wtorek, 28 czerwca, 2022

SPORT

„Gdybyśmy przyjęli tę ofertę, to sam Damian by się na nas lekko obraził”

0

Od kilku dni w mediach dywaguje się na temat odejścia Damiana Kądziora z Piasta. Temat jest gorący, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że gliwicki klub nie ma mocnego zastępcy na miejsce skrzydłowego.

Z Wigrów Suwałki do Primera Division

Kądzior jest ważnym piłkarzem dla Niebiesko-Czerwonych. Skrzydłowy zaliczył dobry sezon, teraz interesuje się nim Mistrz Polski – Lech Poznań. Zawodnik, którego przed pięciu laty z Wigrów Suwałki Górnik Zabrze odkupił za 75 tys. €* okazał się jokerem. W ciągu roku wartość piłkarza wzrosła pięciokrotnie. Zainteresował się nim chorwacki klub Dinamo Zagrzeb. Kwota odstępnego: 400 tys. €. W słonecznej Chorwacji rozegrał dwa sezony, w obu, razem z klubem, sięgnął po mistrzostwo kraju.

Co dalej? Był rok 2020. Za Kądziorem pracowity, ale też pełen sukcesów, okres. Nie dziwił zatem fakt, że interesowały się nim większe kluby. SD Eibar, pierwszoligowy zespół z Hiszpani, postanowił postawić na Polaka. On również musiał zapłacić pięć razy więcej. Ale nie pięć razy tyle, ile był wart w Górniku, tylko pięc razy tyle ile był wart Dinamie. Poszedł więc do Primera Division. Za 2,00 mln €!

Nietrafiony klub? A może spadek formy?

Trener hiszpańskiego klubu nie widział jednak miejsca dla skrzydłowego. Wpuścił go na łącznie 6 meczów, w których wchodził z ławki.

– Z tego co wiem, na treningach Damian wyglądał ostatnio dobrze, jednak w piłce często bywa tak, że trener nie jest przekonany do jakiegoś zawodnika i dlatego nie daje mu szans. Nie ma tu żadnego drugiego dna. Decydują wyłącznie kwestie sportowe – mówił w tamtym czasie dla WP SportoweFakty Jan Urban, grający niegdyś w hiszpańskich klubach.

Kądzior grał jeszcze sezon na wypożyczeniu w Turcji, po czym trafił, za pół miliona, do Piasta Gliwice. W śląskim klubie udowodnił, że jest jeszcze coś wart, w to też wierzą władze Niebiesko-Czerwonych.

Wielki powrót? Lech walczy o byłego reprezentanta Polski

W rozkwicie kariery za skrzydłowego raz po raz płacono wielokrotnie więcej. Czy przeżywa drugą młodość? Piast chce za zawodnika ponad dwa razy więcej, niż zapłacił SD Eibarowi. Chodzą głosy, że to przesada.

Na Twitterze wypowiedział się na ten temat Sebastian Staszewski ze Sport Interia. Odmienne zdanie ma natomiast dyrektor sportowy gliwickiego klubu Bogdan Wilk, który udzielił ostatnio wywiadu dla portalu Weszło.pl. Zapytany o to, czy kwota, której żąda Piast faktycznie przekracza milion euro.

– Nie będę mówił dokładnie, bo to jest tajemnica klubu, ale powiem tak: nie możemy się zgodzić na obecną ofertę Lecha. Gdybyśmy się zgodzili, to chyba sam Damian by się na nas lekko obraził, że go nie doceniamy. Ta oferta jest po prostu za niska. – odpowiada Wilk.

Czy skrzydłowy, będący obecnie jednym z mocniejszych punktów zespołu opuści Piasta? Paweł Paczul z Weszło wskazuje, że byłaby to kontynuacja tradycji à propos letnich transferów:

Paweł Paczul: – Łatwa zagadka – co pana zdaniem łączy letnie okienka Piasta od trzech lat?

Bogdan Wilk: – Jestem dyrektorem od czterech, ale nie wiem.

Paweł Paczul: – Za każdym razem odchodził najlepszy piłkarz: Valencia, Felix, Świerczok. Czy odejdzie też Kądzior?

