Wilcze Doły. Tu chodziło się na spacery, biegało, jeździło na rowerze, robiło ogniska. Niestety wkrótce ma się to zmienić. Prezydent chce w tym miejscu budowy gigantycznego, suchego zbiornika. Według dokumentów, wyciętych zostanie ponad 660 drzew oraz mnóstwo krzewów.

Czytaj też: Ogromna betonowa dziura na Sikorniku? Protest mieszkańców

Dlaczego projekt zakłada budowę zbiornika dwa razy większego niż wykazała ekspertyza? Dlaczego udostępnione przez Urząd dokumenty kończą się przed wyliczeniami? Jak wyglądać będzie otoczenie zbiornika? Ile ziemi będzie trzeba wywieźć by go zbudować? Czy cała sprawa ma drugie dno? Coraz więcej pytań o zbiornik retencyjny na Wilczych Dołach. Mieszkańcy chcą poznać rzetelne dane i prawdziwe powody budowy tak ogromnego obiektu.

Coraz więcej pytań o zbiornik retencyjny na Wilczych Dołach

Dlaczego projekt zakłada budowę zbiornika dwa razy większego niż wykazała ekspertyza? Dlaczego udostępnione przez Urząd dokumenty kończą się przed wyliczeniami? Czy cała sprawa ma drugie dno? Coraz więcej pytań o zbiornik retencyjny na Wilczych Dołach. Mieszkańcy chcą poznać rzetelne dane i prawdziwe powody budowy tak ogromnego obiektu. Więcej o sprawie: https://dzisiajwgliwicach.pl/prawdziwy-powod-budowy-zbiornika-o-ktorym-sie-nie-mowi/Link do petycji ➡️ https://bit.ly/2AzaGS5

Opublikowany przez Dzisiaj w Gliwicach Poniedziałek, 8 czerwca 2020

3 KOMENTARZE

  1. Zamiast wielkiego zbiornika lepiej wybudowac tame I zbiornik wodny ktory moze bylby wspanialym kapieliskiem w dani letnie a w zimowe dni pieknym lodowiskiem dla tej pieknej strony Gliwic.
    Stary gliwiczanin PIOTR ktory w modosci spedzal wiele wolnych chwil z kolezankami I kolegami
    na terenie wilczych dolow.Dlatego wyroslismy na zdrowych I bardzo dobrych ludzi. przygoda z natura daje wiele wiecej zdrowia niz siedzenie przed telewizja.Pozdrowienia od ciagle zdrowego starego gliwiczanina.

  2. Budowa zbiornika ma służyć mieszkańcom, przy każdym większym deszczu zalewane są ulice nim. okolice szpitala ginekologicznego, ale jak ludzie nie chcą to nic na siłę niech dalej zalewa a obrońcy pokrywają straty .
    Narośnięte od lat stare samosiejki, których jest najwięcej ale ok na miejscu władzy nie to nie i tyle w temacie.
    Może jeszcze ktoś by zwrócił uwagę na wielkie topole nie przycinane i zaniedbane rosnące przy nowym osiedlu tam jakoś obrońców przyrody brak.

    Pozdrawiam

  3. 600 drzew ???!!! Chyba liczycie każde źdźbło trawy. Nawet na tym zdjęciu widać że jest wielokrotnie mniej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here