Miesiąc temu w porządku sesji Rady Miasta pojawił się projekt uchwały, wyrażającej zgodę na sprzedaż – należących do Miasta – niezabudowanych działek o pow. ponad 20 tysięcy metrów kwadratowych. Wtedy, przy 11 głosach za, 11 przeciw i 2 wstrzymujących uchwała nie została przyjęta. Teraz ponownie pojawiła się w programie obrad.

Żeby było jeszcze ciekawiej, to w projekcie uchwały zmieniającej Wieloletnią Prognozę Finansową wprowadzono nowe przedsięwzięcie tj. Budowa drogi w Dzielnicy Stare Gliwice w śladzie drogi 04KDD1/2 na przedłużeniu ul. J. Brzechwy. Koszt – 3 miliony zł. Nowy kupiec działek przy ul. Brzechwy będzie miał od razu – za pieniądze podatników – wybudowany dojazd od głównej ulicy.

Prezydent Neumann dorobił się już pseudonimu Betonowy Adam – o czym wspomniał ostatnio dziennikarz Nowin Gliwickich podczas „śniadania z prezydentem” organizowanego w gliwickim Ratuszu, często przez mieszkańców używany jest też tytuł Prezydent Deweloperów – użyty pierwszy raz, gdy na jaw wyszło, że potężny zbiornik retencyjny na Wilczych Dołach budowany jest z myślą o zainteresowanych pobliskimi terenami inwestorach. Nawiązuje on też do 13 lat spędzonych przez Adama Neumanna na stanowisku zastępcy prezydenta miasta, odpowiedzialnego właśnie za miejskie nieruchomości.

Teraz prezydent uparcie dąży do sprzedaży ogromnego terenu zlokalizowanego pomiędzy ulicami Kozielską i Andersena i Szafirową. Chodzi o kilka działek o łącznej powierzchni ponad 20 tysięcy metrów kwadratowych znajdujących się w obrębie dzielnicy Stare Gliwice, otaczających osiedle domków jednorodzinnych przy ul. Brzechwy. Zapewne głosowanie z 12 maja przebiegłoby po myśli prezydenta, gdyby nie nagłośniono, że Rada Miasta poprzedniej kadencji zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu i na fragmencie gruntu pośród domków jednorodzinnych pozwoliła postawić czteropiętrowe bloki.

Po tym, gdy radni prezydenta Neumanna przegrali głosowanie na majowej sesji, ten postanowił po raz kolejny podjąć próbę sprzedaży działek. – W ten sposób działa jak lobbysta dewelopera, a nie rzecznik praw mieszkańców Starych Gliwic. – komentuje radna Katarzyna Kuczyńska-Budka (PO) – Ci bowiem oczekują, że teren przy ulicy Brzechwy, otoczony domami jednorodzinnymi, zostanie zagospodarowany zgodnie z urbanistyczną sztuką, czyli przez budynki podobne do tych, jakie je otaczają – niskie, jednorodzinne.

– Jako radny z okręgu wyborczego nr 4 obejmującego dzielnicę Stare Gliwice jestem przeciwny projektowi uchwały zezwalającej na sprzedaż działek przy ul. Brzechwy. Moim zdaniem, dopuszczenie do budowy zabudowy wielorodzinnej przy ul. Brzechwy jest nielogiczne. – mówi Łukasz Chmielewski, radny PiS. – Bardzo dziwne i zarazem dające do myślenia jest dla mnie takie uparte dążenie a właściwie “wymuszanie” sprzedaży działek deweloperowi – podkreśla radny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here