Bogdan Wilk: – Tak było, natomiast to jest zasługa klubu, że tacy zawodnicy trafiali do Piasta. Potem byli dobrze prowadzeni przez sztab szkoleniowy, stawali się czołowymi postaciami Ekstraklasy, a taka jest kolej rzeczy, że musimy się liczyć z odejściami. Jeśli są dobre pieniądze, trzeba je przyjąć. Nie jesteśmy tuzami finansowymi. Kontrakt z Damianem jest ważny jeszcze dwa lata, ale zobaczymy, jak będzie.

Na razie nie wiadomo jaki będzie ciąg dalszy tej historii. Piast ewidentnie stoi przed trudnym wyborem. Zarobić na Kądziorze czy go zatrzymać? Jedno jest pewne: jeśli chce zarobić, chce zarobić dużo.

Źródła: transfermarkt.pl / weszlo.com / 90minut.pl
fot. piast-gliwice.eu

* Wszystkie informacje na temat wartości zawodnika za: https://www.transfermarkt.pl

Sport dla wszystkich – od tego możesz zacząć aktywność!

0

Chcesz rozpocząć aktywność sportową, ale nie wiesz od czego zacząć? Sport kojarzy Ci się z wyczerpującym bieganiem, długimi godzinami na siłowni i męczącymi ćwiczeniami, na które nie masz ochoty? Zacznij swoją przygodę ze sportem od przyjemnych aktywności, które będą dla Ciebie relaksem i miłym wypoczynkiem. Poznaj nasze propozycje na aktywny wypoczynek i sport dla wszystkich.

Postaw na rekreację, a nie trening!

Zaczynając przygodę z aktywnością sportową wybierz sporty i ćwiczenia, które będą dla Ciebie przyjemnością i formą odpoczynku, a nie wyczerpującym treningiem. Jeżeli nie chcesz zniechęcić się do sportu zacznij od krótkich, nawet kilkunastominutowych aktywności, o niewielkim wysiłku. Jeżeli Twoja kondycja nie pozwala Ci na długodystansowe biegi, postaw na marsz nordic-walking lub tradycyjne spacerowanie. Pamiętaj, że sport dla wszystkich nie wymaga wybitnej kondycji i umiejętności fizycznych.

W miesiącach wiosennych i letnich warto rozpocząć rowerowe wojaże. Na dalsze wyprawy świetnie sprawdzą się rowery elektryczne, dzięki którym osiągniesz większe prędkości i szybciej pokonasz trasę, niż w przypadku tradycyjnych jednośladów. Mimo tego, jazda na rowerze elektrycznym nadal angażuje wszystkie mięśnie całego ciała i wymaga włożeniu wysiłku fizycznego. W przypadku, gdy zakładana trasa jest ponad nasze siły możemy wspomóc się silnikiem elektrycznym, w który wyposażony jest pojazd. To świetne rozwiązanie dla osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z jazdą na rowerze i nie posiadają tak zaawansowanej kondycji i sił.

Aktywność na własnym podwórku

Zamiast przepłacać na drogie wejścia na siłowni lub spędzać długie godziny na bieżni, możesz rozpocząć uprawianie sportu we własnym domu lub ogrodzie. Warto połączyć sport z zabawą, np. wraz z dziećmi. Świetnie nada się do tego trampolina ogrodowa, na której nie tylko doskonale się pobawisz, ale i spalisz mnóstwo kalorii. Godzinne ćwiczenia na trampolinie pozwalają spalić nawet 800 kalorii! Skoki i akrobacje na trampolinie nie tylko poprawiają kondycję, ale również rzeźbią sylwetkę, poprawiają naszą sprawność i koordynację ruchową. Co istotne, jest to sprzęt, który zabawni frajdę dla całej rodziny.

Łącząc sport i zabawę możesz rozpocząć przed domem grę w siatkówkę, badmintona lub koszykówkę. Jeśli nie dysponujesz własnym ogrodem wybierz aktywności, które można trenować we własnym domu. Wystarczy kilkuminutowy trening hula-hop, skok na skakance lub rowerek stacjonarny, aby poprawić swoją wydolność i siłę. Pamiętaj, aby nie robić nic wbrew sobie i na siłę – sport ma być zabawą dla wszystkich, a nie przykrym obowiązkiem.

