wtorek, 2 marca, 2021

BIZNES

Rekord w inwestycjach. Strefa Ekonomiczna podsumowuje rok

0

W Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej S.A. (KSSE) działa aktualnie ok. 450 przedsiębiorstw (w tym mały i wielki biznes, firmy globalne i rodzinne), które łącznie zainwestowały 42 miliardy złotych i stworzyły ponad 80 tysięcy miejsc pracy. KSSE to według Financial Times w ostatnich latach najlepsza strefa w Polsce i Europie oraz nr 2 na świecie!

– Rok 2020 zdecydowanie należy do polskich firm. Rodzimi przedsiębiorcy zrealizują aż 80,7% wszystkich pozyskanych przez nas tegorocznych inwestycji wartych ponad 3,6 mld zł. Dzięki nim pracę w regionie znajdzie 1,1 tys. nowych pracowników, a aż 2,6 tys. stanowisk zostanie utrzymanych. To oznacza siłę i stabilną pozycję rynkową naszych inwestorów mimo pandemii, a także pokazuje, że przepisy Polskiej Strefy Inwestycji i nasze działania pomocowe w ramach Specjalnej Strefy Wsparcia spełniają swoje zadanie – ocenia wiceszefowa KSSE prof. AWSB dr hab. Barbara Piontek.

Jak ocenia profesor Piontek, 2020 to rok MŚP. – Mikro, małe i średnie firmy stanowią 66,6% wszystkich tegorocznych projektów inwestycyjnych Katowickiej SSE, z czego najwięcej, bo aż 42,1% zrealizują mikro i małe firmy, m.in. takie jak np.: DKGlass, czy Inter Color Partner. Cieszy nas takie zainteresowanie ofertą KSSE w tej grupie przedsiębiorców, bo potwierdza ono, że strefy ekonomiczne mają skuteczne narzędzia rozwoju także dla mikro i małych firm – zaznacza.

– W KSSE stale przesuwamy granice, udowadniamy, że niemożliwe jest możliwe. Nasze firmy strefowe pokazały, że są przygotowane do korzystania ze wsparcia KSSE i prowadzenia biznesu w każdych warunkach. Jesteśmy dziś przykładem, jak w trudnych czasach być liderem rozwoju gospodarczego w Polsce i w Europie – podsumowuje prezes Janusz Michałek. –  Jako motor automotive, uruchomiliśmy w KSSE na podsumowanie tego roku dwa duże projekty elektromobilne. Jednym z nich jest pierwsza w historii polska marka samochodu elektrycznego Izera, którego produkcja ruszy ze wsparciem m.in. KSSE już w 2024 roku w Jaworznie.

Drugi to nowa inwestycja, naszego flagowego inwestora FCA Poland. Firma będzie produkowała w Polsce i to u nas, w Tychach całkiem nowe modele samochodów do tej pory nieprodukowane przez Grupę – mówi prezes KSSE. – Dzięki realizacji inwestycji na Śląsku będą powstawały nowoczesne auta marek FCA
z napędem elektrycznym oraz hybrydowym. W ramach samej decyzji o wsparciu KSSE, nasz inwestor zadeklarował ponad 755 mln zł nakładów w fabrykę w Tychach – dodaje.

Przez cały przyszły rok na targach NIE będzie pobierana opłata

0

Przez cały 2021 rok na gliwickich placach targowych nie będzie pobierana opłata targowa. Prezydent Miasta Gliwice informuje, że w związku z treścią ustawy z dnia 9 grudnia 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, od 1 stycznia 2021 do 31 grudnia 2021 roku na terenie miasta Gliwice nie będzie pobierana opłata targowa. 

Wnioski o zwolnienie z opłacania składek do ZUS od 30 grudnia

0

Kolejne zwolnienia ze składek i dodatkowe świadczenia postojowe – to wsparcie z ZUS kierowane do branż wymienionych w najnowszej tarczy antykryzysowej 6.0. O zwolnienie z opłacania składek można wnioskować od 30 grudnia, na inne formy wsparcia będzie trzeba jeszcze nieco poczekać.  

