środa, 16 czerwca, 2021
Strona główna INFORMACJE

INFORMACJE

EtnoBazar zmienił lokalizację, zaprasza na Wyszyńskiego!

Jest pewien nietuzinkowy sklep orientalny w Gliwicach, który istnieje już u nas 8 lat. Spieszymy z informacją, że ostatnio zmienił lokalizację na bardziej dogodną dla wszystkich klientów!  Mówimy tu o EtnoBazar Showroom na ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 14B (na przeciwko budynku Fluoru). Nowy lokal to ponad 200 metrów kwadratowych wypełnionych po brzegi orientalnymi produktami z całego świata. Zaskakuje feerią barw i zapachów z najodleglejszych zakątków kuli ziemskiej. 

EtnoBazar zaprasza 17, 18 i 19 czerwca (od czwartku do soboty) na zakupy z 20% rabatem (promocja dotyczy całego asortymentu, ale nie łączy się z innymi promocjami) Rabat udzielany jest na hasło: „Dzisiaj w Gliwicach”.

Sklep EtnoBazar ma w ofercie niemal 3000 egzotycznych produktów pochodzących z Afryki, Ameryki Południowej i Azji. Wszystkie one dostępne są online na stronie http://etnobazar.pl ale i we wspomnianym Showroomie EtnoBazaru na ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 14B. Odwiedziny w sklepie stacjonarnym przypominają rozbieranie rosyjskiej matrioszki – jak ona, co rusz, sklep zaskakuje czymś nowym. Może się zakręcić w głowie nie tylko od zapachów, ale i bogactwa oferty. Bo czegóż tu nie ma!

Kosmetyki, kadzidła, meble, dekoracje, odzież i dodatki. Niespotykany, jak na gliwickie sklepy, jest tu wybór orientalnej żywności: sosy, pasty, przyprawy, ryże, kasze i makarony do azjatyckich dań. Poza japońskimi wasabi czy matchą lub koreańskim kimchi, możemy zaopatrzyć się tu również w zdrową żywność: wiele rodzajów zbóż, nasion, orzechów. Chyba żaden sklep w okolicy nie może poszczycić się też tak dużą różnorodnością yerba mate i wietnamskiej kawy.  Znajdziemy tu również wszystkie niezbędne składniki na sushi. 

EtnoBazar to jednak nie tylko kuchnia, sporo miejsca poświęcono także akcesoriom do wystroju wnętrz – nie tylko kolorowe ozdoby do salonu czy jadalni, ale również różnego rodzaju orientalne dekoracje i dekory na ścianę. Wzorzyste narzuty, kilimowe i plecione dywaniki, finezyjne poszewki na poduszki, dzwonki, egzotyczne maski i wygodne indyjskie pufy. Można wymieniać bez końca. Oryginalny i niecodzienny styl z pewnością zadowoli miłośników orientu, a być może przekona również amatorów minimalizmu i bardziej surowych, skandynawskich klimatów.

Warto odwiedzić EtnoBazar Showroom, aby zapoznać się z ofertą, której nie spotkamy w sklepach wielkopowierzchniowych i designerskich, popularnych magazynach. Jest tu na przykład rozbudowany dział ezoteryczny: olejki eteryczne, kadzidła i kadzidełka, misy modlitewne i świece czakralne. Miłośniczki i miłośnicy stylu boho również znajdą tu coś dla siebie: szarawary, etno biżuteria, indyjskie szale i turecka ceramika. 

Zapraszamy więc w egzotyczną podróż na nasz rodzimy, gliwicki EtnoBazar i zachęcamy do odkrywania zakątków etnobazarowych regałów, tam gdzie znajdziemy cały Świat w jednym miejscu! 

EtnoBazar Showroom
ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 14B, Gliwice
tel. 883157575, e-mail: biuro@etnobazar.pl
http://facebook.com/EtnoBazarShowroom 

Wielkie otwarcie Centrum Architektury Ogrodowej Mera Garden

0

Mera Garden to aż 22500 m2 powierzchni ekspozycyjnej! W tym nowoczesnym centrum architektury ogrodowej, którego otwarcie odbędzie się 18 czerwca, znajdziemy bardzo bogatą pod względem wzornictwa i zróżnicowana finansowo ofertę wyposażenia tarasów i ogrodów.