W grupie siła – poszukaj towarzystwa do aktywności fizycznej

Najłatwiej przekonać się do aktywności fizycznej posiadając towarzysza do wspólnej zabawy. Zaplanuj wspólny trening z koleżanką, siostrą lub dziećmi. Wybierzcie aktywności fizyczne dostosowane do umiejętności i kondycji wszystkich uczestników. Mogą być to wspólne wycieczki rowerowe lub proste gry zespołowe.

Sport dla wszystkich grup wiekowych, który warto trenować całą rodziną:

  1. jazda na rowerze
  2. spacerowanie / nordic-walking
  3. jazda na rolkach
  4. gry zespołowe: siatkówka, koszykówka
  5. badminton, tenis, rzutki

Jeśli posiadasz w domu małe dziecko postaraj się codziennie wykonać minimum godzinny spacer. Taka forma aktywności to również rodzaj sportu, a przy tym nie wymaga od Ciebie dużej organizacji i wysiłku. Przede wszystkim zmobilizuj się do wykonania pierwszego kroku, a reszta pójdzie już z górki!

Siatkówka plażowa w centrum miasta. Powstało nowe boisko

0

Przy Zespole Szkół Łączności przy ul. Warszawskiej otwarto boisko do siatkówki plażowej. Powstało w ramach Gliwickiego Budżetu Obywatelskiego. Będzie dostępne zarówno dla uczniów, jak i dla wszystkich mieszkańców.

Inwestycja kosztowała ponad 170 tys. zł i została zrealizowana m.in. dzięki zaangażowaniu społeczności szkolnej. W ramach prac wybudowano boisko wypełnione piaskiem i otoczone siatką zabezpieczającą. Teren wokół został obsiany trawą. Na inaugurację zorganizowano Dzień Sportu, podczas którego uczniowie ZSŁ rywalizowali o Puchar Turnieju Dyrektora Szkoły.

– Nowe boisko uatrakcyjni lekcje wychowania fizycznego oraz umożliwi aktywność sportową lokalnej społeczności oraz przyczyni się do poprawy jakości życia w dzielnicy – mówiła Iwona Grządkowska, dyrektor ZSŁ podczas ubiegłotygodniowego otwarcia boiska.  

Futsaliści Piasta Gliwice najlepsi. Wywalczyli tytuł Mistrza Polski!

0

W przedostatniej kolejce spotkań futsalowej Ekstraklasy (22 maja) Piast Gliwice pokonał Rekord Bielsko-Biała 5:2 i po raz pierwszy w swojej historii sięgnął po tytuł Mistrza Polski. Zwycięskie bramki w tym meczu zdobywali Dominik Śmiałkowski, Mateusz Mrowiec, Rafael Cadini, Bruno Graça oraz Sebastian Szadurski.

Przed tym meczem sytuacja w tabeli była dość klarowna. Piast miał dwa punkty przewagi nad Rekordem i w przypadku wygranej mógłby świętować tytuł Mistrza Polski. W przypadku porażki jednak te szanse zostałyby praktycznie stracone. Stawka była więc ogromna i nie ma się co dziwić, że zainteresowanie pojedynkiem pretendenta do tytułu mistrzowskiego z jego obrońcą było ogromne.

W pierwsze fazie meczu bardziej aktywną drużyną był Rekord, ale to gospodarze mieli lepsze okazje do zdobycia gola. W 12. min Szadurski wyszedł z kontrą, zagrał na długi słupek do Śmiałkowskiego, który otworzył wynik tego starcia. Bielszczanie za sprawą Sebastiana Leszczaka szybko jednak zdołali wyrównać, ale podopieczni Orlando Duarte już poczuli krew i w 16. min kapitalnie przed bramką rywali zachował się Mrowiec. W 19. min Cadini wykończył jedną z ładniejszych akcji gospodarzy i dzięki temu drużyna z Areny schodziła na przerwę, prowadząc 3:1. To była solidna zaliczka przed przed drugą odsłoną, ale jeszcze nie gwarantowała zwycięstwa.