Zwolnienia ze składek dla firm

– Przedsiębiorcy działający w branżach oznaczonych ponad 40 kodami PKD uzyskali prawo do zwolnienia ze składek za listopad. Chodzi między innymi o handel, gastronomię, pozaszkolne formy edukacji, obiekty kultury i sportu, fizjoterapeutów. Jednym z warunków jest spadek przychodu o co najmniej 40% w listopadzie w porównaniu do sytuacji w listopadzie ubiegłego roku. Przedsiębiorcy będą mogli składać wnioski od 30 grudnia do końca stycznia. A do końca 2020 roku muszą pamiętać o obowiązku dostarczenia dokumenty rozliczeniowe do ZUS – informuje Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa śląskiego.

Tarcza 6.0 zwalnia też dodatkowe branże ze składek za lipiec, sierpień i wrzesień. Warunkiem jest m.in. spadek przychodu o 75% za pierwszy miesiąc objęty wnioskiem. Od 30 grudnia do 15 stycznia wnioski w tej sprawie będą mogły składać hotele i podobne obiekty zakwaterowania, a także organizatorzy turystyki. Planowana jest także nowelizacja ustawy, która wskaże termin na złożenie takiego wniosku dla wielu innych branż, które zostały ujęte w ustawie lecz termin na złożenie wniosku przez przedsiębiorców upłynął 30 listopada.

– We wszystkich tych przypadkach zwolnienie będzie obejmować także składki opłacone. Jeśli przedsiębiorca je opłacił, będzie mógł uzyskać zwrot nadpłaty lub pokryć nią kolejne składki – dodaje rzeczniczka. 

Dodatkowe świadczenie postojowe

Więcej przedsiębiorców skorzysta z dodatkowego świadczenia postojowego. Hotele i podobne obiekty zakwaterowania, organizatorzy turystyki i obiekty sportowe mogą otrzymać dodatkowe postojowe nawet trzy razy. Warunkiem pierwszej wypłaty jest spadek przychodu o co najmniej 75%. Przedsiębiorcy z tych branż już mogą składać wnioski (od 16 grudnia).

30 grudnia ZUS zacznie przyjmować wnioski o postojowe od kolejnych niemal 40 grup przedsiębiorców (według PKD działalności wymienionego w ustawie). Są to w większości te same rodzaje działalności, które skorzystają z umorzenia listopadowych składek. Dodatkowe postojowe będzie im przysługiwało jednokrotnie. Warunkiem wypłaty jest spadek przychodu w październiku albo listopadzie o co najmniej 40% w stosunku do sytuacji w analogicznym miesiącu sprzed roku.

Prawo do jednorazowego dodatkowego świadczenia postojowego dostaną również osoby wykonujące umowy cywilnoprawne (np. zlecenie, dzieło). Chodzi o umowy zawarte do 15 grudnia 2020 roku. Z postojowego skorzystają twórcy, artyści, technicy wspomagający kulturę, architekci i osoby, które świadczą usługi na rzecz muzeów (w zakresie pozaszkolnych form edukacji i przewodnicy muzeów). Wnioski o postojowe w ZUS będą mogli składać od 15 stycznia.

Zwolnienie zleceń ze składek

Osoby, które wykonują umowy-zlecenia na rzecz szeroko rozumianej kultury, będą mogły złożyć wniosek, by nie potrącać składek z ich wynagrodzeń. Dotyczy to umów zawartych lub aneksowanych między 1 stycznia a 31 marca 2021 roku i obejmuje składki za okres od stycznia do końca kwietnia 2021 roku. Ze zwolnienia można skorzystać, jeśli łączny przychód ze zleceń w miesiącu przed złożeniem wniosku nie przekraczał przeciętnego wynagrodzenia krajowego. Zleceniobiorca nie może też podlegać ubezpieczeniom z innego tytułu niż umowa-zlecenia. Wnioski będzie można składać do ZUS w ciągu siedmiu dni od dnia zawarcia umowy, najwcześniej od 1 stycznia. O złożeniu wniosku trzeba też poinformować zleceniodawcę. Składki nie będą zapisane na koncie ubezpieczonego, ale zachowa on prawo do bezpłatnej opieki medycznej.

