SixSilver Jubiler Gliwice

„Zaparkowanego” przy ruchliwym skrzyżowaniu Fiata 126p zauważyli strażnicy miejscy.

Jak mówią, nie byłoby to niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że kultowy „Maluch” stał przed przejściem dla pieszych, gdzie utrudniał ruch oraz widoczność.

FORUM

Do sytuacji doszło kilka dni temu w Gliwicach. W pojeździe nie było nikogo. — Poprzez dyżurnego próbowaliśmy ustalić właściciela, który w trakcie naszych czynności wyjaśniających podszedł do naszego radiowozu. — mówią funkcjonariusze.

Okazało się, że kierowcą była starsza pani. Tłumaczyła strażnikom, że zostawiła tak samochód, bo pierwszy raz w życiu nie umiała uruchomić silnika i poszła szukać pomocy u sąsiadów, kilka przecznic od tego skrzyżowania.

Chcąc pomóc prawie 90-letniej kobiecie, naprawiliśmy usterkę. Kobieta była jednak roztrzęsiona i jak sama stwierdziła, nie była w stanie przeparkować auta. Pomogliśmy jej uruchomić „malucha” i  zaparkowaliśmy go przed jej domem. Starsza Pani była bardzo zadowolona i ogromnie wdzięczna za okazaną jej pomoc, a my za przejażdżkę tak wiekowym pojazdem. — opowiadają gliwiccy strażnicy.

176 KOMENTARZE

  1. Napisze tak kilka przypadkowych komentarzy widziałem i nasuwa mi się myśl czy te hu.e dożyją tych lat i co zrobią w takim przypadku 🧐😤 to jest starsza kobieta do kur.. nędzy

  2. Ehh same przysłowiowe “baby za kierownicą “… później zdziwienie i wielkie oburzenie, że faceci się z nas nabijają …

  3. Aśka Asia Takaja no właśnie zaglądania do kodeksu… Pani nie miała wypadku… Samochód się tylko zepsuł… trójkąt jest wyposażeniem OBOWIĄZKIEM.. twoim obowiązkiem jest odpowiednie oznakowanie samochodu który uległ awarii… trójkąt plus awaryjne….inni kierowcy z daleka widzą że coś się dzieje…W miarę możliwości masz usunąć pojazd z jezdni…W tym przypadku oczywistym jest ze Pani starsza sama auta nie zepcha…Ale bezmyślnym było pozostawienie samochodu przed przejściem i oddalenie się od niego… jest Pani sobie w stanie wyobrazić co by było gdyby ktoś w niego uderzył A on siłą uderzenia by kogoś potrącił na pasach? Albo doszło by do wypadku w momencie omijania tego auta? Już wtedy nie byłoby takiej obrony babci…. tak trudbo przyznac ze osoba 90 letnia zachowała się poprostu głupio i nieodpowiedzialnie? Że uszlo jej to płazem tylko dlatego że jest babcią w maluchu? Jakby sprawa dotyczyła 19 latka w BMW artykuł brzmiał by mniej więcej tak “młody pirat drogowy bezmyślnie porzucił zepsuty nieoznakowany samochód przed przejściem dla pieszych. Na miejsce wezwano patrol policji. Na nieodpowiedzialnego kierowcę został nałożony mandat karny”… A tak pierdu pierdu i rozplywanie się nad maluchem… auto to auto…jaka różnica jakie.. kierowca to kierowca… nie ważne czy ma 18 lat czy 90… tekst mega “zostawiła jak stalo”… później widać jak ludzie parkują…. jak wjechalam tak zostawiłam…A co… zajmę 3 miejsca w poprzek… inaczej nie umiem

