Od kilku dni na Placu Piastów brakuje stałego elementu „krajobrazu”… miejscowych pijaczków, przesiadujących tam całymi dniami. Od jakiegoś czasu na Placu Piastów można też dostrzec wzmożoną aktywność Straży Miejskiej.

Jeśli zestawimy ze sobą te dwa fakty, wszystko staje się jasne. Trzeba przyznać, że frekwencja na jednej z ulubionych przez miłośników trunków ławeczek znacznie spadła, nikt też ostatnio nie sępił od nas papierosów i nie chciał “złotówki brakującej do piwka”.

Okazuje się, że te zintensyfikowane działania straży miejskiej nie są przypadkowe, strażnicy wzięli sobie Plac Piastów na celownik.

– W związku z rozpoczęciem się sezonu letniego zauważyliśmy częstsze spożywanie napojów alkoholowych w tym miejscu. Nasze działania są również  odpowiedzią na zgłoszenia mieszkańców, które dotyczą przede wszystkim osób notorycznie spożywających alkohol i zakłócających porządek publiczny w powyższym rejonie. Wzmożone działania polegają na stałej obserwacji podległego terenu (stałe patrole na Placu Piastów), w celu wyeliminowania niezgodnych z prawem zachowań. – informuje Bożena Frej, Naczelnik Wydziału Profilaktyki i Komunikacji Społecznej w gliwickiej Straży Miejskiej.

Z lipcowych statystyk, jakie otrzymaliśmy od Straży Miejskiej, można wywnioskować, że Plac Piastów cieszy się sporą popularnością, szczególnie wśród amatorów picia w plenerze.

Tylko w lipcu straż miejska podjęła 134 interwencje wobec osób, które popełniły wykroczenie. Ponad połowę tych wykroczeń stanowiło spożywanie napojów alkoholowych – 72 przypadki. Rzadziej dochodziło do zakłócania spokoju w miejscu publicznym, palenia wyrobów tytoniowych na przystanku komunikacji miejskiej czy zanieczyszczania miejsca publicznego.

– Ponadto na Izbę Wytrzeźwień tylko z Placu Piastów przewieziono 17 osób, które swoim zachowaniem dały powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdowały się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażających życiu i zdrowiu innych osób.- dodaje Bożena Frej.

Pomimo wzmożonych działań Straży Miejskiej pijaczkowie nie dają za wygraną, zmienili swoją lokalizację, przenosząc się w okolice dworca PKP. Jednak i tam pojawiły się dodatkowe patrole.

Delikatnie rzecz ujmując, Plac Piastów nie jest najbardziej reprezentatywnym miejscem w naszym mieście. Nawet w słoneczny i piękny dzień trudno doszukiwać się tu walorów estetycznych. Walorów komunikacyjnych też brak, bo organizacja przystanków sprawia problem nawet mieszkańcom z dużym stażem, o zagubionych przyjezdnych nie wspominając.

Mamy nadzieję, że sytuacja zmieni się diametralnie, kiedy w Gliwicach powstanie nowoczesne Centrum Przesiadkowe. Jego zamierzeniem jest przecież to, by wszystkie środki komunikacji miejskiej znalazły się w jednym miejscu, a to znacznie wpłynie na komfort podróżowania.

81 KOMENTARZE

  1. Pijaczkowie upodobali sobie też las koło Żabki przy Jowisza (10 kroków od ulicy). Widok jest PORAŻAJĄCY. Setki butelek, rozbite szkło, śmieci a nawet sofa dla większego komfortu picia i palenia. Aż dziwne że ten las jeszcze nie spłonął. A tak przy okazji zalanym w trupa menelom sprzedawcy nie odmawiają sprzedaży piwa i wódki.

  2. To pójdą gdzieś indziej. I co to zmieni ? Siądą w innym miejscu. Przesuwanie szafy z kąta w kąt.

  3. Odkąd pamiętam pl.piastow był miejscem do spożywania alkoholu kto pamięta sklep faktor jak się nie mylę pierwszy sklep nocny w tej okolicy to wie o czym mówię

  4. Plac piastow po prostu cofnal sie w czasie pijaki brodne ulice jakies budki nastawiane a zajezdnia autobusowa przypomina lata 80 90

  5. Tam już przesiaduje drugie pokolenie tych żuli, być może nawet splodzone na tej ławce a oni dopiero teraz to zauważają 😛

  6. A nie można tej miejscoweczki po prostu usunąć? Na co komu ta ławka… raczej nikt wiecej,oczywiscie ŚWIADOMY TEGO co się tam wyprawia, nie usiądzie xd

  7. Potwierdzam jakiś czas temu grupka młodzieży miała pecha gdyż popijając piwko weszli prosto w patrol straży miejskiej który czekał już na nich za budką z lodami

  8. Tylko im przeszkadzają w piciu zacnych trunków a nic to nie zmienia. Ławka pod sklepem jak w serialu ,,Ranczo,,. Co dzień te same mordy