Wnioski i lista uprawnionych

Wszystkie wnioski o postojowe i zwolnienia ze składek należy przesyłać przez Platformę Usług Elektronicznych ZUS. Szczegółowe informacje o warunkach wsparcia z tarczy antykryzysowej 6.0, konkretnych kodach PKD, które skorzystają z pomocy i terminach składania wniosków są dostępne na stronie internetowej www.zus.pl

Jedne z najdroższych mieszkań. Prawie 6,4 tysiąca za 1m kw.

0

W których rejonach Metropolii ceny mieszkań są najbardziej atrakcyjne oraz w których miastach znajdziemy ich najwięcej? Odpowiedzi na te pytania można uzyskać w najnowszej analizie opracowanej Metropolitalne Obserwatorium Społeczno-Ekonomiczne.

Analiza została wykonana w oparciu o zamieszczone w wiodących portalach ogłoszeniowych ceny ofertowe sprzedaży mieszkań w miastach GZM, na rynku pierwotnym i wtórnym, w październiku 2020 r. Badaniu poddano zarówno średnie ceny oraz średni metraż oferowanych mieszkań. Na mapach przedstawiono rozkład przestrzenny ofert, z uwzględnieniem cen dla poszczególnych lokalizacji. Pozwoliło to na wskazanie obszarów GZM, które cieszą się szczególną popularnością w zakresie nowych inwestycji oraz uzyskać informację jak kształtują się ceny na rynku wtórnym w wybranym mieście.

Z badania wynika, że ceny na rynku pierwotnym w GZM kształtowały się na poziomie od 3 500 zł do 8 800 zł za m². Średnia cena ofertowa 1 m² na rynku pierwotnym w GZM to 6 769 zł. Najwyższe ceny widoczne są w Katowicach, zwłaszcza w centralnej części miasta – średnio powyżej 7 300 zł za m². Ceny na południu Katowic porównywalne są z cenami w Tychach oraz Gliwicach – pomiędzy 5 800 a 6 500 zł. Najniższe ceny na rynku pierwotnym zaobserwować można w północnej części GZM (Tarnowskie Góry).

Z kolei na rynku wtórnym średnia cena 1 m² w analizowanych gminach GZM wynosiła 4 734 zł. Najwyższe ceny – powyżej 6 800 zł – występowały głównie w Katowicach (dzielnice śródmiejskie oraz zachodnie). Wysokie średnie ceny widoczne są również na terenie Gliwic oraz Tychów – większość ofert na terenie tych miast prezentuje ceny powyżej 4 700 zł. Na tle GZM najniższe ceny mieszkań w październiku występowały w Łaziskach Górnych, północnej części Rudy Śląskiej oraz Świętochłowicach.

W przygotowanym materiale odniesiono się również do cen nieruchomości w kontekście średniego wynagrodzenia. Analiza wykazała, że w badanych miastach na prawach powiatu GZM za miesięczne wynagrodzenie można zakupić 0,97 m² mieszkania na rynku pierwotnym i 1,16 m² na rynku wtórnym.

źródło: infoGZM

Milionowe długi oraz kreatywna księgowość w miejskiej spółce?

7

Śląska Sieć Metropolitalna, spółka powołana w 2009 roku przez Miasto Gliwice z kapitałem zakładowym w wysokości zaledwie 500 tysięcy złotych, przez lata wspierana była dodatkowymi pieniędzmi z budżetu miasta. W latach 2010 – 2014 spółka otrzymała wsparcie w wysokości 8,5 miliona. W kolejnych latach to wsparcie sięgnęło już kwoty 23 milionów!

