Dzisiaj Wilcze Doły odwiedził sam minister środowiska – Michał Woś. Obecni byli także: minister polityki społecznej Alina Nowak, członek zarządu województwa śląskiego Izabela Domagała i Mirosława Mierczyk-Sawicka p.o. Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Minister środowiska przyjechał zobaczyć Wilcze Doły i spotkał się z mieszkańcami, którzy protestują przeciwko gigantycznemu zbiornikowi. Jego budowę forsuje prezydent Adam Neumann. – Retencja jest bardzo ważna, ale systemy retencyjne nie powinny być budowane ze szkodą dla mieszkańców czy przyrody – mówił Michał Woś.

– Wystąpię do prezydenta Gliwic z informacją o konieczności przeprowadzenia ponownej inwentaryzacji przyrodniczej – zapewnia minister. – Bez nowszej inwentaryzacji przyrodniczej, niż ta, którą przedstawił z 2015 roku, nie będzie udzielona żadna zgoda – przez organy ochrony środowiska – na jakiekolwiek ewentualne wyłączenia, gdyby w trakcie budowy okazało się, że tutaj są gatunki chronione, o których mówią nowsze inwentaryzacje – dodaje minister Woś.

„Bez tego nie będzie zgody na jakiekolwiek prace” Minister środowiska przyjechał zobaczyć Wilcze Doły i spotkał się z mieszkańcami, którzy protestują przeciwko gigantycznemu zbiornikowi. Jego budowę forsuje prezydent Adam Neumann.- Retencja jest bardzo ważna, ale systemy retencyjne nie powinny być budowane ze szkodą dla mieszkańców czy przyrody – mówi Michał Woś, minister środowiska.- Wystąpię do prezydenta Gliwic z informacją o konieczności przeprowadzenia ponownej inwentaryzacji przyrodniczej – zapewnia minister. – Bez nowszej inwentaryzacji przyrodniczej, niż ta, którą przedstawił z 2015 roku, nie będzie udzielona żadna zgoda – zapowiedział minister Woś.

Opublikowany przez Dzisiaj w Gliwicach Czwartek, 9 lipca 2020

5 KOMENTARZE

  1. Nareszcie cos sie zaczelo pozytywnego dziac w sprawie wilczych dolow.Niech ten teren zielonych, i zdrowych przestrzeni zostanie taki jaki jest. Mamy w naszym miescie duzo parkow ale ten teren wilczych dolow jest bardzo potrzebny dla szybko zozbudowujacego sie naszego miasta. Zostawmy ten teren dla oddychania czystym powietrzem ,bo jest go coraz mniej. duzo zdrowia I usmiechu na ustach w czasie spokojnych przechadzek I zabaw na wilczych dolach. Zabierajcie swoje dzieci niech sie bawia na zielonych terenach kiedy jeszcze sa.O ile powstanie ta betonowa pustynia to bedziemy w lecie mieli duzo wyzsze temperatury a teraz dzeki tej zieleni mozemy zdrowo oddychac i cieszyc sie pieknym widokiem ktorego ciezko znalezs na slasku.Wiele ludzi na ciagle zazdrosci tak pieknego masta jaki sa GLIWICE.
    Pozdrawia stary gliwiczanin Piotr.

  2. Panie czy Pani M chyba nigdy na zywo niewidzieliscie wilczych dolow. Ja jako mlody chlopak (lata szesdziesiate) wraz z wieloma kolegami, I kolezankami latem jezdzilismy rowerami na wilcze doly dla zabawy i utrzymaniu dobrego zdrowia. A Zima wilcze doly byly zapelnione narciarzami I mlodymi saneczkarzami. Te wspaniale tereny powinny byc zabezpieczone I chronione dla wspanialych obywateli Gliwic.
    Pozdrowienia stary gliwiczanin Piotr

  3. Czym innym tereny zalewowe (super) a czym innym wygrzebana kolosalna misa. Panie (Pani) m. widział Pan/Pani ten projekt?

  4. Ciekawe jak Trzaskowski zamierza spełnić swoje wzjamenie wykluczające się obietnice haha

  5. za niemca byly tam tamy i tereny zalewowe ktore w razie W mialy byc zalane. teraz gdy siega sie do tego rozwiazania ktore ma zabezpieczac czesc miasta to nagle jest zle. a tych kilka drzew stalo sie jakims magicznym “lasem”. niektorzy powinni sie powaznie zastanowic nad soba 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here