Asortyment Mera Garden to szeroki wybór artykułów do aranżacji przestrzeni wokół domu: trwałe i efektowne płytki tarasowe, deski kompozytowe oraz bruk; meble ogrodowe w każdym stylu; praktyczne i wytrzymałe zadaszenia tarasów, pergole i parasole ogrodowe; nowoczesne i bezpieczne grille, paleniska oraz promienniki; niezwykle efektowne donice, oświetlenie oraz dekoracje zewnętrzne; zapewniające niebywały relax baseny, minibaseny, sauny zewnętrzne, hydromasaże; a dla dopełnienia – rośliny ogrodowe.

Mera Garden to kompleksowa obsługa. Jeśli nie masz głowy do planowania, warto skorzystać z usług naszych projektantów – architektów krajobrazu. Takich, którzy wezmą pod uwagę nie tylko praktyczne rozwiązania i wiodące trendy, ale przede wszystkim upodobania klientów. O dobór najlepszych produktów i odpowiedni termin dostawy towarów zadbają już nasi specjaliści.

Ogrody i tarasy nie chcą już być tylko praktyczne, chcą być piękne! Warto zadbać o niecodzienny, ponadczasowy i przykuwający oko efekt! A potem już można sobie usiąść na huśtawce czy leżance, przy grillu, pod daszkiem i rozkoszować się życiem… Dołączysz do Mera Garden?

Wielkie marzenia o pięknym ogrodzie wymagają wielkich możliwości. Wszystkie znajdziesz i zrealizujesz z Mera Garden!

Wielkie otwarcie:
kiedy? – w dniach 18-20.06.2021r
gdzie? – Tychy, ul. Beskidzka 111

Mera – trochę historii

30 lat temu otwarliśmy swój pierwszy sklep budowlany, zaczynając jako rodzinna firma. W tej drugiej kwestii nic się nie zmieniło – wciąż rozwijamy swój biznes w oparciu o rodzinne wartości i przyjazną atmosferę. Zmianie uległa skala naszego działania – zyskaliśmy wiodącą pozycję na śląskim rynku materiałów budowlanych i wyposażenia wnętrz, a 2021 rok otworzył nas także na ogólnopolską sprzedaż, dzięki uruchomieniu sklepu internetowego. Od lat rozwijamy także własną markę Dessi Home – www.dessihome.pl

Jak wyglądała nasza droga od przedsiębiorstwa z materiałami budowlanymi do firmy specjalizującej się w sprzedaży płytek ceramicznych i asortymentu, niezbędnego przy aranżowaniu wnętrz i łazienek? Sukcesywnie powiększaliśmy ofertę, szukając inspiracji na branżowych targach, m.in. we Frankfurcie, w Walencji, Mediolanie i Bolonii, aby dostarczać klientom wysokiej jakości produkty zgodne z europejskimi i światowymi trendami. Lata doświadczeń zaowocowały licznymi współpracami z producentami artykułów wnętrzarskich z całej Europy. Nieustannie sięgamy po to co najlepsze, oferując bogate i unikalne na ogólnopolską skalę wzornictwo oraz zróżnicowane pod względem finansowym materiały wykończeniowe.

Mera Galerie Wnętrz

Jesteśmy obecni w trzech miastach: Tychach, Katowicach oraz w Bielsku-Białej, gdzie od 2017 roku znajduje się nasza galeria wnętrz o powierzchni 4 tys.m2 – to jeden z największych tego typu obiektów w Polsce. W naszych salonach znajdziecie duży wybór płytek ceramicznych, w tym wielkich formatów, niepowtarzalne wzory mozaik, beton architektoniczny, tapety najlepszych producentów, ozdobne dekory, nowoczesne oświetlenie, lustra oraz oczywiście wyposażenie łazienek. Kilka lat temu Mera kojarzona była głównie z płytkami, wyposażeniem łazienek, oświetleniem, narzędziami oraz materiałami budowlanymi. Teraz markę i rozpoznawalność budujemy również, jako Mera Meble.

Belgijska firma z KSSE szuka pracowników do bytomskiego zakładu

0

Satysfakcjonująca praca w dobrej atmosferze, w dodatku bez konieczności codziennych, dalekich dojazdów? Analizując rynek i indywidualne potrzeby, połączenie tych czynników wydaje się stosunkowo trudne. Okazuje się jednak, że to możliwe. Belgijska firma Epco, działająca w Bytomiu od ponad 3 lat, cały czas się rozwija i poszukuje chętnych do podjęcia współpracy. O tym, że naprawdę warto być częścią tego zespołu, opowiedział jeden z pracowników.

