środa, 16 czerwca, 2021
Strona główna NA SYGNALE

NA SYGNALE

Bójka na Zwycięstwa. Uczestnicy mieli kije bejsbolowe i maczety!

Policyjni wywiadowcy z komendy w Gliwicach zatrzymali już dwóch z pięciu uczestników bójki na ul. Zwycięstwa. Do zdarzenia doszło na oczach wielu świadków wczoraj około godziny 15.30. Uczestnicy używali niebezpiecznych narzędzi w postaci kijów bejsbolowych, miotacza gazu i maczety.

Wystarczyło jedno spojrzenie na nagranie monitoringu i policyjni wywiadowcy wiedzieli, kogo mają szukać – wszystkich rozpoznali jako notowanych i karanych w przeszłości. W policyjnym areszcie przebywają już dwaj uczestnicy konfrontacji, bracia w wieku 26 i 27 lat.

– Zatrzymanie pozostałych to kwestia czasu. Prawdopodobną przyczyną tak bulwersującego czynu były animozje osobiste i rozliczenia za uszkodzone wcześniej mienie, należące do jednego z „bohaterów akcji”. – mówi Marek Słomski, rzecznik gliwickiej policji.

Zdarzenie tego typu opisane jest w art. 159 kodeksu karnego – “Kto, biorąc udział w bójce lub pobiciu człowieka, używa broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”

Pożar w magazynie firmy produkującej foliowe opakowania

Dzisiaj w nocy, około godz. 4.30 wybuch pożar w magazynie firmy produkującej plastikowe opakowania. Do zdarzenia doszło we wsi Stanica w gminie Pilchowice. Na miejscu pracuje kilkanaście zastępów straży pożarnej, ewakuowano pobliskich mieszkańców. Nad wsią unoszą się kłęby dymu.

Osobówka pomiędzy dwiema ciężarówkami. Jedna osoba nie żyje

Wczoraj po godzinie 16.00 na gliwickim odcinku autostrady A4 doszło do wypadku z udziałem trzech pojazdów – ciężarowy z naczepą najechał na tył poprzedzającej go osobówki, a ta uderzyła w inną ciężarówkę. Dwie osoby podróżujące osobowym volkswagenem doznały obrażeń. Niestety, jedna z nich zmarła w szpitalu. Zatrzymano podejrzanego o spowodowanie wypadku obywatela Ukrainy.

7 czerwca po godzinie 16.00 policjanci z komisariatu autostradowego zatrzymali 50-letniego obywatela Ukrainy kierującego samochodem ciężarowym marki Renault z naczepą. Mężczyzna podejrzany jest o spowodowanie wypadku wynikającego z niedostosowania prędkości do warunków drogowych, wskutek czego najechał na samochód osobowy marki Volkswagen Golf.

Siła uderzenia przemieściła osobówkę, która uderzyła w poprzedzającego tira marki Daf. Kierujący golfem 28-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego i jego pasażerka, 29-letnia obywatelka Ukrainy, doznali obrażeń ciała.

Na miejscu pracowały wszystkie służby, lądował śmigłowiec LPR, który przetransportował rannego do jednego ze śląskich szpitali. Ruch w kierunku Wrocławia został wstrzymany na czas prowadzonych czynności śledczych oraz usuwania samochodów.

Niestety, lekarzom nie udało się uratować życia kierowcy volkswagena. Sprawę tragicznego wypadku prowadzi Komenda Miejska Policji w Gliwicach.

Czerpali korzyści z prostytucji. Policja zrobiła nalot na klub

Policjanci zatrzymali trzy kobiety i mężczyznę działających w zorganizowanej grupie przestępczej, która ułatwiała, organizowała i czerpała korzyść z uprawiania prostytucji oraz prała brudne pieniądze. W tym samym czasie kryminalni wkroczyli do jednego w klubów nocnych, gdzie zatrzymani prowadzili swoje interesy.

Policjanci z Zespołu do walki z Handlem Ludźmi z Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach zatrzymali trzy kobiety w wieku od 23 do 43 lat i 24-letniego mężczyznę. Wszyscy są mieszkańcami Zabrza. Osoby te są podejrzane o udział w latach 2019-2021 w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie województwa śląskiego. Jej członkowie zajmowali się czerpaniem korzyści z cudzego nierządu i prali brudne pieniądze.

W tym samym czasie kryminalni, wspierani przez mundurowych z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wkroczyli do prowadzonego przez zatrzymanych klubu nocnego w Tychach. Oprócz kobiet, które świadczyły usługi seksualne, w środku policjanci zastali ścisłe kierownictwo grupy.