I nie byłoby nic dziwnego w samym akcie dokapitalizowania, bo jest to powszechnie stosowana praktyka, gdyby nie pewien szczegół. Otóż wszystko wskazuje na to, że gros tych pieniędzy pochłaniała spłata pożyczki zaciągniętej na – delikatnie ujmując – nietrafiony zakup. Z informacji jakie udało nam się pozyskać, wynika, że dotyczył on sprzętu komputerowego wartego ok. 20 milionów złotych, którego zakup powierzono pośrednikowi. Sprzęt ten miał być wykorzystywany przy realizacji projektu finansowanego z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2014-2020. Miejska spółka, prawdopodobnie przez pośrednika, sprzęt zakupiła przed przyznaniem dofinansowania, którego ostatecznie nie otrzymała. 

Pojawił się spory problem. Zakupiony sprzęt tracił na wartości, a zaciągnięte u pośrednika zobowiązanie trzeba było spłacać. Wykazanie tak dużej straty miałoby poważne konsekwencje. Co ciekawe, kwoty corocznego dokapitalizowania przez Miasto Gliwice są niemal identyczne z wysokością rocznych zobowiązań spółki. Podejrzewamy, że ŚSM mogła próbować ukryć te zobowiązania w sprawozdaniach finansowych, przedstawiając je jako środki trwałe w budowie. Jeśli nasze domysły się potwierdzą, to niewykluczone, że w tym przypadku będziemy mieli do czynienia z działalnością za którą grozić może odpowiedzialność karna.

Bulwersujące jest to, że prywatna firma działająca w rynkowych realiach musiałaby problem finansowy, wynikający z nietrafionej inwestycji i zobowiązań rozwiązać sama. Zapewne zbankrutowałaby, nie będąc w stanie funkcjonować z tak dużą stratą. W przypadku ŚSM – wszystko na to wskazuje – stratę pokryto z kieszeni gliwiczan. Sprawa, z pozoru mało istotna rodzi wiele dodatkowych pytań. Do tematu powrócimy po szczegółowej analizie dokumentów oraz uzyskaniu ze Śląskiej Sieci Metropolitalnej i Urzędu Miejskiego odpowiedzi na wysłane przez nas pytania.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że po śmierci wiceprezydenta Piotra Wieczorka, który z ramienia Miasta sprawował nadzór nad spółkami, jego kompetencje przejął Adam Neumann – wtedy także wiceprezydent, a obecnie prezydent Gliwic. Prezesem spółki była Ewa Weber. Weber jest teraz wiceprezydentem u Neumanna i nadzoruje działania… Śląskiej Sieci Metropolitalnej.

IKEA w Zabrzu jednak powstanie? Firma rozpoczyna budowę

0

IKEA rozpoczyna budowę infrastruktury drogowej przy Drogowej Trasie Średnicowej w Zabrzu. Firma rozstrzygnęła przetarg na realizację zadania wartego ok. 50 milionów zł. – poinformowała prezydent miasta.

IKEA teren w Zabrzu kupiła już w połowie 2014 roku. Po czterech lata szwedzki gigant oficjalnie ogłosił, że wstrzymuje plany budowy centrum handlowego. Powodem decyzji była konieczność ponownego przeanalizowania inwestycji i dostosowania projektu do zmieniających się warunków rynkowych. – Śląsk, jako region o dużym potencjale, pozostaje dla nas ważnym miejscem inwestycji – pisała IKEA w komunikacie rozesłanym do najemców.

Dzisiaj firma wraca do zabrzańskiej inwestycji i rozpoczyna budowę dojazdów. Wykonawcą jest Przedsiębiorstwo Budowy Dróg “DROGOPOL-ZW” sp. z o.o., które zrealizowało w Zabrzu m.in. modernizację ul. Piłsudskiego. Nowa infrastruktura usprawni komunikację poprzez połączenie północnej i południowej części Zaborza. Projekt zakłada także utworzenie bezpiecznego ronda. Wykonawca przejął już plac budowy i rozpoczął prace przygotowawcze. Planowane zakończenie robót przypada na drugą połowę przyszłego roku.

