KZK GOP zapowiedział zmiany w rozkładzie jazdy po 15 sierpnia, teraz muszą się tłumaczyć.

Kiedy pojawiła się informacja o zmianach w kursowaniu autobusów, pojawiło się wiele głosów niezadowolenia. Pasażerowie każdego dnia korzystający z komunikacji miejskiej, byli oburzeni. – Przecież tylko dzieci mają wakacje, a co z osobami, które dojeżdżają do pracy? Jak to jest, że od czyjegoś widzi mi się, paraliżuje się przejazd tysięcy pasażerów? – pyta poirytowany Michał. 

Z zupełnie innej perspektywy wprowadzone zmiany ocenia sam KZK GOP. W wystosowanym oświadczeniu, tłumaczą, że ograniczenia to kwestia oszczędności.

„W związku z wprowadzonymi zmianami dotyczącymi funkcjonowania komunikacji w dniach 16-17 sierpnia informujemy, że w okresie wakacyjnym, a szczególnie w miesiącu sierpniu, obserwujemy mniejsze zapotrzebowanie na podróżowanie komunikacją miejską. Aglomeracja górnośląska nie jest obszarem turystycznym, do którego w czasie wakacji napływa wielu gości. To raczej mieszkańcy naszego regionu wyjeżdżają na urlopy poza jego granice. 

Szkoły i wyższe uczelnie są zamknięte. Z badań prowadzonych przez KZK GOP wynika, że spadek ten waha się w granicach od 20 do 30 procent. Oznacza to, że z przejazdów korzysta około 70-80 procent pasażerów. Dlatego też zdecydowaliśmy w dwa dni przypadające po 15 sierpnia, czyli 16 i 17 sierpnia br., aby na naszych liniach obowiązywał rozkład jazdy z ograniczeniami. Mamy świadomość, że nie dla wszystkich naszych pasażerów te dni są wolne, ale zapewniamy w tym czasie możliwość korzystania z przejazdów komunikacją miejską, w tym także dojazdy do pracy. Na kilkudziesięciu liniach obowiązywać będzie rozkład jazdy na dni robocze, a w pozostałych przypadkach sobotni rozkład, rozszerzony o przegubowy tabor.”

W przypadku, gdy ceny biletów stale rosną, a w upalne dni jedynym rozwiązaniem według KZK GOP jest  butelka wody, warto zadać sobie pytanie – Czy wraz z odpływem klientów, oszczędności okażą się opłacalne?

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here