Starszy wiekiem gliwiczanin wybrał się na grzyby i zaginął na terenie leśnym w okolicy poligonu wojskowego na południowych obrzeżach Gliwic. O zaginięciu powiadomił zaniepokojony syn mężczyzny, który był umówiony z ojcem w wyznaczonym miejscu.

Syn na własną rękę rozpoczął poszukiwania ojca, z którym co chwilę łączył się telefonicznie. Czas jednak nieubłaganie mijał i nadchodził zmrok. Senior był co raz bardziej wyczerpany i zaczął zdawać sobie sprawę, że bez pomocy nie znajdzie drogi powrotnej, co tylko potęgowało jego zdenerwowanie. Gdy przestał odbierać telefony, jego syn, wyczerpawszy swoje możliwości, zadzwonił pod numer alarmowy.

Gliwicka policja natychmiast przystąpiła do akcji. Zastępca komendanta miejskiego wstrzymał wszystkich funkcjonariuszy kończących służbę. Dowodzeniem i koordynacją zajął się nadkomisarz Robert Potera – komendant I komisariatu. Na miejsce przyjechały spore siły, bo prócz funkcjonariuszy z „jedynki”, policjanci z katowickiego oddziału prewencji oraz z Knurowa, przewodnik z psem tropiącym, funkcjonariusze z dronem, wyposażonym w kamerę termowizyjną.

Pojawili się także żołnierze z 6 batalionu powietrznodesantowego z Gliwic, strażacy, w tym ochotnicy, członkowie dwóch grup poszukiwawczych GPR z Knurowa i Górnośląskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Jeden z policyjnych patroli pojechał do mieszkania 87-latka, gdzie zabezpieczono jego rzeczy osobiste do nawęszenia przez psa tropiącego.

W czasie przeczesywania lasu tyralierą nawoływano zaginionego, lecz nie wiązano z tym działaniem wielkich nadziei z uwagi na problem z niedosłuchem mężczyzny. W pewnym momencie znaleziono rower. Dron termowizyjny dał sygnał, że prawdopodobnie mała czerwona plamka może być zaginionym człowiekiem, a nie zwierzęciem. W tym momencie akcja zaczęła zmierzać do szczęśliwego końca.

O godzinie 23.15 odnaleziono wyczerpanego i przestraszonego starszego człowieka. Mężczyzna został przekazany pod opiekę ratowników medycznych oraz rodziny. Policja dziękuje za zaangażowanie uczestniczącym w poszukiwaniach. Wspólna akcja pokazała, że wszystkie służby potrafią błyskawicznie pojawić się na miejscu i skoordynować działanie.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here