  4. Aśka Asia Takaja Pani wogole ma prawo jazdy? Widzę że jednak faceci więcej rozumieją niż niektóre kobiety (aż przykro to pisać ale w tym wypadku naprawdę wychodzą “baby za kierownicą”)…rozumiem że większość z was by zostawiła nieoznaczony auto na środku drogi i się rozplakala…. no ludzie…. trochę rozumu… jakby każdy tak robił to Gliwice i każde inne miasto by były sparaliżowane… Ale co ja będę pisać ciągle to samo… zawsze znajdzie się jakiś obrońca głupich zachowań bo pewnie sam by tak zrobił…. aż dziw że trzeba to tłumaczyć osobom w Pani wieku…

  5. Maciej Kasa no zdarza się niestety a, że pani nie miała od nikogo pomocy no cóż, zostawiła jak stało. A kamizelka po pierwsza nieobowiązkowa i trójkąt? Jak masz wypadek przed sobą i człowieka zszokowanego czy w środku czy na zewnątrz masz obowiązek się zatrzymać w celu udzielenia pomocy. Więc Monika Frohlich najpierw niech zaglądnie do kodeksu a później dyskutuje

  6. Chłopie jak Ty z BYTOMIA żeś Jest to co Ty Robiłeś w w Kamieńsku ..PIT stopa bo z Bytomia do tego Kamieńska jechałeś 7 godzin czyli czas Ślask Władek miałes NORMALNY od 14 do 16 godzin plus slizganie się na bruku w Swieciu 🙂 Darek Mój Rekord Katowice -Władek ..Zaporożcem 22 godziny wtym Krosniewice 4 godziny 🙂

  7. Marzena Kalend proszę przeczytać całość a później się wypowiadać czy mnie się np. samochód nie zepsuł albo czy nie przydarzyła mi się inna stresująca sytuacja na drodze.. ..nie będę się powtarzać… chodzi o zachowanie tej Pani w tej sytuacji a nie o to że auto zgasło… gdyby zdarzyło się to mlodzikowi to psioczyła by Pani na niego z daleka…. nie trzeba być geniuszem żeby przewidzieć do jakiej tragedii może doprowadzić porzucone, NIEOZNAKOWANE, auto bezpośrednio przed przejściem dla pieszych

  8. Droga Pani, ta Pani jest osobą dorosłą, z uprawnieniami. Dlaczego powinna przestać jeździć? Bo auto jej zgasło? Pani nigdy samochôd nie zepsuł się? Proszę zająć się swoimi problemami.

  9. Alicja Sembok tez myślę że to poprostu brak wiedzy…..Pani zdała prawo jazdy 50-60-70 lat temu gdzie nawet jeszcze osiedli nie było a co dopiero ktoś się skupial na awariach samochodów…. których też nie było

  10. Ewa Staszewska i co to tłumaczy? Jakie to ma znaczenie dla innych uczestników ruchu na których zostało sprowadzone zagrożenie? Sposób zachowania w przypadku awarii samochodu powinien być niezależny od czynników zewnętrznych…. bardziej stawiam na to że Pani poprostu nie miała wiedzy jak się zachowac… zdała to prawo jazdy z 50-60 lat temu i kto wtedy mówił o takich rzeczach jak awaria auta….skoro nawet jeszcze osiedli nawet nie było…. niech Pani sobie wyobrazić że teraz każdy będzie się tak tłumaczył….

  11. Monika Frohlich weź poprawkę pod cholerny upał. Wysoka temperatura sprawia, że reagujemy trochę inaczej niż zwykle. A sama myśl, że zepchnięcie auta jest niemożliwe potęguje stres.

  12. Monika Frohlich maluch nie miał włączonych awaryjnych, nie było trójkąta, auto puste…obok też nikogo nie było…Pani auto bezmyślnie porzuciła w bardzo nietrafnym miejscu. Według mnie Pani chyba nie zna przepisów i nie wie jak zachować się w sytuacji awarii pojazdu-nie chodzi tu o wiek, ale o fakt stworzenia zagrożenia.

  13. Jeden ze znajomych był maluchem na kontrakcie w Algierii s strefie saharyjskiej przez kilka lat, jechałam nim na lotnisko do Algieru, super!