“Dlaczego urzędnicy skarbówki postanowili zabić naszą firmę?”

0

Skontrolowana ponad 120 razy przez Urząd Skarbowy spółka z Gliwic prosi Ministerstwo Finansów o nadzór nad kontrolującymi. Bo po dziesięciu latach bezproblemowej współpracy urzędnicy skarbówki nagle uznali, że wpadli na trop karuzeli vatowskiej.

Firma Marketing, jeden z największych w kraju reeksporterów samochodów jest na skraju bankructwa. Pracownicy Urzędu Skarbowego są przekonani, że spółka specjalnie korzysta z sieci pośredników, żeby wyłudzić VAT. Tyle, że nie potrafią tego udowodnić.

Marketing działa na rynku motoryzacyjnym od ponad dwudziestu lat, najpierw jako spółka cywilna, a od 2007 roku jako spółka jawna. Przez ostatnie 10 lat Urząd skarbowy sprawdzał firmę 120 razy i nigdy nie zgłaszał najmniejszych zastrzeżeń. Aż do kontroli rozpoczętych w lutym i marcu zeszłego roku, których skutki przedsiębiorstwo odczuwa do dziś. Kontrolerzy zakwestionowali zasadność zwrotu 17 mln VATu, a cały model biznesowy, na którym od początku opiera się działalność spółki, uznali za karuzelę vatowską.

„Nie możemy zrozumieć dlaczego przez 10 lat, w czasie stu dwudziestu kontroli urzędnicy nie widzieli problemu i nagle wszystko się zmieniło. Nie możemy zrozumieć, dlaczego urzędnicy skarbówki postanowili zabić firmę, która rocznie płaciła 6-7 milionów podatku dochodowego” – mówi Krystian Gdowka współwłaściciel spółki Marketing. Z protokołów pokontrolnych wynika, że urzędnicy nie rozumieją specyfiki rynku motoryzacyjnego i reguł reeksportu.

Koncernom motoryzacyjnym zależy na jak największej kontroli nad cenami, dlatego z góry szacują ile pojazdów ma być sprzedanych na danym rynku i tylko tyle albo aż tyle samochodów trafia do dealerów. Czy jest to „tylko”, czy „aż” zależy od kraju. W krajach starej Unii, takich jak Niemcy, czy Francja, ale także w Szwajcarii, te liczby są zazwyczaj niedoszacowane, w krajach rozwijających się (Polska, Czechy, czy Węgry) są przeszacowane. Do tego normy sprzedaży nakładane na dealerów są coraz wyższe.

Jak na pandemii mogą skorzystać polscy przedsiębiorcy?

0

Nowe sposoby dostarczania usług i towarów, rynek e-commerce rozwinięty w niezwykłej skali w krótkim czasie czy powstanie nowych narzędzi pomocowych dla przedsiębiorców, które mogą być skuteczne także w przyszłości – to tylko niektóre zmiany, które zachodzą w gospodarce pod wpływem pandemii.

Zdaniem ekspertów, którzy uczestniczyli w konferencjach na temat inwestowania i finansowania w czasach pandemii odbywających się w ramach Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw „Back to Business”, przedsiębiorcy muszą się odnaleźć w nowej rzeczywistości, a rolą krajowych instytucji i jednostek samorządu jest dostarczenie im wiedzy i narzędzi, by mogli to zrobić.