W trakcie przeszukania lokalu oraz miejsc zamieszkania zatrzymanych znaleziono narkotyki i inne dowody, które w tej chwili są analizowane. Wszyscy zatrzymani w wieku od 23 do 43 lat zostali już tymczasowo aresztowani. Grozi im kara do 15 lat więzienia. Osoby, które stały na czele grupy były już zatrzymywane w związku z czerpaniem korzyści majątkowej z cudzego nierządu. Sprawa jest rozwojowa, a prowadzący ją policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Co się wydarzyło w ten weekend? Mundurowi zatrzymali aż 15 osób

W trakcie minionego weekendu mundurowi gliwickiego garnizonu zatrzymali 15 sprawców przestępstw, w tym siedmiu nietrzeźwych kierowców. Ujęto m.in. podejrzanych o przemoc domową, kierujących mimo zakazu sądowego. Stróże prawa zatrzymali również czterech poszukiwanych przez sądy i organy ścigania. Na naszych drogach doszło do trzech wypadków i 23 kolizji.

6 czerwca około godziny 18.00 na ulicy Dwór w Chudowie doszło do wypadku z udziałem motocyklisty. Wstępnie ustalono, że 60-latek z Rudy Śląskiej, kierujący nissanem, wykonując manewr skrętu w lewo, wymusił pierwszeństwo przejazdu na 39-letnim mieszkańcu Gierałtowic, jadącym motocyklem marki Yamaha. Motocyklista, mając możliwość wykonania tzw. manewru obronnego, położył pojazd. Doznał złamania nogi.

Były też dwa inne, dość nietypowe, wypadki. 4 czerwca na ul. Kwiatowej 24-latek kierujący dostawczym renaultem masterem, cofając, potrącił 81-letnią pieszą, która znajdowała się bezpośrednio za autem. Kobietę z urazami przetransportowano do szpitala, a kierowcy zatrzymano prawo jazdy. Do zdarzenia doszło w strefie zamieszkania, w której pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdem.

Tego samego dnia w Knurowie, na alei Piastów, 45-latek w fiacie bravo nie zauważył leżącej na wjeździe na parking kobiety. Poszkodowana, z obrażeniami, trafiła do szpitala, a policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

5 czerwca około godziny 13.00, na autostradzie A4, funkcjonariusze z gliwickiej drogówki zatrzymali do kontroli samochód marki BMW. Okazało się, że 35-letni kierowca ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mieszkaniec Wodzisławia czeka zatem na wyrok, grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Podczas interwencji domowej, związanej z przemocą, agresor naruszył nietykalność cielesną interweniujących policjantów, znieważał ich wulgarnymi słowy. Co istotne, interwencję zgłosił telefonicznie 11-letni chłopiec, który był świadkiem pobicia mamy. 37-latek został osadzony w policyjnym areszcie i czeka na spotkanie z prokuratorem – to on zdecyduje o dalszych losach mężczyzny.

Wśród zatrzymanych nietrzeźwych kierujących niechlubnym rekordzistą okazał się 41-letni mieszkaniec gminy Toszek, który niejako sam „obwieścił” o swoim karygodnym postępowaniu, powodując kolizję z prawidłowo jadącym ulicą Gliwicką w Pisarzowicach volkswagenem. Mężczyzna stracił już prawo jazdy. W jego organizmie krążyło prawie 3,7 promila alkoholu.

Przypominamy wypoczywającym czy też pracującym na działkach, aby pilnowali swoich rzeczy. Niestety, zdarzają się kradzieże, jak ta poniżej. Wczesnym piątkowym popołudniem ktoś niezauważony wszedł do altanki na działce usytuowanej w obszarze ROD Urodzaj przy ul. Rybnickiej w Gliwicach i skradł torebkę z gotówką w kwocie 1400 zł.

Interwencja OTOZ. Pies jadł zgniłe mięso, obok leżały zwłoki

5-kilogramowy Reksio został uratowany z rąk patologicznego alkoholika. Podczas interwencji okazało się, że pies mieszka w tragicznych warunkach. – W mieszkaniu, które było meliną zastaliśmy masę odchodów, moczu i pustych butelek po libacjach właściciela. Reks praktycznie w ogóle nie wychodził na spacery, a do jedzenia dostawał stare, zepsute odpady mięsne rzucone na podłogę pełna fekaliów. – pisze na swojej stronie OTOZ Gliwice.

Zaledwie tydzień wcześniej z mieszkania wyniesiono zwłoki kolegi pseudo-właściciela, które leżały tam podobno 2 tygodnie. Po wywiadzie przeprowadzonym z sąsiadami okazało się, że z mieszkania dochodziły także piski bitego psa. – Kiedy wzięliśmy na ręce przerażonego Reksia jego ciałko całe drżało ze strachu, co utwierdziło nas w tym, że był bardzo źle traktowany. Piesek został natychmiast odebrany i przebywa pod naszą opieką.