Epco Polska Spółka z o.o. zajmuje się produkcją paneli do bram segmentowych. Gotowe panele trafiają do przedsiębiorstw, zajmujących się produkcją i sprzedażą kompletnych bram. To pierwsza firma, która zdecydowała się na budowę zakładu produkcyjnego na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Bytomiu. Mimo posiadania bardzo zautomatyzowanej linii produkcyjnej, w dalszym ciągu – to człowiek pełni kluczową rolę w całym procesie. W niewielkim, ale profesjonalnym zespole, od blisko dwóch lat pracuje pan Błażej, który zdecydował się opowiedzieć nam swoją historię.

Jak trafił pan do firmy?
Do firmy Epco dołączyłem we wrześniu 2019 roku, wcześniej pracowałem na strefie w Gliwicach w dwóch zakładach, łącznie przez 4-5 lat, jakoś tak. Ze względu na podeszły wiek mojego taty i chorobę musiałem jednak zrezygnować z pracy. Zajmowałem się domem i tatą… do czasu jego pożegnania w lipcu 2019 roku. O firmie Epco dowiedziałem się od bardzo dobrego przyjaciela, który powiedział, że to najwyższy czas, żebym rozejrzał się za dobrą pracą i żebym tam złożył swoje papiery. Na początku nie byłem bardzo przekonany bo nie miałem uprawnień UDT na wózek widłowy. Pomyślałem, no raczej mnie nie przyjmą, bo to firma z panelami, to trzeba jeździć wózkiem widłowym. No, ale zaryzykowałem. Złożyłem papiery i od tego momentu wszystko potoczyło się bardzo szybko.

Jak przebiegał proces rekrutacji?
Praktycznie jak w piątek złożyłem CV no to w poniedziałek już miałem telefon z firmy rekrutującej pracowników. To firma zewnętrzna, która dokonuje przyjęć w początkowym okresie zatrudnienia. Zostałem zaproszony na rozmowę do pana dyrektora. Po rozmowie miałem oczekiwać na decyzję w ciągu następnych dni. Muszę przyznać, że przyszła zaskakująco szybko, bo już w tym samym dniu dowiedziałem się, że zostałem przyjęty. Dostałem skierowanie na badania… no i tak zaczęła się moja przygoda. Na początku byłem zatrudniony przez firmę rekrutacyjną, po ponad pół roku zostałem przyjęty już bezpośrednio do Epco.

Teraz pracuje pan w miejscu zamieszkania. To spory zysk czasowy, w porównaniu do przeszłości?
Strefa w Bytomiu jest bardzo dobrze skomunikowana. Ja mieszkam bardzo blisko zakładu, więc to też był ważny czynnik, że złożyłem papiery tutaj, bo jednak dojazdy na strefę do Gliwic i czasowo i finansowo wychodziły gorzej. Teraz mam praktycznie zerowe koszty. Mieszkam o dosłowny „rzut kamieniem” od firmy. Duża część załogi mieszka naprawdę blisko. To nie jest problem, żeby z kimś podjechać w razie czego samochodem. Z przystanku tramwajowego spacerem też jest przyjemna trasa.

Jak wyglądały pana początki? Czy firma zapewniła odpowiednie szkolenia?
Spodobało mi się to, że zostałem dobrze przyjęty do zespołu. Od pozostałych pracowników uzyskałem bardzo wiele cennych rad i nauk, nigdy nie odmawiano mi pomocy. Po pierwszym miesiącu zostałem skierowany na kurs na wózek widłowy, który odbywał się u nas w firmie. Później zdałem egzamin i otrzymałem uprawnienia. Na suwnicę posiadałem już wcześniej. Pracę zacząłem od najprostszego stanowiska, cały czas bacznie obserwowałem pracę innych i uczyłem się wszystkiego żeby być gotowym do obsługi kolejnych stanowisk na linii produkcyjnej. W tej chwili uważam, że dobrze mam opanowane już trzy, powoli poznaje też te pozostałe. Nie boję się też pracy w magazynie – potrafię załadować lub rozładować auto a to nie jest prosta sprawa – nasze panele są bardzo delikatne i łatwo jest uszkodzić paczkę.

Na jakim stanowisku pracuje pan obecnie?
Teraz już od prawie roku jestem na stanowisku kontrolera jakości. Odpowiadam za to, żeby panele wychodziły z tego zakładu w 100% sprawne – my produkujemy „Mercedesa” w swojej klasie. Muszę też patrzeć na decyzje, które podejmują koledzy, bo wiadomo, też mogą popełnić błędy na każdym etapie produkcji.

