Przedsiębiorstwo Zagospodarowania Odpadów (dawniej PSiUO) złożyło wniosek w ramach unijnego konkursu na budowę Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Celem PSZOK ma być zaspokojenie potrzeb oraz szerzenie świadomości ekologicznej wśród społeczności lokalnej.

Rosnąca świadomość społeczeństwa na temat ochrony środowiska sprawiła, iż większa jego część chce segregować odpady. Spowodowało to zwiększenie ilości oddawanych do PSZOK-u przy ul. Rybnickiej odpadów. Zasadnym rozwiązaniem wydaje się więc budowa nowego PSZOK-u, który pozwoli odciążyć aktualnie funkcjonujący, zapewniając równocześnie mieszkańcom łatwy dostęp oraz szybszy dojazd. 

Dlaczego więc mieszkańcy protestują? W piśmie protestacyjnym straszy się ich zatruciem gleby i wody, pogorszeniem jakości powietrza, degradacją środowiska naturalnego, a nawet wzrostem ryzyka zachorowań na poważne choroby. PSZOK ma też sprawić, że niemożliwe będzie wychowanie dzieci. Autorka kreśląc ten czarny scenariusz, powołuje się na “powszechnie dostępne źródła informacji” oraz “środki masowego przekazu”. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy zakupem działek, na których zlokalizowany ma być PSZOK, zainteresowany był jeden z gliwickich przedsiębiorców, mający siedzibę w ich bezpośrednim sąsiedztwie, a autorką protestu jest Barbara Bylicka, prezes zarządu spółki Dako Job Center.

Uspokajamy, w punkcie selektywnej zbiórki nie będzie miejsca dla odpadów biodegradowalnych czy zmieszanych. Nie ma więc mowy o przykrym zapachu. Mieszkańcy, bezpłatnie będą mogli oddać tam m.in. odpady wielogabarytowe (np. meble), których nie wolno zostawiać przy osiedlowych kontenerach, materiały z niewielkich prac remontowych, styropian, odzież, papier, szkło, metal, ale także sprzęt elektryczny oraz baterie czy akumulatory. Te ostatnie co prawda wpisane są do katalogu odpadów niebezpiecznych, ale właśnie po to by były bezpiecznie magazynowane.

Miejsca zbierania odpadów mają zostać uszczelnione przez zastosowanie nieprzepuszczalnego podłoża z systemem do odprowadzania ewentualnych wycieków wraz z systemem do ich gromadzenia, a każdy odpad zbierany będzie w odpowiednio do tego celu przygotowanym specjalistycznym szczelnym pojemniku. Zastosowane rozwiązania wyeliminują więc całkowicie ryzyko związane ze skażeniem gleby. Teren ma być ogrodzony i objęty monitoringiem. Na miejscu będzie ochrona oraz pracownicy, którzy będą odbierać odpady do odpowiednich kontenerów – te będą regularnie wywożone na główne składowisko przy ul. Rybnickiej.

W ramach projektu prowadzona ma być kampania informacyjno-edukacyjna związana
z gospodarką odpadami. We współpracy z przedszkolami i szkołami podstawowymi odbędą się warsztaty ekologiczne, co jeszcze bardziej wzmocni i utrwali w społeczeństwie zachowania proekologiczne. Przy PSZOK-ach powstać mają też punkty Drugiego Życia Rzeczy, umożliwiając dalsze wykorzystywanie używanych przedmiotów. Inicjatywa jest oparta na bieżącym zapotrzebowaniu mieszkańców, którzy nie chcą, bądź z jakichś powodów nie mogą kupić nowych rzeczy. Bezpłatne przekazanie oraz bezpłatne przejęcie rzeczy to nadanie im drugiego życia. W ten sposób wspomożemy nie tylko drugiego człowieka, ale i środowisko naturalne.

– Wybór lokalizacji był poprzedzony dogłębną analizą możliwości usytuowania PSZOK-ów na terenie Miasta Gliwice. Pod uwagę brano różne lokalizacje w mieście, starano się, by były one zlokalizowane w dzielnicach oddalonych od siebie oraz oddalonych od istniejącego PSZOK-u przy ul. Rybnickiej. – mówi nam Magdalena Budny, prezes Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów. – Analizując kwestię lokalizacji, uwzględniliśmy między innymi dostępność działek, na których można przeprowadzić inwestycje i łatwość dojazdu. Ważne by PSZOK znajdował się możliwie blisko dużych skupisk ludności, aby nie powodować problemów z samodzielnym dostarczeniem odpadów przez mieszkańców i nie zniechęcać do korzystania z punktu przez konieczność jazdy kilku czy kilkunastu kilometrów. – podkreśla Budny.

4 KOMENTARZE

  1. co za bzdury!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aż się nie chce wierzyć że ta pani piastuje stanowisko zarządcze!!! albo to jest świadome działanie – o podłożu korupcyjnym albo co gorsze jej głupota!!!!!!!!!!!!!

  2. Takie rozwiązania funkcjonują np we Francji już od zeszłego wieku. To bardzo fajna inicjatywa, mocno pro obywatel i środowisko. Dodatkowo w takich punktach często oddawana przez nas rzeczy zyskują drugie życie, ja oddaje np komodę której już nie potrzebuje ktoś inny może ja zabrać bo jest mu akurat potrzebna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here