  14. Magdalena Urbaniak-Leśniak ok ale mając kamizelkę, trójkąt i światła awaryjne sygnalizujesz wszem i wobec że coś jest nie tak… przejezdzajacy patrol policji nie doczepi się a wręcz raczej pomoże.. bo ze swojej strony zachowałaś wszystkie wymagane rzeczy… więc jak już nie możesz liczyć na innych to chociaż chroń własną dupę żeby mandatu nie dostać…pozatym chyba nie zostawiłaś tam auta i nie poszłaś sobie gdzieś? Tylko byłaś tam cały czas?

  15. Sebastian Stańczak ale przyznasz że od kierowców jednak wymaga się pewnych określonych zachowań? Też zepsuło mi się auto i pierwsza myśl była gdzie zaparkować co zrobić żeby nie tamowac ruchu … Tak jak mówię są podwójne standardy… bo babcia ma 90 lat… A tak szczerze jakbyś zareagował jakby w artykule była mowa o 19-letniej blondyce, w różowym audii albo BMW otrzymanym w prezencie od bogatego tatusia, z rzęsami przy reflektorach…. Tak szczerze? Też byś powiedział że pewnie biedna spanikowala, że miała prawo? Bo raczej posypalyby się komentarze w stylu “pewnie paniusia bała się że jej się tipsy odkleja”… jeżeli ktoś na drodze panikuje to nie powinien jeździć niezależnie od wieku…. na kursie też mówią co POWINNO się zrobić…to też jest bez sensu? Jak ktoś kogoś potrąci i ucieknie to też komentarze…nie byłaś na miejscu, nie wypowiadaj się, nie wiesz jakbyś sama zareagowała? No na litość boską…W taki sposób każde idiotyczne zachowanie można tłumaczyc… Policji też się tak tlumaczysz?

  16. Jeździłam ,prułam ile się da ,koło daw nej Gracji mnie obróciło dookoła na lodzie,wyprostowalam i dalej ,fajne autko !Mile wspominam !

  17. Powiem tak. W wielu aspektach droga Moniko masz rację. Ale zawsze jest tak, że siedząc przed PC czy TV wszystko nam łatwo powiedzieć co zrobiłbym “gdyby” lub na miejscu innej osoby.
    W sytuacjach awaryjnych jednak wiele ludzi panikuje i nie myśli trzeźwo. Nie jest to zależne od wieku, także gdybanie na zasadzie “ja bym” lub “powinna” jest totalnie bez sensu.
    Co innego tam być, co innego pisać o tym zza ekranu i tak jest w każdej sytuacji w życiu. 😉

  18. Monika Frohlich ja miałam awarię samochodu na placu Piastów. Prosiłam o pomoc. Ludzie omijali mnie… Zero pomocy w zepchnieciu. Środek tygodnia.

  19. Ewa Staszewska po tej sytuacji ta Pani powinna być skierowana na takie badania….ze starszymi ludźmi właśnie jest ten problem że nikły odsetek z nich potrafi samo z siebie stwierdzić ok już nie nadaje się do prowadzenia auta…. bądźmy szczerzy po 70-tce takie badania powinny być wręcz obowiązkowe…A raczej nieliczne przypadki utrzymałyby uprawnienia do 90-tki

  20. Monika Frohlich zgadzam się, że bywają takie przypadki, ale nie można generalizować. Poza tym każdy rozsądny człowiek potrafi ocenić swój stan i jeśli pora odstawić auto to powinien to zrobić. Urazila mnie jedynie uwaga i pewność, że skoro ma 90 lat, to już czas odpuścić. Uważam, że powinny być specjalistyczne badania, które wychwycą ten moment. Bo nie zawsze wiek biologiczny jest równy kalendarzowemu.