Nie można w tej pracy wpaść w rutynę. Na początku zaczynałem jak każdy w tej firmie, od najprostszej pracy, to się u nas nazywa preparator – taki człowiek tak naprawdę od wszystkiego. Wiadomo, musi być taka osoba. W każdej pracy zaczyna się drogę raczej od początku, chyba, że jest się specjalistą w danej dziedzinie. Ja bardzo szybko przeszedłem ten etap. Będąc preparatorem poznawałem linię od początku do końca. Zależało mi na wdrożeniu się i nauce kolejnych stanowisk. Z czasem poznawałem ich specyfikę, problematykę. Dzięki temu wiem co się teraz dzieje u danego kolegi na jego miejscu pracy. Mogę zawsze pomóc, zareagować i doradzić.  Nie zapominam, że wszystkiego uczyłem się od nich. Generalnie i ja i zakład jesteśmy zadowoleni z naszej współpracy.

Jakie są pana plany na dalszą przyszłość zawodową?
Jestem w trakcie szkolenia na stanowisko pilarza, bo jako kontroler jakości poruszam się właśnie pomiędzy piłą najwięcej, preparatorem no i pakowaczką. To jest taki mój główny rejon pracy na dziś. Nie zapominam też o początku linii, gdzie przebywam, jeśli trzeba. Zobaczymy. Stanowisko Pilarza jest też bardzo odpowiedzialne, trochę bardziej takie komputerowo-mechaniczne. Trzeba znać parametry, znać ustawienia programów, jaki program do danego rodzaju panela jest wymagany. Zobaczymy jak to się rozwinie…

Jaka atmosfera panuje w pracy?
To nie jest przede wszystkim tak, że tu się pracuje jak maszyna przez 8 godzin. W innym zakładzie miałem tak, że co 30 sekund wyjeżdżała jakaś część i musiałem na bieżąco przez całą zmianę robić to samo. A tutaj jako kontroler mogę też pomagać innym. Kontroluję, mogę zastąpić w razie przerwy śniadaniowej lub nagłej potrzeby, czy konieczności załatwienia czegoś w biurze. Tu jest to, że nie ma tej monotonii, każdy dzień przynosi mi coś nowego,  codziennie się czegoś uczę. I wiem, że nie można być czegoś w 100% pewnym, bo sytuacja się może zmienić bardzo dynamicznie. Z dobrego panela czasem nagle się robi zły panel. To jest blacha, a na niej jakieś rysy lub wgniecenia mogą się przecież pojawić. Generalnie jeśli chodzi o nasz zespól, atmosfera jest dobra.

Nie ma negatywnych emocji. Wiadomo, jak to jest w życiu. Czasami mamy inne zdanie z kolegami na różne tematy, wolimy to zrobić tak a nie inaczej ale na koniec zawsze wszystko dogadujemy między sobą, wyjaśniamy i wspólnie bierzemy się do pracy. Pracowałem w Gliwicach w dużo większych zakładach, większy skład, większy zasób ludzki. Tam pracowało kilkadziesiąt tysięcy osób. W tamtych zakładach byłem tylko sztuką, liczbą. Jednym z wielu. Tu trafiłem do załogi, gdzie na początku było to dwanaście osób z jedną zmianą. Teraz jest już ponad dwadzieścia osób, pracujemy na dwie zmiany, planowana jest też trzecia. Nocna. Jesteśmy tutaj jak rodzina, tutaj zżywamy się.

Czy ma pan jakieś wskazówki dla chętnych?
Na pewno trzeba zacząć od złożenia swojego CV. Nie można się bać. Ja miałem obawy, ale jednak podjąłem ten krok. Warto zobaczyć, jak to wszystko tu wygląda. Na początku można przyjść na próbę. Ten miesiąc jednak trzeba przepracować, żeby zobaczyć jaka jest atmosfera, jak to w firmie wygląda od środka.  Wtedy można podejmować decyzje co dalej. Jeżeli ktoś boi się zaryzykować, a bo to firma belgijska, bo jakieś opinie w sieci różne krążą, bo przecież jednemu może stanowisko prasować, innemu nie. Najważniejszy jest ten pierwszy krok. Trzeba wysłać CV i spróbować. Jak się nie spróbuje, to się przecież nie wie…

18-letni Ariel Mosór został nowym zawodnikiem Piasta

0

18-letni Ariel Mosór został nowym zawodnikiem Piasta. Ariel urodził się w Katowicach, ale swoją przygodę z piłką rozpoczynał w Unii Warszawa. W 2018 roku przeszedł do Legii, gdzie występował w zespołach młodzieżowych i drugiej drużynie Wojskowych. W 2020 roku wystąpił w dwóch spotkaniach Ekstraklasy. 

