast, to sama cena działki wpływa na ostateczną cenę lokalu. Osiedla domów są zlokalizowane najczęściej na obrzeżach miast, ale za to z łatwym dojazdem i dobrą infrastrukturą. Pozwala to zwiększyć powierzchnię domu i ogrodu, a jednocześnie zapłacić mniej za metr kwadratowy, niż w przypadku mieszkań w bloku. 

W większych miastach lokalizacja poza centrum może być problemem. Przykładowo, gdy np. z obrzeży Warszawy chcemy dojechać do centrum, może to potrwać nawet kilkadziesiąt minut; w średnich – jak Gliwice – kilka, kilkanaście.

Mieszkania z instalacją fotowoltaiczną w Zabrzu na granicy Gliwic i Szałszy

Dom od dewelopera w Gliwicach 

Domy szeregowe na osiedlach spójnych architektonicznie są alternatywą dla mieszkań w bloku, ale również dla budowy własnego domu. W przypadku naszych inwestycji wszystkie budowane przez nas osiedla domów są i będą spójne – mówi ekspert z dom100.eu, śląskiego dewelopera. Do tej pory firma sprzedała ponad 450 domów i mieszkań. Aktualnie realizuje 5 nowych inwestycji mieszkaniowych w Gliwicach, Zabrzu i w Pyskowicach. – Jeśli decydujesz się na zakup domu od dewelopera, możesz liczyć na pomoc, jakiej nikt nie udzieli ci, gdy budujesz sam. U nas jest to np. wsparcie doradcy kredytowego w zdobyciu finansowania – dodaje. 

Plusy i minusy zakupu domu u dewelopera

Oczywiście należy pamiętać, że wybierając dom od dewelopera, to nie my budujemy razem z nim, ale to deweloper buduje dla nas. Dlatego należy się liczyć z tym, że po zaakceptowaniu gotowego projektu będziemy mieli mniejszy wpływ na ostateczny kształt domu, niż gdybyśmy stawiali go samodzielnie. Ma na to wpływ całe otoczenie inwestycji, zaakceptowany kosztorys i wcześniej uzyskane pozwolenia budowlane. Z drugiej strony, kupując mieszkanie w bloku, możliwości modyfikacji są jeszcze mniejsze. Co więcej, jeśli deweloper ma duże doświadczenie w budowie domów szeregowych – można mu zaufać, gdyż dysponuje odpowiednią wiedzą techniczną i stosuje rozwiązania optymalne dla przyszłych mieszkańców.

Dom w zabudowie szeregowej w Pyskowicach koło Gliwic

Zakup mieszkania od dewelopera to też mniejsze ryzyko niespodziewanych kosztów. Przy zakupie jeszcze przed ukończeniem budowy, nawet jeśli cena inwestycji wzrośnie (np. przez drastyczną podwyżkę cen materiałów budowlanych), to finalnie i tak zapłacimy tyle, na ile opiewa umowa. Budując dom samodzielnie, warto mieć na uwadze, że ceny rynkowe rosną i kosztorys zrobiony w 2021 r. będzie nieaktualny już na początku roku 2022. Wówczas za każdą podwyżkę cen materiałów i robocizny zapłacimy z własnej kieszeni.

Rozważając budowę własnego domu, należy też mierzyć siły na zamiary. Nie każdy z nas na tyle interesuje się budownictwem, aby wystarczająco orientować się w specyficznych aspektach planowania i budowy domu. 

Trudności może sprawić podejmowanie technicznych decyzji, a te warto zostawić profesjonalistom w tej dziedzinie. 

3 KOMENTARZE

  1. “Przy zakupie jeszcze przed ukończeniem budowy, nawet jeśli cena inwestycji wzrośnie (np. przez drastyczną podwyżkę cen materiałów budowlanych), to finalnie i tak zapłacimy tyle, na ile opiewa umowa. W przypadku własnej budowy kosztorys zrobiony w 2021 r. może być już nieaktualny na początku roku 2022. Wtedy za każdą podwyżkę zapłacimy z własnej kieszeni.”

    Co za bzdura. Pieniądze nie rosną na drzewach. Jeżeli koszty materiałów wzrosną to oczywiste, że deweloper będzie szukał oszczędności gdzieś indziej, tak więc finalnie i tak potencjalny odbiorca straci tam, gdzie czegoś nie widzi 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here