Zmiany w przepisach mają zapobiegać niebezpiecznym pomyłkom.

Dyspozytorzy pogotowia ratunkowego często decydują o ludzkim życiu. Po ostatnich przypadkach odmowy wysłania ambulansu do umierających, władze chcą wprowadzić nowy program szkoleń. Dyskusję na ten temat rozpoczęła ubiegłoroczna, tragiczna śmierć 2,5 letniej dziewczynki. Wtedy też pomimo dramatycznego zgłoszenia, dyspozytor nie wysłał na miejsce karetki pogotowia. Przyjazdu odmówił również lekarz nocnej i świątecznej zmiany, który zlekceważył prośby matki. Ostatecznie mała Dominika w stanie krytycznym trafiła do szpitala po siedmiu godzinach od pierwszego zgłoszenia. Nie udało się jej uratować. 

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach jako pierwsze w kraju rozpoczęło kurs według wytycznych zespołu ministerialnego ds. opracowania standardów i procedur. W jego skład wchodzą trzy zintegrowane dyspozytornie medyczne: w Katowicach, Gliwicach i Jastrzębiu Zdroju. Tylko w 2013 roku śląscy ratownicy przeprowadzili około 200 tysięcy interwencji i akcji ratowniczych. 

Nowe procedury określają zachowanie dyspozytora m.in. w przypadku wezwania do dziecka, zdarzenia masowego, wypadku komunikacyjnego czy odmowy wysłania karetki. Baza wiedzy pokazuje wszystkie etapy decyzyjne, sprawdzane przez specjalny zestaw pytań. Jak zapewniają pracownicy WPR Katowice, lekarz nie będzie tracił czasu na powtórne zadawanie pytań poszkodowanemu, bo wszystkie szczegóły ma przekazać mu dyspozytor. 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here