SixSilver Jubiler Gliwice

Dzień po Świętach ktoś zgłosił straży miejskiej, że na ławce przy dworcu PKP leży bezdomny. Było zimno, strażnicy od razu ruszyli we wskazane miejsce.

Mężczyzna miał drgawki, a jego stan wskazywał na ogólne wyziębienie organizmu. Podczas rozmowy funkcjonariusze ustalili, że poszkodowany nie jadł od trzech dni. Ponieważ życie mężczyzny było zagrożone, wezwano na miejsce zespół Pogotowia Ratunkowego, który zaopiekował się poszkodowanym i zabrał go do szpitala.

Na pochwałę zasługuje szybka reakcja mieszkańców, którzy nie pozostali obojętni na los marznącego mężczyzny i świadomi możliwych, tragicznych konsekwencji wezwali odpowiednią pomoc.

Straż Miejska przypomina jednocześnie , że zgodnie z artykułem 162 Kodeksu karnego każda osoba ma obowiązek udzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, chyba że to działanie naraziłoby na niebezpieczeństwo osobę ratujcą lub inną osobę. Za niedopełnienie powyższego obowiązku grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, z kolei za udzielenie pomocy uważa się już samo wezwanie wykwalifikowanej służby ratunkowej.


Pomóż dziewczynie z Gliwic!

źródło: SM Gliwice

44 KOMENTARZE

  1. “Część” z nich a reszta ? Zwykłe śmierdzące obiboki do pracy nie pójdą bo wolą chlać i taka jest prawda żyją z zasiłkow żebrania i zbieractwa bo tak im wygodniej może mieli rodziny i dom ale alkohol był ważniejszy sami są sobie winni

  2. Nie każdy jest w stanie pracować cześć tych ludzi choruje na przeróżne choroby psychiczne, chorobę dwubiegunową lub padaczkę. Gdzie gdy pracodawca słyszy słowo padaczka to prawie jak by miał co najmniej AIDS.

  3. Może ten człowiek zwyczajnie nie był w stanie trafić do noclegowni, ludzie chorują na przeróżne schorzenia. Padaczka, alzhimer , choroba dwubiegunowa.

  4. Potęga słów używanych przez dziennikarza. Nie znacie człowieka, a już dopisujecie mu historię. Może to pijak, bo wybrał ławkę zamiast w trzeźwości iść do schroniska. A może to człowiek, który kolejne święta spędza sam? Nie jadł od 3 dni, a znaleziony został po świętach – żadnych wniosków? A nawet jeśli to pijak to od razu trzeba człowieka potępić? Człowiek, który nie ma już nic i nikogo może nie mieć sił wyjść z nałogu… Nie wiecie co jest w głowie człowieka, który stracił wszystko. A przede wszystkim sami nie wiecie jak wy skończycie i czy sami w przyszłości niesprawiedliwie ocenieni nie będziecie potrzebować pomocy drugiego człowieka. Nie chcesz pomóc? Ok – masz pełne prawo, ale proszę nie odstraszaj i nie zniechęcaj tych, którzy jeszcze się wahają

  5. Tel. na straż to nie jest rozwiązanie, owszem sumienie łatwo w ten sposób rozliczyć , strażnik nie zabierze go do domu, te osoby w większości pijane i zaniedbane higienicznie trafia do szpitala, gdzie wytrzeźwieją, umyją go, trochę dojdzie do siebie i wypiszą się na własne żądanie, aby popaść znowu w łaski udzielajacych pomocy. Koło się zamyka. Myśle, ze wiele osób tutaj piszących, zmieni zdanie, jak będą sami potrzebowali pomocy chociażby w izbie przyjęć szpitala, gdzie taka osoba będzie obok na łóżku,,aż ją nakarmią i umyją “.Proszę razem ze współczuciem, proponować rozwiązania, jak im pomóc, a nie zadzwonić i mieć resztę w pow…

  6. Zastanawiam się gdzie było ludzkie sumienie w okresie świątecznym, żeby nie pomoc albo nie nakarmić bądź zaprosić na święta przecież bezdomny to tez człowiek. Ja nigdy nie przejdę obojętnie obok człowieka, który jest w potrzebie bo tak to oceniam i przed świętami staram się jakiejś osobie bezdomnej bądź biednej zrobić paczkę żywnościowa bo pieniądze nie wiem na co pójdą a jedzenie będzie mieć na święta. Dlatego dziwi mnie, że ktoś zareagował dopiero po 3 dniach jak minęły święta a wcześniej nikt nie widział tego biednego człowieka bo bez względu na jego status jest człowiekiem.

  7. Ciekawe ilu z was dało chociaż kromkę chyba albo kubek cieplej herbaty takiej osobie, bo jak bezdomny to odrazu alkoholik ciekawe ile osób przeszło koło tego gościa napewno mnóstwo a tylko jedna zadzwoniła szacun dla anonimowego Gliwiczanina

  8. Ciekawe tylko kto, jak i za co ma zapobiegać takim sytuacjom, jak w 90% ci ludzie sami są sobie winni. Był głodny? Był zmarznięty? Schroniska dla bezdomnych zapraszają, ale obżartusy wolą umierać z zimna, niż pójść się leczyć i przestać chlać. Wcale mi gościa nie żal.

  9. Brakuje osrodka na wzor Monaru ktory przyjał by bezdomnego pijanego .Kotański ŝp dawał schronienie każdemu w razie interwencji kryzysowej. Troche klóci mi sie nazwa domu sw Alberta ….według nauk Chrystusa wszyscy jestesmy ròwni.

  10. Kurna aż dreszcze miałam… Skoro jest bezdomny to coś go zmusiło do tego??? Gdzie koledzy, rodzina co by dłoń ✋ wyciągnęła do niego… by niebyl bezdomny wrrrr…brawo dla tych co nieobojetni byli

  11. A moze poprostu nie chcą by ktoś im narzucał zasady skoro nauczyli sie żyć po swojemu gdzie czuja sie wolni. Jest mądre. Powiedzenie Godność swoją. Ceń skoro tam nie idą znaczy ze nie chcą być pomiatani a myśmy tam nie byli i nie wiemy jak tam jest…

  12. w samo sedno , bo tam niestety trzeba być trzeżwym aby te przywileje otrzymać więc cóż każdy ma wybór a wątpie czy ktoś z tych mądrali wziął by pod swój dach bezdomnego i nietrzeżwego

  13. Nie zawsze bezdomny glodny zmarziety mysli o domu alberta czasem cos wydaje nam sie proste lecz strach przed rpzczarpqniem nas powstrzymuje… moze noe mial nadziei na pomoc moze myslel ze na lawce szybciej ktos w jego imieniu zareaguje pomoca …

  14. Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że w schronisku dla bezdomnych św. Brata Alberta, bezdomny dostanie posiłek- jedyny warunek to trzeźwość. W takim razie wszyscy bezdomni, którzy sypiają na ławkach i chodzą głodni są pod wpływem alkoholu? Dlaczego nie zgłaszają się tam po posiłek i nocleg?

  15. Adam Nowak to wcale śmieszne nie jest. Ciesz się że ty masz dach nad głową ale internet to powinni ci odciąć zdecydowanie. Żart na poziomie żeby nikogo nie obrazić podstawówki….

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here