Już w 19. sek po zmianie stron Graça przepięknie uderzył z woleja, zmuszając Nawrata do kapitulacji. W tym momencie na trybunach zaczęła się już feta, choć do końca meczu było dużo czasu. W końcu trener gości zdecydował się wpuścić do gry Krzysztofa Iwanka, który wprawdzie nominalnie jest bramkarzem, ale potrafi też pomóc kolegom w grze ofensywnej. Przyniosło to efekt, bo w 33. min Leszczak ponownie wpisał się na listę strzelców, co przywróciło nadzieję bielszczanom na powrót do gry o tron.

Na 5 min przed końcem meczu trener Rekordu zdecydował się na grę z typowym lotnym bramkarze, w  którego rolę wcielił się Stefan Rakic. Cóż z tego, jak cuda między słupkami wyprawiał Michał Widuch, a jego koledzy z pola bronili tak ofiarnie, że przyjezdni nie potrafili zdobyć kontaktowego gola. W 40. – ostatniej – minucie meczu Widuch wyrzucił piłkę ręką do Szadurskiego, który postawił ostatnią pieczęć w tym meczu.

Zaraz po końcowej syrenie odbyła się ceremonia wręczenia medali i pucharu z udziałem prezydenta Gliwic Adama Neumanna, a potem wspólna feta z kibicami. Następny mecz, przypieczętowujący mistrzostwo Polski, ma wielkie szanse odbyć się na dużej Arenie!

Gliwicka pięściarka przywiezie ze sobą medal z Mistrzostw Świata!

0

16 maja był świetnym dniem dla polskiego boksu olimpijskiego – na Mistrzostwach Świata w Stambule reprezentantka GUKS Carbo Lidia Fidura (+81 kg) wygrała walkę ćwierćfinałową i zagwarantowała sobie medal!

To wielki sukces Biało-Czerwonych, których trenerem od kilku miesięcy jest Tomasz Dylak. 

32-letnia Lidia Fidura w pojedynku o krążek pokonała Ukrainkę Mariię Lovchynską 5:0 (30-24, 30-25, 30-25, 30-25, 29-26). Z tą samą rywalką Polka wygrała jednogłośne przed 3 laty w Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska. 

Od początku poniedziałkowa walka układała się po myśli zawodniczki ze Śląska. Pierwszą rundę wygrała 4:1, a bardzo wysoko prowadziła po drugiej, kiedy dodatkowo Ukrainka dostała dwa ostrzeżenia. W tej sytuacji tylko kataklizm mógł odebrać zwycięstwo Lidii Fidurze. Na szczęście nic złego się nie stało, a ogłoszenie wyniku było tak naprawdę formalnością. 

8-krotna Mistrzyni Polski zdobywała już medale Mistrzostw Europy i Igrzysk Europejskich, a teraz zapewniła sobie też medal Mistrzostw Świata. W środowym półfinale zmierzy się z Turczynką Sennur Demir. Dla Polski to medal nr 11 w historii MŚ Kobiet, pierwszy od 2012 roku.

Najlepszy bramkarz w Ekstraklasie? Mamy nominację do nagrody

0

Dwudziestu piłkarzy oraz pięciu trenerów zostało nominowanych przez Ekstraklasę S.A. do nagród dla najlepszych w sezonie 2021/22.

Wśród nich znalazł się Frantisek Plach (Bramkarz Sezonu). Wyboru laureatów dokona kapituła złożona z dziennikarzy oraz ekspertów, która nominowała także pięciu zawodników do nagrody Piłkarza Sezonu.

Piłkarz Piasta Gliwice z szansą do nagrody i uznania najlepszym bramkarzem PKO Bank Polski Ekstraklasy sezonu 2021/22. Frantisek Plach, bo o nim mowa, kolejny rok prezentuje ponadprzeciętne umiejętności i w kolejnych rozgrywkach z rzędu potwierdza wysoką formę. Dla Frantiska Placha jest to także czwarty sezon z rzędu z dwucyfrową liczbą czystych kont (10 meczów, najwięcej spośród graczy na tej pozycji wspólnie z Vladan Kovaceviciem). Słowacki golkiper doczekał się także debiutu w reprezentacji narodowej.