Tegoroczna, specjalna edycja Europejskiego Kongresu MŚP odbywa się pod hasłem „Back to Business” – zdaniem organizatorów, Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, nazwa musi oddawać obecny stan gospodarki – wiele procesów inwestycyjnych zostało w ostatnim czasie wstrzymanych, a przedsiębiorcy muszą się mierzyć nie tylko z problemami finansowymi, ale często także z dużymi ograniczeniami formalnymi dla prowadzonych działalności. Kluczowy jest zatem „powrót do biznesu” – odbudowanie łańcucha dostaw i przekonanie inwestorów, że warto angażować się w nowe projekty. Eksperci z całej Polski – naukowcy, samorządowcy, urzędnicy i przedsiębiorcy, którzy wzięli udział w organizowanym online wydarzeniu 23 i 24 listopada, nie mają wątpliwości, że w każdej sytuacji można dostrzec nowe szanse.

Gliwicka fabryka Opla zakończyła produkcję „Astry Czwórki”

0

28 października, w gliwickim zakładzie, dobiegła końca produkcja Opla Astry Sedan, popularnie zwanej „Astrą Czwórką”. Po dziewięciu latach udanej obecności na rynku motoryzacyjnym, model staje się, w ramach naturalnego cyklu produktu, częścią bogatej historii gliwickiego zakładu. Fabryka kontynuuje, natomiast, produkcję ostatniej generacji Astry w wersji hatchback.

– Zespół gliwickiego Opla produkował Astrę Sedan przez prawie dekadę, wykorzystując swoje najlepsze praktyki i doświadczenie w produkcji linii modelowej Astry. W dalszym ciągu pozostajemy producentem obecnej generacji Astry w wersji hatchback, którą ostatnio wyposażyliśmy w nowoczesne silniki cechujące się niskim spalaniem. Co więcej, budujemy zupełnie nową fabrykę dużych samochodów dostawczych dla marek Peugeot, Citroen i Opel, co  pozwala nam myśleć o przyszłości z optymizmem – powiedział Andrzej Korpak, dyrektor generalny Opel Manufacturing Poland i PSA Manufacturing Poland.

Pierwsza pilotażowa seria Opli Astra Sedan została wyprodukowana w gliwickiej fabryce
w listopadzie 2011 roku, a seryjna produkcja ruszyła w sierpniu 2012 roku. Zakład w Gliwicach był jedynym producentem tego modelu w koncernie. Ostatni egzemplarz, który opuścił linię produkcyjną zakładu, zamknął pulę 213,637 Astr Sedan, łącznie wyprodukowanych w Gliwicach.  Model ten był najbardziej popularny w Turcji, Polsce i Egipcie –  i to właśnie do klienta w Egipcie trafił ostatni wyprodukowany samochód.

Kończąc produkcję Opla Astry Sedan, zakład w Gliwicach kontynuuje jednocześnie produkcję obecnej generacji Astry w wersji hatchback. Jest ona wyposażona w nowoczesną przekładnię bezstopniową, znaną z płynnej pracy i wysokiej wydajności. W połączeniu z silnikami nowej generacji Opel Astra hatchback wyznacza standardy niskiej emisji, plasując się pod tym względem w czołówce klasy kompaktowej, przy emisji CO2 ograniczonej nawet 21 procent
w porównaniu z poprzednią wersją. 

M.Budny, prezes PZO: Stawiamy na edukację ekologiczną

0

Dobrze znane gliwiczanom Przedsiębiorstwo Składowania i Utylizacji Odpadów zmieniło się w Przedsiębiorstwo Zagospodarowania Odpadów. Ta zmiana to nie tylko kwestia różnicy w nazewnictwie, ale przede wszystkim zmiana filozofii działania firmy z zaznaczeniem istotnych kwestii ekologicznych. Z Magdaleną Budny, prezes PZO rozmawia Marek Morawiak.

Marek Morawiak: Wdrażacie Państwo właśnie nową, proekologiczną strategię spółki. Jej mocnym puntem będzie edukacja ekologiczna, która w tak rozbudowanej formie stanowi pewną nowość w tym obszarze?