– Jestem zadowolony z przejścia do Piasta. Myślę, że tutaj rozwinę się jako zawodnik, bo to bardzo dobre do tego miejsce. Na pewno jestem zawodnikiem młodym i mam długą perspektywę bycia młodzieżowcem, dlatego przede mną dużo nauki. Chcę się jak najbardziej rozwinąć, ale też pokazać, że potrafię grać w piłkę – powiedział Ariel Mosór po podpisaniu kontraktu.

– Ariel to kolejny młody zawodnik, który trafia do naszego zespołu. Chcemy podejmować śmiałe decyzje i mam przekonanie o tym, że wszyscy skorzystamy na jego obecności w klubie. Wierzę w to, że szanse oraz warunki, jakie zostaną mu stworzone będzie potrafił w pełni wykorzystać – powiedział Grzegorz Bednarski, prezes Piasta Gliwice. 

Młody obrońca ma za sobą także występy w młodzieżowych reprezentacjach narodowych. Grał w kadrach Biało-Czerwonych od U-15 do U-19. Powoływany był również do zespołu do lat 21, gdzie czeka jeszcze na swój premierowy mecz.

– Transfer Ariela to inwestycja na lata. To zdolny chłopak z niezłymi warunkami fizycznymi. W Piaście Gliwice ma się od kogo uczyć i jestem pewny, że w niedługim czasie będziemy się cieszyć z pozytywnych efektów jego pracy – powiedział Bogdan Wilk, dyrektor sportowy Piasta Gliwice.

Czym się różni budowa własnego domu od zakupu od dewelopera?

3

Własny dom to jedno z najpowszechniejszych marzeń Polaków. Nic dziwnego – kto nie chciałby cieszyć się większą przestrzenią i ogródkiem? Porównajmy zatem, jakie są różnice między domem od dewelopera, własną budową a mieszkaniem.

Za rekordowe wskaźniki na rynku nieruchomości w Polsce odpowiada nie tylko sprzedaż mieszkań, ale też kilkadziesiąt tysięcy domów i domów w zabudowie szeregowej co roku oddawanych do użytku. To wygodna alternatywa dla mieszkań w bloku, szczególnie w miastach, gdzie dojazd do centrum zajmuje niewiele czasu, więc spokojnie można mieszkać przy jego granicach.    

Dom a mieszkanie – co jest droższe?

Paradoksalnie, choć dom charakteryzuje się zazwyczaj większą powierzchnią użytkową, obecnością ogrodu, poddasza i często garażu, to jego cena jest wyraźnie niższa od mieszkania o podobnej powierzchni. Powodem jest oczywiście lokalizacja – ponieważ mieszkania są zlokalizowane najczęściej w centrum miast, to sama cena działki wpływa na ostateczną cenę lokalu. Osiedla domów są zlokalizowane najczęściej na obrzeżach miast, ale za to z łatwym dojazdem i dobrą infrastrukturą. Pozwala to zwiększyć powierzchnię domu i ogrodu, a jednocześnie zapłacić mniej za metr kwadratowy, niż w przypadku mieszkań w bloku. 

W większych miastach lokalizacja poza centrum może być problemem. Przykładowo, gdy np. z obrzeży Warszawy chcemy dojechać do centrum, może to potrwać nawet kilkadziesiąt minut; w średnich – jak Gliwice – kilka, kilkanaście.

Mieszkania z instalacją fotowoltaiczną w Zabrzu na granicy Gliwic i Szałszy

Dom od dewelopera w Gliwicach 

Domy szeregowe na osiedlach spójnych architektonicznie są alternatywą dla mieszkań w bloku, ale również dla budowy własnego domu. W przypadku naszych inwestycji wszystkie budowane przez nas osiedla domów są i będą spójne – mówi ekspert z dom100.eu, śląskiego dewelopera. Do tej pory firma sprzedała ponad 450 domów i mieszkań. Aktualnie realizuje 5 nowych inwestycji mieszkaniowych w Gliwicach, Zabrzu i w Pyskowicach. – Jeśli decydujesz się na zakup domu od dewelopera, możesz liczyć na pomoc, jakiej nikt nie udzieli ci, gdy budujesz sam. U nas jest to np. wsparcie doradcy kredytowego w zdobyciu finansowania – dodaje. 