Fero Plach dwukrotnie trafiał do jedenastki kolejki bieżących rozgrywek. Dla golkipera Niebiesko-Czerwonych to także trzecia nominacja rok po roku na najlepszego zawodnika na tej pozycji. Słowak zwyciężył w całym plebiscycie w 2019 roku, kiedy to podopieczni Waldemara Fornalika sięgnęli po tytuł mistrzów Polski.

Wyboru najlepszego bramkarza sezonu dokonają dziennikarze oraz eksperci. Decyzję kapituły poznamy 23 maja na uroczystej Gali Ekstraklasy.

Z Lechem bez punktów. Czy Piast walczy jeszcze o europejskie puchary?

Niełatwe zadanie czekało Niebiesko-Czerwonych w ostatnią niedzielę. Mecz, z kandydatem do tytuł ligi, budził sporo emocji. Jak wyszło – wszyscy wiemy.

Do końca sezonu zostało niewiele czasu. Przed nami ostatnie dwa mecze PKO Ekstraklasy, nie ma więc co się dziwić, że emocje buzują. Szczególnie u szczytu tabeli.

Walka o wszystko

32 kolejka rozgrywek ligowych zakończyła się porażką gliwickiego klubu na własnym terenie. Zarówno Piast, jak i Lech mieli o co walczyć w tym meczu. Poznański klub z nadzieją spogląda na trofeum Mistrza Polski, my zaś łasi jesteśmy (czy może byliśmy?) na grę w europejskich pucharach, o które wyścig, od kilku kolejek, toczymy z Lechią Gdańsk.

Porażka u siebie

Mimo, że podjęliśmy równą walkę z kandydatem na Mistrza Polski, nie udało się wywalczyć punktów na Okrzei.

Było to bardzo trudne spotkanie, a być może nawet najtrudniejsze do tej pory. Lech pokazał, że ma dużo jakości. Bardzo dobrze potrafili operować piłką. Szkoda, że w pierwszej połowie graliśmy ze zbyt dużym respektem i nie potrafiliśmy zagrozić przeciwnikowi – komentuje po meczu obrońca, Tomas Huk.

Być może szacunek, jaki okazaliśmy przeciwnikowi (z pewnością słuszny) okazał się przyczyną porażki. Przemysław Michalak (Weszło.pl) ostro skrytykował postawę gospodarzy – „Lech zaczął naprawdę imponująco. Piast przez 20 minut pełnił rolę statystów, nie istniał na boisku. Kamil Wilczek po tym okresie miał trzy kontakty z piłką”.

Czy utraciliśmy ostatecznie szanse na puchary?

Pytanie jest właściwie retoryczne, ale postarajmy się na nie odpowiedzieć. Otóż Piast, zakładając że wygra ostatnie 2 spotkania, ma jeszcze matematyczne szanse na puchary. Warunkami są: dwie porażki Lechii i odrobienie różnicy 9 bramek. Lechia gra z Pogonią i Rakowem – drugie i trzecie miejsce w tabeli, Piast z Radomiakiem (7. miejsce w tabeli) i Niecieczą (17.). Każdy może odpowiedzieć sobie sam na to pytanie.

fot. Piast Gliwice

Czy Piast ma szansę na grę w europejskich pucharach? Sprawdź

1

Walka o czwarte miejsce w lidze trwa, a jest o co walczyć. Pozycja tuż za podium, okupowanym przez Lecha, Pogoń i Raków, daje bowiem szansę gry w Lidze Konferencji Europy UEFA.

Za nami 29. kolejka PKO Ekstraklasy, do mety pozostało 5 meczów, a szanse na zajęcie czwartego miejsca są coraz większe. Końcówka sezonu jest dla nas bardzo udana. Od 10 meczów żadnej z drużyn nie udało się pokonać Piasta, a w 4 z 5 ostatnich triumfowaliśmy zdobycie 3 punktów.

Ważne zwycięstwo na wyjeździe

W poniedziałkowym spotkaniu 29. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Piast Gliwice wygrał na wyjeździe z Legią Warszawa 1-0. Mecz nie był łatwy, jednak po fatalnym błędzie obrońców Legii, Piast objął w końcu prowadzenie, i co najważniejsze, utrzymał je aż do ostatniego gwizdka.

