SixSilver Jubiler Gliwice

Sezon grzewczy w pełni, w związku z tym wielu mieszkańców chcąc zaoszczędzić na kupnie węgla spala w piecach i kominkach przeróżne śmieci. Problem zasygnalizowali nam czytelnicy – skarżą się, że nie można otworzyć okna, ponieważ dym wpada do mieszkania, czy wyjść na ogród – nie da się swobodnie oddychać.

Jak informuje Bożena Frej, kierownik Wydziału Profilaktyki i Komunikacji Społecznej straży miejskiej w Gliwicach, w tym roku podjęto już 127 interwencji dotyczących “termicznego przekształcania odpadów” na terenie naszego miasta –  w tym 16 mandatów karnych i 111 pouczeń. Na czele tej niechlubnej statystyki stoją kolejno osiedla: Wojska Polskiego, Sikornik oraz Łabędy. Co ciekawe, rok temu czołówka była dokładnie taka sama. Przypominamy, że funkcjonariusz Straży Miejskiej może nałożyć mandat karny w kwocie do 500 złotych, a w przypadku skierowanie sprawy do sądu grzywna może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.

 

colab

smieci11

 

Pamiętajmy, że podczas spalania śmieci do atmosfery wydostają się trujące substancje chemiczne, zanieczyszczenia w powietrzu wpływają na nasz organizm i chociaż skutki ich oddziaływania nie są widoczne natychmiast, to gromadzące się toksyny mają znaczący wpływ na nasze zdrowie. Często dolegliwości zaczynają się od kaszlu i uczucia duszności. Szczególnie dzieci są narażone na choroby związane z układem oddechowym i obniżoną odpornością, która objawia się w formie alergii.

 

smieci1

 


Pomóż dziewczynie z Gliwic!

ogłoszenie wyborcze
gonciarz

5 KOMENTARZE

  1. Akurat! Zadzwoń! Straż Miejska ma w nosie zgłoszenia o spalaniu śmieci. Niezliczona ilość telefonów do nich i zero reakcji “my nie mamy uprawnień” i tym podobne tłumaczenie. Ul. Olchowa w Gliwicach jest bezradna wobec sąsiadów. Niestety.

  2. Ludzie palą śmieci z nędzy bo nie stać ich nawet na opał, ale najlepiej tylko zakazy i zakazy a co zamiast tych cuchnących piecy??Zastanowił się ktoś?? Centralne a może gazowe?? I jedno i drugie kosztuje więcej jak opał. Centralne płaci się cały rok a za gaz w zimie rachunki są horrendalne i kto ma za to płacić, jak niektórzy ledwo wiążą koniec z końcem zwłaszcza w rejonach biedy. Są dopłaty ale tylko do samej instalacji ale opłaty za zużyty gaz ponosi już użytkownik, czyli my ci to założymy a potem się martw a jak cię nie stać to marznij, bo gazownia odciekła gaz, Przy centralnym to samo. Ma ktoś inną alternatywę i bez wyjeżdżania z prądem bo to każdego wykończy.

  3. Na ul.Miodowej na poczatku-smród palonych płyt meblowych,cały rok a S.M ma to gdzieś,bo pan dzielnicowy jest zajęty.

  4. Mam ogromna nadzieje, że wejdzie w życie ustawa o nieposiadaniu pieców węglowych. Jak zostana zlikwidowane, to i nie będzie gdzie i po co palić śmieci i “mebli”, skaładajacych sie z kleju i trocin.

  5. Dzielnica Zatorze,moja dzielnica,tam mieszkam.Wychodzę wieczorową porą z psem i co?
    i zatyka,nie ma czym oddychać nie mówiąc o tym jaki wokół panuje fetor. Nie wierzę w skuteczność Straży Miejskiej w tym temacie,budynki są kilkupiętrowe i jak SM dojdzie,które mieszkanie spala śmieci? Nie wierzę nadal będziemy wdychać ten smród i tą chemię.

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here