Plusy i minusy zakupu domu u dewelopera

Oczywiście należy pamiętać, że wybierając dom od dewelopera, to nie my budujemy razem z nim, ale to deweloper buduje dla nas. Dlatego należy się liczyć z tym, że po zaakceptowaniu gotowego projektu będziemy mieli mniejszy wpływ na ostateczny kształt domu, niż gdybyśmy stawiali go samodzielnie. Ma na to wpływ całe otoczenie inwestycji, zaakceptowany kosztorys i wcześniej uzyskane pozwolenia budowlane. Z drugiej strony, kupując mieszkanie w bloku, możliwości modyfikacji są jeszcze mniejsze. Co więcej, jeśli deweloper ma duże doświadczenie w budowie domów szeregowych – można mu zaufać, gdyż dysponuje odpowiednią wiedzą techniczną i stosuje rozwiązania optymalne dla przyszłych mieszkańców.

Dom w zabudowie szeregowej w Pyskowicach koło Gliwic

Zakup mieszkania od dewelopera to też mniejsze ryzyko niespodziewanych kosztów. Przy zakupie jeszcze przed ukończeniem budowy, nawet jeśli cena inwestycji wzrośnie (np. przez drastyczną podwyżkę cen materiałów budowlanych), to finalnie i tak zapłacimy tyle, na ile opiewa umowa. Budując dom samodzielnie, warto mieć na uwadze, że ceny rynkowe rosną i kosztorys zrobiony w 2021 r. będzie nieaktualny już na początku roku 2022. Wówczas za każdą podwyżkę cen materiałów i robocizny zapłacimy z własnej kieszeni.

Rozważając budowę własnego domu, należy też mierzyć siły na zamiary. Nie każdy z nas na tyle interesuje się budownictwem, aby wystarczająco orientować się w specyficznych aspektach planowania i budowy domu. 

Trudności może sprawić podejmowanie technicznych decyzji, a te warto zostawić profesjonalistom w tej dziedzinie. 

24-letni hiszpański obrońca nowym piłkarzem Piasta

0

Miguel Munoz został nowym zawodnikiem Piasta Gliwice. 24-letni obrońca podpisał kontrakt, który związał go z Niebiesko-Czerwonymi do 30 czerwca 2023 roku. W umowie zapisano opcję przedłużenia jej o kolejne 12 miesięcy.

– Decyzję o przejściu do Piasta podjąłem stosunkowo szybko. Kiedy dowiedziałem się o zainteresowaniu ze strony klubu, to praktycznie od razu zdecydowałem się wykonać ten krok. Nie mogę doczekać się rozpoczęcia pracy, poznania zespołu i trenera. Chciałbym jak najszybciej przystąpić do działania, by dobrze wejść w nowy sezon – powiedział Miguel Munoz po podpisaniu kontraktu.

Miguel Munoz jest środkowym obrońcą. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w zespołach młodzieżowych Deportivo La Coruna. Następnie reprezentował barwy takich klubów jak: Silva SD, Deportivo Alaves B, UD Sanse, AD Union Adame czy Realu Murcia. W zakończonym niedawno sezonie zanotował 21 występów na poziomie Segunda Division B. 

– Nie miałem wcześniej możliwości grać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, ale na boisku zawsze daję z siebie wszystko i jestem oddany zespołowi. Jestem rozważnie grającym obrońcą z dobrą kontrolą i wyprowadzeniem piłki. Chciałbym jak najlepiej wykorzystać daną mi szansę – zaznaczył nowy piłkarz Niebiesko-Czerwonych.

– Jesteśmy zadowoleni, że Miguel Munoz podpisał z nami kontrakt, ponieważ wzmocni on rywalizację w obronie. Jestem przekonany, że w najbliższym czasie zobaczymy jego wysokie umiejętności na boisku – powiedział Grzegorz Bednarski, prezes Piasta Gliwice.

– Miguel jest wszechstronnie grającym obrońcą, który może występować zarówno na lewej, jak i prawej stronie środka obrony. Jest stosunkowo młody i wierzymy, że w naszym zespole zrobi krok do przodu i jeszcze bardziej się rozwinie, co będzie korzyścią dla obu stron. Z pewnością podniesie konkurencję w formacji defensywnej – powiedział Bogdan Wilk, dyrektor sportowy Piasta Gliwice. 

Od środy utrudnienia na Toszeckiej. Ręczne sterowanie ruchem

0

9 czerwca br. kierowcy poruszający się ul. Toszecką od skrzyżowania ulic: Jana Śliwki i Toszeckiej, w kierunku ronda im. Lecha Kaczyńskiego, muszą liczyć się z utrudnieniami.