Magdalena Budny: Zależy nam na zmianie dotychczasowych przyzwyczajeń związanych z tematem segregacji oraz przełamaniem stereotypu, że odpady to temat brudny, kłopotliwy i niewart uwagi. Zmiany mają też charakter merytoryczny – jak choćby dotyczące nieprecyzyjnego nazewnictwa , bo przykładowo „utylizacja” to pojęcie potoczne, nie figurujące w przepisach. Oczywiście konieczne było również formalne uporządkowanie działalności m.in. pod kątem zgodności Polską Klasyfikacją Działalności- niektóre elementy usunęliśmy, w ich miejsce pojawiła się nowa klasyfikacja. 

Nowa nazwa, nowa strategia i… nowa siedziba. Nie boi się Pani, że decyzja o realizacji takiej inwestycji, w bardzo trudnym dla wielu przedsiębiorstw momencie może budzić kontrowersje? 

Dla mnie jako szefa, najważniejszy jest kontakt z pracownikami. Wszystkimi pracownikami. Od momentu powstania spółki działa ona w dwóch lokalizacjach: przy ul. Zwycięstwa mieści się siedziba zarządu, natomiast przy ul. Rybnickiej znajduje się instalacja przetwarzania odpadów oraz biura pracownicze. W mojej ocenie jest to często kłopotliwe i nieekonomiczne. Zależy nam na tym aby pracować razem, istotne jest aby wspólnie tworzyć dobry zespół, bo to jest bogactwo firmy. Szef powinien być ze swoimi pracownikami każdego dnia, razem z nimi rozwiązywać problemy i razem z nimi cieszyć się z sukcesów. Stąd decyzja o wyborze lokalizacji jest dosyć oczywista.

Nowa siedziba w założeniu ma być nie tylko miejscem pracy, ale przede wszystkim miejscem ciekawych i ambitnych przedsięwzięć. Skąd pomysł na uruchomienie Centrum Edukacji Ekologicznej? 

Nowa siedziba powstanie przy ul. Rybnickiej. Projekt już jest gotowy, przygotowujemy się do ogłoszenia przetargu na wykonawcę tego zadania. Mamy na to zabezpieczone własne fundusze ale być może skorzystamy też z dofinansowania zewnętrznego. Odpady nie znikają po wrzuceniu do kosza. Chcemy aby nie tylko dzieci i młodzież ale również wszyscy mieszkańcy mieli możliwość zobaczenia co się z nimi dzieje później. Chcemy pokazać jak działa nasze przedsiębiorstwo i jak ważne jest segregowanie odpadów i ich recycling. Dzięki tym działaniom część z tych odpadów może być ponownie wykorzystana, stąd pomysł utworzenia Centrum Edukacji Ekologicznej.

Wiem, że Centrum będzie dysponowało salą multimedialną, powstanie w nim ekspozycja wystawiennicza, a na dachu budynku ścieżka edukacyjna.

Tak, zależy nam, aby w sposób świadomy i odpowiedzialny przekazywać wiedzę na temat ekologii i segregacji, zaczynając już od najmłodszych pokoleń. Dlatego chcemy aktywnie współpracować z radami dzielnic, przedszkolami, szkołami, uczelniami wyższymi oraz innymi jednostkami miejskimi. Te wszystkie działania mają na celu zwiększenie świadomości ekologicznej, a tym samym ochronę naszego środowiska.

Do realizacji tych ambitnych projektów udało się już pozyskać jakiś partnerów? 

Rozpoczęliśmy współpracę między innymi z Politechniką Śląską. Przykładem może być Wydział Architektury, gdzie na dedykowanych zajęciach studenci zajmowali się przygotowaniem wystaw dotyczących dbałości o naszą planetę i środowisko naturalne, tworzyli też gry planszowe związane z ideą segregacji i recyklingu. Z kolei wspólnie z Wydziałem Inżynierii Środowiska i Energetyki oraz Wydziałem Chemicznym Politechniki Śląskiej będziemy realizować pilotażowy projekt budowy oczyszczalni dla odcieków.

Odzysk oczyszczonej wody pozwoli na wykorzystanie jej do nawadniania terenów zielonych?

