Jeszcze do czwartku wszyscy wierzyli w rozwiązanie spornych kwestii.

W czasie kolejnych rund rozmów pomiędzy przedstawicielami Kompanii Węglowej a związkami zawodowymi doszło do znacznego zbliżenia obu stron. Niestety trwające półtora miesiąca negocjacje zakończyły się fiaskiem. W trakcie trwających 14 godzin rozmów wstępnie ustalono, że trzeba zrezygnować z łączenia kopalń oraz zwolnień pracowników administracji. Proponowane zapisy gwarantowały górnikom dołowym pracę do 2020 roku, a pozostałym pracownikom przez najbliższe 3 lata. Jednak pomimo wypracowanego kompromisu, jeden z 13 działających w przedsiębiorstwie związków, odmówił podpisania oficjalnego projektu porozumienia. “Kadra”, która zakwestionowała wszystkie proponowane zapisy, jeszcze nie przedstawiła publicznie swojego stanowiska w tej sprawie. 

Wiceprezes Kompanii Węglowej Marek Uszko zapowiedział, że ze względu na zerwanie rozmów, zarząd przedstawi Radzie Nadzorczej wcześniejszy, dużo bardziej radykalny program restrukturyzacji – Zarówno cele założone w programie, jak i sposoby ich osiągnięcia, pozostają aktualne. Chcemy utrzymać zatrudnienie w spółce na maksymalnym możliwym poziomie, a jednocześnie zapewnić firmie płynność, poprawić efektywność i odzyskać rentowność. Planujemy sprzedaż kopalni Knurów-Szczygłowice i łączenie ze sobą niektórych kopalń – przekazał Uszko.

W konsekwencji górnicy mogą spodziewać się zmniejszenia liczby ścian wydobywczych. Niestety wiąże się to również z redukcją zatrudnienia oraz obniżeniem kosztów pracy. Jak zapowiadają przedstawiciele związków zawodowych, planuje się likwidację niektórych świadczeń oraz zamrożenie płac. Pracę ma stracić prawie 1 tysiąc osób. Z dotychczas istniejących 15 kopalń, po połączeniu ma działać siedem podmiotów. 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here