Od godzin porannych prowadzone będą prace związane z budową przyłącza wody. Zajęta zostanie część jednego pasa ruchu na wysokości budynku przy ul. Toszeckiej nr 23. W przypadku występowania utrudnień w ruchu, wykonawca będzie zobowiązany do wprowadzenia ręcznego sterowania ruchem. Prace w tym miejscu powinny zakończyć się następnego dnia – 10 czerwca. 

[TV] Do Piasta Gliwice dotarła dzisiaj Akademia Klasy Ekstra

0

Dzisiaj do Gliwic dotarła Akademia Klasy Ekstra. Na boiskach przy ul. Sokoła pojawiło się wielu młodych piłkarzy z klubów partnerskich Piasta Gliwice. Akademie organizowane są przez Ekstraklasę SA przy wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Na każdym z turniejów obecni są trenerzy, którzy obserwują zmagania i wyłapują największe talenty.

Gliwickie siatkarki najlepszą drużyną uczelni technicznych

0

Zakończyły się już rozgrywki w Akademickich Mistrzostwach Polski. W finałowym turnieju, który odbył się w Krakowie siatkarki Politechniki Śląskiej zajęły IV lokatę. Jednocześnie podopieczne Krzysztofa Czapli wygrały klasyfikację na najlepszą drużynę wśród uczelni technicznych.

W finale o miano najlepszej drużyny akademickiej rywalizuje 16 zespołów. Rozgrywki toczą się przez trzy dni. Zaczynają się od od rywalizacji w grupie. Na tym etapie gliwiczanki nie miały sobie równych. Wygrały wszystkie trzy mecze i awansowały do kolejnej fazy z pierwszego miejsca. W ćwierćfinale drużyna PŚ zmierzyła się z UJ Kraków, odnosząc przekonywujące zwycięstwo.

W półfinale jednak nasze Akademiczki trafiły na PWSZ Tarnów. Rywalki wzmocnione zawodniczkami z całego Podkarpacia okazały się już za mocne. Tarnowianki zresztą wygrały ten turniej finałowy. Na koniec gliwiczanki powalczyły o trzecie miejsce, ulegając po walce – WSZiA Opole 1:3. Czwarta lokata to jednak świetny wynik, zważywszy, że drużyna z Politechniki Śląskiej nie pojechała do Krakowa w takim samym składzie, jaki można było oglądać w meczach z I ligi.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyniku. Myślę, nawet, że można to traktować jako pewną niespodziankę. Uczelnie, które kształcą w kierunkach sportowych, albo zawodowych mają w składach nawet zawodniczki z ekstraklasy, albo młodzieżowych reprezentacji Polski. My jesteśmy uczelnią techniczną, ale jak się okazało w grupie pokonaliśmy AWF Katowice, a ten zespół zagrał w ścisłym finale – tak ocenił występ zespołu Politechniki Śląskiej profesor Krzysztof Czapla

Nawet pół miliona od ZUS na poprawę BHP. Rusza nabór wniosków

0

Od 1 czerwca przedsiębiorcy mogą składać wnioski do ZUS o dofinansowanie projektów na poprawę bezpieczeństwa i higieny pracy. W tym roku ZUS przeznaczy na ten cel aż 75 mln zł, to o 25 mln więcej niż w latach poprzednich. Wysokość kwot i poziom dofinansowania został zróżnicowany ze względu na rodzaj przedsiębiorstwa. 

Inwestycje zgłoszone w ramach konkursu mają nie tylko poprawić bezpieczeństwo pracy, ale także zmniejszyć niekorzystne oddziaływanie szkodliwych czynników w pracy. Firmy mogą starać się m.in. o dofinansowanie zakupu maszyn, urządzeń i sprzętu chroniącego przed hałasem, promieniowaniem czy zakupu sprzętu, który ograniczy obciążenie układu mięśniowo-szkieletowego pracowników.

– Pieniądze z dofinansowania z ZUS można przeznaczyć na przykład na urządzenia oczyszczające i wentylujące powietrze, oświetlenie,  rusztowanie ruchome – przejezdne, zakup środków ochrony indywidualnej, zakup wind dekarskich czy środków technicznych do zabezpieczania strefy pracy pracowników jak bariery tymczasowe, balustrady, pachołki, itp.   Pełna lista znajduje się w załączniku do Regulaminu Konkursu – informuje Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa kujawsko-pomorskiego.

