Smog jest zjawiskiem, które powstało na skutek ludzkich działań. W jego skład wchodzą szkodliwe związki chemiczne: tlenek azotu oraz tlenki siarki i pochodzące zwykle ze spalania węgla, drewna lub biomasy cząstki stałe – PM10. Drobinki o rozmiarze poniżej 10 mikrometrów charakteryzuje możliwość przedostawania przez nasz układ oddechowy do układu krwionośnego.

Główną przyczyną powstawania smogu jest palenie w piecach domowych. Z obserwacji wynika, że wysokie stężenia pyłu PM10 w województwie śląskim występują głównie w miesiącach zimowych. 

Ogrzewając dom węglem, drewnem, biomasą lub ekogroszkiem emitujemy do atmosfery szkodliwe drobiny, które gromadzą się w powietrzu. Wielu mieszkańców spala w piecach także śmieci i do atmosfery wydostają się trujące substancje. Aby zminimalizować ryzyko występowania smogu, należałoby zmienić standardy piecyków spalających węgiel w domostwach lub wybrać alternatywne, ekologiczne formy ich ogrzewania.

Marszałek Województwa Śląskiego wkrótce uruchomi przetarg dla opracowania zadania o nazwie: “Opracowanie i przyjęcie, w ramach aktualizacji Programu ochrony powietrza, metodyki referencyjnej wykrywania nielegalnego spalania odpadów w indywidualnych urządzeniach grzewczych. 

W tamtym roku straż miejska podjęła 127 interwencji dotyczących „termicznego przekształcania odpadów” na terenie naszego miasta – wręczono 16 mandatów karnych i 111 pouczeń.

– Mamy nadzieję, że metodyka pozwoli na prowadzenie legalnych kontroli weryfikacyjnych. Dotychczas, nie było zasad co taka kontrola powinna wykazać, jakie są poziomy zanieczyszczeń, co tak naprawdę należy wykrywać. W zasadzie dotychczas prowadzone kontrole z pobraniem próbek z paleniska nie miały oparcia w prawie. – mówi Agnieszka Setnik, Naczelnik Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gliwicach. – Będzie to pierwsza tego typu metodyka przyjęta w Polsce, która pozwoli na uporządkowanie działań straży miejskich i innych służb w tej dziedzinie na Śląsku.

Dotychczas próbki były pobierane bezpośrednio z domowych palenisk co wiązało się z zakłócaniem konstytucyjnie chronionego miru domowego. Powstają już jednak technologie, m.in. w Głównym Instytucie Górnictwa w Katowicach z wykorzystaniem dronów oraz na Politechnice Śląskiej, gdzie trwają prace nad aparaturą do zdalnego pomiaru składu stężeń spalin, które mogą okazać się tańszą, szybszą w użyciu i bardziej efektywną metodą niż pobór popiołu.

Podobne działania podjął Minister Środowiska, który też zaplanował w Krajowym Programie Ochrony Powietrza opracowanie takiej metodyki na najbliższe lata. Miasto Gliwice postulowało o to do ministerstwa już w roku 2010.

Miejscy urzędnicy mają także swój aktywny udział w pracach zespołu roboczego ds. ograniczania niskiej emisji – grupy technicznej przy Marszałku Województwa Śląskiego. Miasto dokłada starań aby kształt tzw. uchwały antysmogowej był akceptowalny społecznie a jednocześnie sprzyjał zdecydowanej poprawie stanu powietrza w najbliższej dekadzie.

– Dążymy do tego aby zapisy uchwały antysmogowej pozwalały na całym Śląsku spalać węgiel, ale w najlepszy dostępny technicznie sposób. W strefach miast gdzie jest możliwość podpięcia do sieci ciepłowniczej aby to był kierunek uprzywilejowany i aby tam nie pozostawały pojedyncze paleniska indywidualne. W strefach gdzie nie ma sieci ciepłowniczej – aby tam była możliwość posiadania paleniska na paliwa stałe ale pod warunkiem, że urządzenie spełnia najwyższe obowiązujące normy kotłowe. mówi  Agnieszka Setnik. – Chcemy, aby w uchwale antysmogowej był określony standard emisji pyłu i tlenku węgla i aby te parametry mogły być kontrolowane interwencyjnie. – podkreśla.

111 KOMENTARZE

  1. Był program Kawka z urzędu miasta po czym urząd sie z tego wycofał i wysyłał pisma o rezygnacji ,sami nie wiedzą co chcą .Do dziś wielu mieszkańców ma kaflaki w domach to w czym mają palić XXI wiek niech miasto zaiwestuje w co to znikną piece .Tyle kasy idzie na różne inwestycje chwalą sie jak to Gliwice sie rozbudowuje pomyśleć w końcu o mieszkańcach i u nich coś zmienić a nie co roku w okresie grzewczym straszyć tym samym problemem ze smog mądry ten co nie musi palić w piecu bo przyjdzie do domu i ma od razu w dupke ciepło

  2. Logika taka ze coraz więcej ludzi ma piece a palić w nich nie potrafi albo co gorsza zaczyna palić byle czym bo ludzie mają taką cechę jak krotkowzrocznosc. Co komu szkodzi syf w powietrzu a za 30 lat Ci sami będą płakać że ich dzieci na białaczkę czy innego typu nowotwory w kwiecień wieku umierają

  3. Co roku w sezonie grzewczym temat wraca jak bumerang,sądzę ze temat i problem nie zniknie,ludzie palą i palić będą,węglem, drzewem i niestety czym popadnie,a problem jest w tym ostatnim,ale póki wegiel będzie w cenie złota to sytuacja raczej się nie zmieni,każdy szuka najtańszych źródeł ciepła i mozna się temu nie dziwić,są tereny gdzie gazu nie ma więc ludzie i kuchennych piecach caly rok palą,wiec strach przed gazem z butli przegrywa,a zasoby portfela dopiero.

  4. POlski sposob to nie obnizenie cen ekologicznego ogrzewania typu gaz tylko taki domiar w mandatach za nie-ekologiczne grzanie aby przestalo sie to oplacac. Taki to marszalek Slaskiego madry. O tym wlasnie jest artykul. Nie aby komus pomoc tylko taki mu domiar przywalic zeby siedzial w swetrze i drapal szron ze scian 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here