  21. Mateusz Woźniak bardziej mnie dziwi że tak OCZYWISTE rzeczy trzeba komukolwiek tłumaczyć….zwłaszcza jeżeli sam jest kierowcą

  22. Ja w swojej karierze miałem w sumie 5 maluchów od pomarańczowego z metalowymi zderzaka i bodajże 74rok do eleganta białego z pełną szyba to był wypas… To były fury gdzie nigdy mnie nie zawiodły a trasę Kamieńsk – Władysławowo robiłem w 6,5godz.

  23. Krystyna Bednarska oczywiście że nikt nic nie musi… tylko że sam papierek nie oznacza że POWINNO się nadal jeździć…. jak masz mega grype, gorączkę 40 stopni i ledwo kontaktujesz i na oczy widzisz to też wsiadasz za kółko bo masz papierek i Ci wolno? Czy jednak twierdzisz że ok dzisiaj nie wsiadam do auta bo nie dam rady….może się to źle skończyć dla mnie i innych… ta starsza Pani może jest w miarę sprawną fizycznie ale po jej zachowaniu widać że nie radzi sobie ze stresujacymi sytuacjami i naraża przez to także innych uczestników ruchu drogowego “kultowy „Maluch” stał przed przejściem dla pieszych, gdzie utrudniał ruch oraz widoczność”… niestety Pani powinna też pomyśleć o innych A nie tylko o sobie… W takiej sytuacji Pani powinna być skierowana na odpowiednie badania żeby stwierdzić czy faktycznie może dalej jeździć…domyślam się że Pani starsza nie miała złych intencji…. pewnie jak każda babcia nie chciała nikogo fatygowac…blisko do domu było itp itd… Ale jednak zachowała się mega nieodpowiedzialnie…A uszlo jej to na sucho właśnie tylko dlatego że miała te 90 lat… ciekawe jak by się to skończyło dla 19 latka…. zaraz poleciałby tu hejt…że powinni mu prawko odebrać, że głupi, nieodpowiedzialny ble ble … pojawilyby sie obrazki sugerujace że znalazł prawo w chipsach…. A że babcia 90 lat to wszyscy bronią… to że ma 90 lat nie znaczy że może zachowywać się w taki sposób…A jeżeli tak się zachowuje to może faktycznie czas pomyśleć czy jazda samochodem w obecnych czasach jest dla tej Pani bezpieczna

  24. Maciej Kasa pytanie czy Pani w jakikolwiek sposób oznaczyla awarie samochodu… trójkąt… kamizelka… czy sygnalizowała innym kierowcą że potrzebuje pomocy…mysle ze gdyby tak bylo napewno ktos by pomogl widzac starsza Pania…czy poprostu zamkla auto i sobie poszła…

  25. Sebastian Stańczak oczywiście że nie…Ale nie zostawiam auta na środku bez oznaczeń…. trójkąt…awaryjne… zolta kamizelka….Wezwanie pomocy drogowej…W międzyczasie ktoś może by się zatrzymał by pomóc…a szanse na to sa wieksze jak z daleka widać ze kierowca ma klopoty a nie tak poprostu sobie stoi (jest to tez w ich interesie jeżeli nie chcą stać w korku)…dojechalby ktoś…..napewno nie zostawilabym auta na środku drogi przed pasami… nawet jakby policja jechała to z chęcią bym ich zatrzymała i poprosiła o pomoc… to są chyba podstawowe zachowania każdego kierowcy prawda? Teraz wyobraź sobie sytuację…auto stoi przed przejściem dla pieszych…. ktoś z tylu w nie wjeżdża i bum…pod wpływem uderzenia samochód uderza w pieszego… większość na tym forum to kierowcy i aż dziwię się że takie rzeczy trzeba tłumaczyć…. do tej pory myślałam że to normalne zachowanie każdego kierującego i nie trzeba tłumaczyć jak się zachowac w przypadku awarii samochodu