Ratowanie zwierząt, poprzez zapewnienie im lepszego życia, to nie tylko odbieranie ich podczas interwencji, to przede wszystkim ogromne koszty leczenia, żywienia i pomocy behawiorysty. Jeśli podoba Ci się to co robi OTOZ, wesprzyj ich finansowo, chociażby symboliczną kwotą. Bez Was nie dadzą rady.

OTOZ ANIMALS – Inspektorat Gliwice
nr konta: 41 1240 4302 1111 0010 5992 3319
ul. Zwycięstwa 1 Gliwice44-100 Gliwice
https://pomagam.pl/pomocyyyy

Wybuchł pożar na siódmym piętrze. Jest ofiara śmiertelna

3 czerwca 2021 w nocy wybuchł pożar na siódmym piętrze budynku przy ul. Zygmunta Starego w Gliwicach. Ewakuowano 13 osób z pobliskich mieszkań. Niestety w mieszkaniu znaleziono zwłoki 57-letniego lokatora.

3 czerwca 2021 r. tuż przed godziną 5.00 świadek, który spostrzegł dym wydobywający się z okna mieszkania na siódmym pietrze w bloku przy ul. Zygmunta Starego zadzwonił na numer alarmowy 112. Na miejsce ruszyły wszystkie służby ratunkowe. Mieszkanie było zamknięte, strażacy musieli siłowo sforsować drzwi a następnie ugasili pożar. Niestety w mieszkaniu ujawniono zwłoki lokatora – 57-letniego mężczyzny. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zarzewie ognia znajdowało się na łóżku, na którym znaleziono zwłoki. Po akcji ratunkowo-gaśniczej ewakuowani lokatorzy mogli wrócić do swych mieszkań. Wyjaśnieniem spawy pożaru i śmierci gliwiczanina zajmują się policjanci z I komisariatu.

Sprawca myślał, że 11-letni Sebastian jest dziewczynką

Na jaw wychodzą nowe fakty w sprawie szokującego morderstwa. Okazuje się, że jego sprawca porwał Sebastiana przez pomyłkę, bo sądził, że to dziewczynka. Policjanci ustalili i zatrzymali 41-letniego mieszkańca Sosnowca. Już pierwsze czynności doprowadziły śledczych do podejrzenia, że mężczyzna może być odpowiedzialny za uprowadzenie i zabójstwo nastolatka. Niestety, wkrótce kryminalni potwierdzili ten scenariusz.

Wczoraj, w niedzielę 23 maja 2021 wieczorem, śląska policja ujawniła, że poszukiwany od prawie doby 11-letni Sebastian, nie żyje. Został uprowadzony z pobliża placu zabaw i uduszony. W sobotę wieczorem policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach zostali powiadomieni o zaginięciu 11-letniego Sebastiana, który nie wrócił do domu po zabawie na pobliskim placu zabaw w dzielnicy Dąbrówka Mała.

Natychmiast rozpoczęto jego poszukiwania, do których włączyli się również strażacy z psami do poszukiwań osób, przeczesując wspólnie z policjantami z Katowic i katowickiego oddziału prewencji okolicę miejsca zaginięcia i sąsiednie dzielnice.

Równocześnie działania operacyjne mające na celu odnalezienie chłopca podjęli również kryminalni z katowickiej jednostki Policji oraz śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Kryminalni ustalili, że za zaginięciem chłopca może stać osoba poruszająca się samochodem marki Ford. Od momentu wytypowania numerów rejestracyjnych pojazdu, policjanci w niespełna 40 minut dotarli do jego właściciela, mimo tego, że nie przebywał w miejscu swojego zameldowania.

Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Sosnowca. Mężczyzna został zatrzymany, a w rozmowie ze śledczymi przyznał się do uprowadzenia, a następnie zabójstwa 11-latka. Wkrótce policjanci odnaleźli na terenie miejsca budowy w Sosnowcu ukryte ciało chłopca. Wczoraj przez wiele godzin pracowała tam ekipa dochodzeniowo-śledcza z Katowic oraz z katowickiej komendy wojewódzkiej. 

Stróże prawa pod nadzorem prokuratora skrupulatnie zbierali ślady i wszelkie dowody tego przestępstwa. Zatrzymany w sprawie zabójstwa 41-latek trafił do policyjnego aresztu. Wkrótce stanie przed obliczem sądu, który podejmie decyzję o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania. Za zabójstwo mężczyźnie może grozić nawet dożywotnie więzienie.