– Trudno się gra przeciwko Legii, która jest w dobrej formie na wiosnę. Skupiamy się na naszych kolejny rywalach. Jestem dumny z każdego, kto był na boisku, siedział na ławce czy też po prostu wspierał nas z domu. Nie zapominajmy, że naszą bramkę zadedykowaliśmy kontuzjowanym Tiho i Rauno. Cała drużyna wywalczyła i zdobyła te trzy punkty – komentuje po meczu zawodnik Jakub Czerwiński.

Prestiżowe rozgrywki

Liga Konferencji to coroczne rozgrywki klubów piłkarskich, organizowane przez UEFA. Kluby mogą ubiegać się o udział w rozgrywkach na podstawie wyników w krajowych ligach i pucharach. Jest to trzeci poziom europejskich pucharów, po Lidze Mistrzów i Lidze Europy.

Skoncentrowani na każdym kolejnym meczu

Obecnie czwarte miejsce w lidze okupowane jest przez Lechię Gdańsk, mającą 5 punktów przewagi nad Niebiesko-Czerwonymi. Przed drużyną znad morza mecze z Wartą Poznań (11 miejsce w tabeli), Stalą Mielec (13) i Zagłębiem Lubin (11) , ale też z Pogonią (2) i Rakowem (3). Przed Piastem mecze z Wartą Poznań (11), Jagiellonią Białystok (12), Termalicą Bruk-Bet Nieciecza (18), ale też z Radomiakiem (6) i Lechem (1 miejsce w tabeli).

– Od kiedy jestem w Piaście, to nie mówiliśmy o celach, ale koncentrowaliśmy się na każdym kolejnym meczu i tak też jest teraz. Zobaczymy co to nam przyniesie po 34 kolejce – mówi trener Piasta Waldemar Fornalik

Wesprzyj Piasta, wywieszając baner na swoim ogrodzeniu

0

Lokalny klub daje kibicom możliwość wsparcia promocji. Już teraz możesz zgłosić się na podany adres mailowy i rozpocząć współpracę.

Kibicu, pomóż nam dotrzeć do jeszcze szerszego grona sympatyków i zaprezentuj niebiesko-czerwone barwy w terenie. Wspieraj Piasta, wywieś przygotowany przez nas baner na ogrodzeniu Twojego domu lub firmy.

Drogi Kibicu, mamy do Ciebie dwa pytania! Czy znane jest Ci hasło #JestemPiastem? Czy w Twoim sercu płynie niebiesko-czerwona krew? Jeżeli na obydwa odpowiedziałeś twierdząco, to nasza akcja jest skierowana właśnie do Ciebie! Pokaż, że klub jest ważną częścią Twojego życia i wspieraj go razem z nami.

Jeśli jesteś zainteresowany i chcesz dumnie prezentować nasze barwy, wywieszając baner, to zgłoś się do nas! Dla chętnych, którzy postanowią wziąć udział w tej inicjatywie, przygotowaliśmy interesującą niespodziankę. Bądź Piastem, napisz na adres mailowy: bilety@piast-gliwice.eu. Poznaj szczegóły i dołącz do nas!

źródło: Piast Gliwice

Dlaczego Piast będzie górą nad Górnikiem – wskazują bukmacherzy

0

Runda jesienna w Ekstraklasie już się rozpoczęła. Trwają rewanże i każdy klub ma jasny cel w walce w piłkarskich rozgrywkach w sezonie 2021/22. Piast znajduje się w środku stawki – eksperci bukmacherów w Polsce wskazują, na której pozycji klub z Gliwic zakończy ligę. Poza tym sprawdzamy, jak klub spisze się w najbliższym, domowym meczu.

