Władze Rotterdamu (Holandia) namawiają mieszkańców do wyrywania płytek z chodników i tworzenia tzw. ogrodów fasadowych. Każdy, bez pozwolenia może usunąć 45 cm płytek i stworzyć mini ogródek. Musi pozostać 1,8 metra chodnika, a rośliny nie mogą być ekspansywne. Trzeba dbać. Tyle. Inny świat. Estetyka ulicy się poprawia, dom jest chłodniejszy latem. Większa ilość zieleni czyni miasto bardziej odpornym na zmiany klimatu i powodzie. Myślicie, że u nas coś takiego w ogóle miałoby szansę zostać wprowadzone?

Ogródki fasadowe odpowiedzią na zmiany klimatu

W skrócie: Władze Rotterdamu (Holandia) pozwalają – nie, nie – namawiają (!) mieszkańców do wyrywania płytek z chodników i tworzenia tzw. ogrodów fasadowych. Każdy (!), bez pozwolenia (!) może usunąć 45 cm płytek i stworzyć mini ogródek. Musi pozostać 1,8 metra chodnika i rośliny nie moga być ekspansywne. Trzeba dbać. Tyle. Inny świat. Estetyka ulicy się poprawia, dom jest chłodniejszy latem. Większa ilość zieleni czyni miasto bardziej odpornym na zmiany klimatu i powodzie. Myślicie, że u nas coś takiego w ogóle miałoby szansę zostać wprowadzone? Może właściciele lokali (nie tylko gastronomicznych) na starówce mogliby wystawiać doniczki na chodnik albo parapet 🙂

Opublikowany przez Dzisiaj w Gliwicach Czwartek, 4 czerwca 2020

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here