  26. Ewa Staszewska A czy ja mówię że do trumny? Głównie chodzi mi o fragment “Kobieta była jednak roztrzęsiona i jak sama stwierdziła, nie była w stanie przeparkować auta.”. Nie można się tak zachowywać…. Ruch w Gliwicach jest ogromny…Z roku na rok coraz większy…każda zmiana pasa oznacza zazwyczaj rycie się na siłę…oczy dookoła głowy….nie może być tak że ojej mam stresująca sytuację i zostawiam auto bo ze stresu nie mogę przeparkowac….widać po tym że Pani już sobie nie radzi z takimi emocjami i sytuacjami…. osobiście sama miałam przypadek gdy szła sobie chodnikiem grupa chlopcow… I nagle jeden drugiego pchnął prosto na jezdnię pod moje auto….Bogu dzięki nic się nie stało… młody tylko się odbil od maski… Ale co miałam zrobić? Zostawić auto na środku drogi? Musiałam się wziąć w garść i jechać do domu…. W listopadzie zeszłego roku właśnie taki dziadek po 80-tce na placu Piastów przerysowal nam cały bok auta…. bo zmieniał pas z lewego (który prowadzi na zjazd na srednicowke) na środkowy na którym byliśmy my….żeby było zabawniej to on cały czas patrzył na nas…my widząc co się dzieje ostro i długo po klaksonie….A on patrząc na nas poprostu w nas wjechał…. gdy wyszedł z auta okazało się że on ledwo chodzi…żona którą z nim jechała glucha jak pień…oboje nie reagowali na długi i ostry klakson… to nie jest moja złośliwość wobec osób starszych….Ale qrde nie róbmy z siebie bogów w wieku 90 lat… oczywistym jest ze wszystko się zmienia….słuch nie ten…wzrok nie ten… czucie w konczynach nie te….refleks nie ten…A tak jak w przypadku tej Pani to już niestety radzenie sobie z stresujacymi sytuacjami jest problemem…. trzeba umieć sobie powiedzieć stop zwłaszcza w tak dużych miastach jak Gliwice… Ruch non stop…aut od groma…co chwilę remonty, objazdy… nie można zostawiać auta na środku drogi i poprostu sobie iść…I jeszcze mówić że sytuacja nas przerosła że nie jesteśmy w stanie do auta wsiąść…to powinno dac do myślenia rodzinie

  27. I najlepiej się do trumny od razu położyć. 🙁 Ludzie co się z Wami dzieje. To, że ktoś ma taki wiek nie oznacza, że już nadaje się na odstrzał. Nieraz taki 90 latek jest sprawniejszy od Was młodych, którzy uważacie że ulica jest tylko dla was jeżdzicie brawurowo, nie przestrzegając przepisów i powodujecie więcej wypadków niż starsi.

  28. Szkoda, że taki młody jestem, choć raz udało mi się wyjeżdżać ale na zderzaku w zimie na małe Skrzyczne kolega z GOPR u prowadził ( maluch miał tylny napęd i jak dwie osoby stały na tylnym zderzaku poprostu wgryzał się w śnieg i nikt nie wiedział co to są opony zimowe) za to teraz mam T-shirt z tym pięknym cudem

  29. Sąsiadka. Jak wyszlam to widziałam strażnika, który pchał auto, a Pani trzymała karteczkę w ręce. Myslalam, że to mandat. Pani mieszka 100 m od miejsca, gdzie zgasło auto.

  30. Bywało że dwa razy w tygodniu byłem fiacikiem w Świnoujściu do brata mam 650 km a 20 lat temu to jeszcze nie była takich dróg jak teraz – fiacik… oj… wspomnienia

  31. Starsza Pani która ma garaż tam gdzie ja 🙂 dziarsko śmiga maluchem, tutaj poprostu maluszek splatal figla. A druga rzecz to znieczulica innych, że nikt nie pomógł zepchac auta, gdy widzieli że seniorka ma jakiś problem…

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here