Bukmacherzy wskazują Piast ponad Górnikiem w sobotę

W sobotni wieczór o 20:00 Piast rozegra kolejne spotkanie na swoim stadionie. Do Gliwic przyjeżdża Górnik Zabrze, który w ligowej tabeli jest wyżej notowaną ekipą. Co na to analitycy bukmacherów w Polsce? Obecnie w Polsce licencję na możliwość oferowania obstawiania posiadają 23 podmioty (Zobacz wszystkich legalnych bukmacherów przechodząc do tekstu -> Bukmacherzy w Polsce). Spoglądamy w ofertę zakładów sportowych forBET, a tam faworytem starcia jest gospodarz. Choć warto zaznaczyć, że nieznacznym. Wynik spotkania jest raczej otwarty, chociaż więcej szans analitycy widzą na wygraną właśnie Piasta.

Patrząc na samą tabelę, przewaga po stronie gości jest widoczna. Górnik Zabrze jest wyżej od Piasta w tabeli Ekstraklasy za cały sezon – szósta pozycja wobec dziesiątej Piasta. Jednak patrząc na klasyfikację formy, biorąc pod uwagę tylko ostatnie pięć spotkań to już gospodarze plasują się lepiej.

Chociaż naturalnie gospodarz teoretycznie ma większe szanse, to tutaj liczby nie są łaskawe dla ekipy z Gliwic. Miejscowi w jedenastu meczach tego sezonu na własnym boisku zgromadzili czternaście punktów. Z kolei Zabrzanie w roli gościa czternaście oczek w dziesięciu spotkaniach. Tak więc nawet tutaj nie ma znacznej przewagi Piasta.

Nie tak dawno temu, bo dziewiątego lutego obie drużyny miały okazję mierzyć się w Pucharze Polski. To starcie również miało miejsce w Gliwicach. Rezultat po dziewięćdziesięciu minutach to 0:0. Dopiero po karny górą był Górnik. Tak naprawdę to wydaje się najlepszy wyznacznik, jak trudno wskazać wygranego tego starcia. Tak więc kursy bukmacherów w Polsce wydają się być jak najbardziej odzwierciedlające sytuację. Wszystko może się wydarzyć i wygrana Piasta jest jak najbardziej w zasięgu.

Sezon Ekstraklasy bez historii dla Piasta według bukmachera forBET

Piast obecnie traci do Górnika tylko trzy punkty w ligowej tabeli i po sobotniej wygranej może już być blisko wyprzedzenia ekipy z Zabrza, która jak przed chwilą wspomnieliśmy plasuje się kilka pozycji wyżej w Ekstraklasie. Także jak widać, różnice nie są duże, co zastanawia – na co jeszcze stać ekipę z Gliwic w tym sezonie?

Chociaż Piast może poprawić swoją pozycję w Ekstraklasie o kilka miejsc w górę, to nie ma się co oszukiwać, ale marzenia o mistrzostwie Polsk czy chociaż udziale w europejskich pucharach trzeba odłożyć o rok. Obecnie strata do liderującego Lecha Poznań wynosi 17 oczek, natomiast do trzeciego Rakowa Częstochowa 13 punktów. Choć matematycznie naturalnie są jeszcze szanse… to w praktyce pomijając nawet solidną grę gliwiczan, dużo trzeba by tu liczyć na słabszą dyspozycję czołowych drużyn.

Jak to widzą bukmacherzy w Polsce patrząc na kursy forBET? Analitycy wskazują Piast jako dziesiątą siłę w Ekstraklasie na równi z Jagiellonią Białystok. Z drugiej strony gliwiczanie mogą spać spokojnie w kwestii utrzymania, bo tutaj bukmacherzy również widzą małe szanse na taki scenariusz i więcej szans na spadek ma chociażby Legia Warszawa. Podsumowując, obecna pozycja w tabeli Ekstraklasy odzwierciedla przewidywania analityków z forBET na rezultat na koniec sezonu.

Przytaczamy w tekście kursy jednego z legalnie działających bukmacherów w Polsce mających zezwolenie z Ministerstwa Finansów na działanie w kraju (tutaj sprawdzisz forBET kod promocyjny). Ten bukmacher działa już na naszym rynku od kilku lat i ma rozpoznawalną markę sponsorując m.in. Arkę Gdynia, ŁKS Łódź czy Raków Częstochowę.

Autor: Redakcja Obstawiamy.info – portal z typami, recenzjami oraz poradami dotyczącymi zakładów bukmacherskich