Po zwycięstwie w wyjazdowym spotkaniu z Notecią Inowrocław czas na powrót do Gliwic. Rywalem GTK będzie SKK Siedlce, które do tej pory jeszcze nie wygrało. Z kolei dla drużyny Stanisława Mazanka i Łukasza Kopery będzie to okazja do zdobycia drugiego kompletu punktów z rzędu. Przed startem rozgrywek w zespole z Siedlec doszło do wielu zmian w składzie. Trudno się temu dziwić skoro w poprzednim sezonie klub z Mazowsza musiał do samego końca walczyć o utrzymanie w lidze i dopiero zwycięstwo w serii 3-2 z AZS-em Politechniką Poznań pozwoliło im pozostać na tym szczeblu rozgrywek.

Z drużyny odeszli: Karol Dębski (brak danych), Kamil Gawrzydek (problemy zdrowotne), Paweł Kowalczuk (brak danych), Kamil Michalski (Twarde Pierniki Toruń), Marcin Nędzi (brak danych), Łukasz Perciński (brak danych), Łukasz Ratajczak (KSK Noteć Inowrocław), Marek Szumełda-Krzycki (Legia Warszawa). W ich miejsce zarząd Siedleckiego Klubu Koszykówki zakontraktował siedmiu zawodników. Nowymi koszykarzami SKK zostali: Patryk Bajtus (ostatnio KS Piaseczno), Bartłomiej Bojko (Legia Warszawa), Adam Brenk (Poundout Politechnika Gdańska),Marcin Kowalewski (MKS Znicz Basket Pruszków), Michał Musijowski (Miasto Szkła Krosno), Rafał Rajewicz (Muszkieterowie Nowa Sól) oraz Filip Struski (Polpharma Starogard Gdański). Szkoleniowcem zespołu pozostał Wiesław Głuszak, który w poprzednich rozgrywkach na moment ustąpił miejsca na ławce trenerskiej Mariuszowi Niedbalskiemu.

Obecne rozgrywki, póki co, nie układają się po myśli SKK. Siedlczanie mają na swoim koncie dwie porażki. Najpierw  przegrali z Notecią Inowrocław 79:58, a następnie na własnym parkiecie ulegli AZS-owi AWF-owi Mickiewicz-Romus Katowice 73:75. W tym ostatnim meczu jeszcze na pięć minut przed końcem prowadzili 70:61, a mimo to nie potrafili dowieźć prowadzenia do końcowej syreny.

Zdecydowanie lepsze nastroje panują w Gliwicach. Po porażce na inaugurację z PTG Sokołem Łańcut 55:72, w drugim spotkaniu z Notecią Inowrocław GTK wygrało po dogrywce 79:76. Teraz GTK stanie przed szansą, by zgarnąć komplet punktów po raz drugi z rzędu. By tego dokonać z pewnością trzeba uniknąć błędów z Inowrocławia, kiedy to gospodarze od początku spotkania narzucili swój styl gry, czego efektem było prowadzenie aż 21:2. Mecz z zespołem z Siedlec będzie pierwszym z serii trzech jakie zespół Stanisława Mazanka i Łukasza Kopery rozegrają pod rząd na własnym parkiecie.

Gorąco zapraszamy wszystkich kibiców na mecz z SKK. Spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 18.

 

źródło i foto: GTK Gliwice

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here