Od 5 tys. zł do pół miliona zł

Wysokość dofinansowania zależy od liczby osób, za które przedsiębiorca opłaca składki na ubezpieczenia społeczne. W przypadku mikro- i małych przedsiębiorstw procent dofinansowania jest największy. Mikroprzedsiębiorstwa zgłaszające do ubezpieczeń od 1 do 9 osób mogą uzyskać dofinansowanie nawet do 90 proc. wartości projektu (nie więcej niż 140 tys. zł), a małe, zgłaszające od 10 do 49 osób  do 80 proc. (maksymalnie do 210 tys. zł).

Najwyższe kwotowo dofinansowanie mogą otrzymać duże zakłady, zatrudniające powyżej 250 osób. Na projekty inwestycyjno-doradcze może to być nawet pół miliona złotych, przy czym udział procentowy dofinansowania nie może przekroczyć 20 proc. wartości projektu. – Minimalna kwota dofinansowania, o którą może ubiegać się wnioskodawca, wynosi 5 tys. zł. W ramach programu dofinansowaniu podlegają wyłącznie działania inwestycyjne i doradcze wskazane w „Katalogu działań”.

W jednym projekcie może być realizowanych równocześnie wiele działań o różnym charakterze i z różnych obszarów technicznych, które mają przyczynić się do ograniczenia lub zniwelowania występowania czynników ryzyka na stanowiskach pracy – dodaje rzeczniczka.

Termin na złożenie do 30 czerwca

Wnioski można składać już od 1 czerwca do 30 czerwca. Przekazanie dokumentów odbywa się wyłącznie w formie elektronicznej za pośrednictwem strony www.prewencja.zus.pl. Rozpatrzenie wniosku jest dwuetapowe. Najpierw ocenę formalną, czyli sprawdzenie kompletności i poprawności złożonych wniosków, przeprowadzi ZUS. Późniejsza ocena merytoryczna należy natomiast do ekspertów Centralnego Instytutu Ochrony Pracy.   Na stronie BIP Zakładu Ubezpieczeń Społecznych udostępniono więcej informacji o konkursie, w tym jego regulamin oraz wymagane załączniki. 

Pytania lub wątpliwości dotyczące konkursu można zgłaszać pocztą elektroniczną na adres e-mail: konkurs@zus.pl

Komu dofinansowanie nie przysługuje

Nie każda firma może wziąć udział w konkursie. Na dofinansowanie nie może liczyć przedsiębiorca, który zalega z opłacaniem składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenia zdrowotne oraz podatkami. Firma nie może też znajdować się w stanie upadłości, pod zarządem komisarycznym, w toku likwidacji, postępowania upadłościowego lub postępowania układowego z wierzycielem. Wykluczony jest także przedsiębiorca, który otrzymał już w ciągu ostatnich 3 lat dofinansowanie z ZUS lub został w tym czasie zobowiązany do jego zwrotu. 

EtnoBazar zmienił lokalizację, zaprasza na Wyszyńskiego!

Jest pewien nietuzinkowy sklep orientalny w Gliwicach, który istnieje już u nas 8 lat. Spieszymy z informacją, że ostatnio zmienił lokalizację na bardziej dogodną dla wszystkich klientów!...

Wielkie otwarcie Centrum Architektury Ogrodowej Mera Garden

Mera Garden to aż 22500 m2 powierzchni ekspozycyjnej! W tym nowoczesnym centrum architektury ogrodowej, którego otwarcie odbędzie się 18 czerwca, znajdziemy bardzo bogatą pod względem wzo...

Belgijska firma z KSSE szuka pracowników do bytomskiego zakładu

Satysfakcjonująca praca w dobrej atmosferze, w dodatku bez konieczności codziennych, dalekich dojazdów? Analizując rynek i indywidualne potrzeby, połączenie tych czynników wydaje się stos...

18-letni Ariel Mosór został nowym zawodnikiem Piasta

18-letni Ariel Mosór został nowym zawodnikiem Piasta. Ariel urodził się w Katowicach, ale swoją przygodę z piłką rozpoczynał w Unii Warszawa. W 2018 roku przeszedł do Legii, gdzie występo...

Czym się różni budowa własnego domu od zakupu od dewelopera?

Własny dom to jedno z najpowszechniejszych marzeń Polaków. Nic dziwnego - kto nie chciałby cieszyć się większą przestrzenią i ogródkiem? Porównajmy zatem, jakie są różnice między domem od...

24-letni hiszpański obrońca nowym piłkarzem Piasta

Miguel Munoz został nowym zawodnikiem Piasta Gliwice. 24-letni obrońca podpisał kontrakt, który związał go z Niebiesko-Czerwonymi do 30 czerwca 2023 roku. W umowie zapisano opcję przedłuż...