Dokładnie tak. To działanie w ramach systemu gospodarki w obiegu zamkniętym. Na to przedsięwzięcie będziemy starać się o środki zewnętrzne i mam nadzieję, że uda się nam je pozyskać. 

Współpracujecie nie tylko z Politechniką.

Aby zwiększyć bezpieczeństwa pilotów i osób korzystających ze znajdującego się w pobliżu wysypiska lotniska, nawiązaliśmy kontakt z sokolnikiem. Wraz ze swoimi ptasimi podopiecznymi pomaga on w zmniejszeniu liczby ptactwa, które gromadzi się nad terenem, gdzie znajduje się nasza instalacja przetwarzania odpadów. Możemy pochwalić się też własną kompostownią. Przetwarzamy w niej zbierane z terenu miasta odpady zielone. W planach mamy produkcję nawozów i związków azotowych, które będzie można wykorzystać do produkcji rolnej. 

Drugie Życie Rzeczy – tak nazywa się najnowsza akcja, której pomysłodawcą jest PZO. O co w niej chodzi? 

Zależy nam na tym, aby niechciane przedmioty otrzymały nowe życie. Często mamy kłopot co zrobić na przykład ze starym dywanem, bo właśnie kupiliśmy nowy lub biurkiem, które już nie jest potrzebne naszemu dziecku. Teraz każdy mieszkaniec Gliwic może zostawić meble, książki, zabawki, wózki dziecięce czy sprzęt sportowy w specjalnym punkcie odbioru. Uruchomiliśmy go w sąsiedztwie Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych przy ul. Rybnickiej 199 B. Pozostawione tam rzeczy trafią do tych, którym są potrzebne. Dzięki takim działaniom mieszkańcy Gliwic mają szansę wspomóc nie tylko naturalne środowisko, ale i drugiego człowieka. Usługa jest nieodpłatna.

Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych czyli popularnie PSZOK cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców. Można tam szybko i sprawnie pozbyć się niektórych odpadów. Niestety w Gliwicach działa tylko jeden taki punkt, czy możliwe jest uruchomienie kolejnych?

Faktycznie, gliwiczanie mają aktualnie do dyspozycji jeden Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Można w nim oddawać m.in. odpady zielone, zużyte opony, odpady budowlane i rozbiórkowe czy odpady wielkogabarytowe. Chcemy zwiększyć ich dostępność dla mieszkańców, dlatego Przedsiębiorstwo Zagospodarowania Odpadów wspólnie z gliwickim samorządem złożyło wnioski o wsparcie unijne na budowę nowych punktów PSZOK. Jest więc szansa, że wkrótce na terenie miasta pojawią się kolejne takie punkty.

Polska w niechlubnym rankingu – smog nas zabija

Ponad cztery miliony zgonów rocznie na świecie, chociaż mówi się nawet o siedmiu – za te przerażające statystyki odpowiada cichy zabójca, jakim jest smog. Zanieczyszczonym powietrzem oddy...

Utrudnienia na ul. Toszeckiej. Od ronda Kaczyńskiego do Śliwki

Utrudnienia na ul. Toszeckiej od najbliższego poniedziałku, 22 lutego. Tuż za skrzyżowaniem z ulicami Świętojańską i Jana Śliwki, na pasie prowadzącym w kierunku ronda im. Lecha Kaczyński...

Wydział Kryminalny poszukuje tego mężczyzny. Widziałeś go?

Wydział Kryminalny I Komisariatu Policji w Gliwicach prowadzi postępowanie przygotowawcze RSD-107/21 w sprawie dokonanego przez nieznanego sprawcę, w dniu 23 stycznia 2021 r., w przedzial...

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy na dziecko. Jak i kiedy go dostać?

Z dodatkowego zasiłku opiekuńczego rodzice skorzystają do 28 lutego. Można go otrzymać na opiekę nad dzieckiem do ukończenia 8 lat oraz nad starszym dzieckiem, jeśli ma odpowiednie orzecz...