Spalone zwłoki na obrzeżach miasta. Czy to było samobójstwo?

Na obrzeżach Knurowa znaleziono spalone zwłoki mężczyzny. Jak podaje portal Twój Knurów mieszkanka Gliwic podczas spaceru drogą łącząca gliwicką dzielnicę Bojków z Knurowem natknęła się na spalone zwłoki. Kobieta powiadomiła policję, która wezwała prokuratora.

Policyjni technicy szacują, iż spalony mężczyzna jest w wieku od 30 do 65 lat. Prokuratura zleciła badanie DNA mężczyzny. Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach potwierdził, że taka sytuacja miała miejsce, aczkolwiek nie chciał komentować szerzej sprawy zasłaniając się tajemnicą prowadzonego śledztwa. Jak podaje redakcja portalu prawdopodobnie mężczyzna popełnił samobójstwo.

Dotkliwie pobił pałką pracownika firmy kurierskiej

Kryminalni z gliwickiej komendy na brak zajęć podczas minionego weekendu narzekać nie mogli. Dzięki ich pracy tymczasowo aresztowano dwóch podejrzanych. Wstępnie wyjaśniono też sprawę nieustalonych zwłok mężczyzny, ujawnionych na polach pomiędzy Bojkowem a Knurowem.

Do aresztu tymczasowego, na wniosek policjantów i prokuratora, trafił 24-letni gliwiczanin, wytypowany, namierzony i zatrzymany jako podejrzany o współudział w rozboju na doręczającym paczki kurierze. Pokrzywdzony został zaatakowany na klatce schodowej w jednym z gliwickich budynków. Sprawca, używając pałki teleskopowej, dotkliwie pobił pracownika firmy kurierskiej, próbując ukraść paczkę.

Policjanci, nie mając zbyt wielu informacji, tylko dzięki swojej determinacji trafili na trop, który doprowadził do zatrzymania gliwiczanina. Sprawa jest kontynuowana. Rozboje to przestępstwa, które zawsze elektryzują policjantów i robią oni wszystko, aby żaden złoczyńca nie pozostał bezkarny. Przypomnijmy: za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara 12 lat pozbawienia wolności.

W innej rodzajowo sprawie, inna grupa śledczych z wydziału kryminalnego, tropiąca handlarzy narkotyków, zatrzymała 39-letniego gliwiczanina podejrzanego o działalność w narkobiznesie. Został złapany na os. Sikornik, gdy, mimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów, wsiadł za kierownicę samochodu marki Audi.

Policjanci zauważyli, że mężczyzna podejrzanie wygląda, więc przebadali go testerem narkotyków i stwierdzili, że w jego organizmie znajduje się amfetamina. Rozpoczęto przeszukania, w trakcie których znaleziono ponad 0,6 kilograma narkotyków. Na wniosek prokuratury sąd aresztował podejrzanego.

EtnoBazar zmienił lokalizację, zaprasza na Wyszyńskiego!

Jest pewien nietuzinkowy sklep orientalny w Gliwicach, który istnieje już u nas 8 lat. Spieszymy z informacją, że ostatnio zmienił lokalizację na bardziej dogodną dla wszystkich klientów!...

Wielkie otwarcie Centrum Architektury Ogrodowej Mera Garden

Mera Garden to aż 22500 m2 powierzchni ekspozycyjnej! W tym nowoczesnym centrum architektury ogrodowej, którego otwarcie odbędzie się 18 czerwca, znajdziemy bardzo bogatą pod względem wzo...

Belgijska firma z KSSE szuka pracowników do bytomskiego zakładu

Satysfakcjonująca praca w dobrej atmosferze, w dodatku bez konieczności codziennych, dalekich dojazdów? Analizując rynek i indywidualne potrzeby, połączenie tych czynników wydaje się stos...

18-letni Ariel Mosór został nowym zawodnikiem Piasta

18-letni Ariel Mosór został nowym zawodnikiem Piasta. Ariel urodził się w Katowicach, ale swoją przygodę z piłką rozpoczynał w Unii Warszawa. W 2018 roku przeszedł do Legii, gdzie występo...

Czym się różni budowa własnego domu od zakupu od dewelopera?

Własny dom to jedno z najpowszechniejszych marzeń Polaków. Nic dziwnego - kto nie chciałby cieszyć się większą przestrzenią i ogródkiem? Porównajmy zatem, jakie są różnice między domem od...

24-letni hiszpański obrońca nowym piłkarzem Piasta

Miguel Munoz został nowym zawodnikiem Piasta Gliwice. 24-letni obrońca podpisał kontrakt, który związał go z Niebiesko-Czerwonymi do 30 czerwca 2023 roku. W umowie zapisano opcję przedłuż...