Do Ministra Zdrowia i dyrektora śląskiego oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia trafi apel z prośbą o umieszczenie szpitala przy ul. Radiowej w sieci szpitali. Dzięki temu placówka ma szansę uzyskania finansowania na dalsze funkcjonowanie.

Decyzję o wystosowaniu apelu do Ministra Zdrowia i dyrektora śląskiego oddziału NFZ podjęli podczas ostatniej sesji gliwiccy radni. W głosowaniu wzięło udział 24 radnych. Wszystkie głosy były za przyjęciem uchwały.

Tworzona jest sieć szpitali, które będą miały zapewnione finansowanie i nie będą musiały starać się w konkursach o kontrakty. Są sformułowane wymagania, które muszą spełniać, aby się w tej sieci znaleźć. Z naszych szpitali tylko ten przy ul. Radiowej nie spełnia określonych wymogów i nie znalazł się w sieci. Jednak w szpitalu przy Radiowej są oddziały, które jak najbardziej powinny dalej istnieć. To oddział udarowy, neurologii i wewnętrzny. Dlatego uzasadnione jest umieszczenie tej placówki w sieci – tłumaczył podczas sesji Rady Miasta prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

Dyrektor oddziału NFZ za zgodą Ministra Zdrowia ma możliwość włączenia placówki do sieci szpitali. Krokiem w tym kierunku jest apel gliwickich radnych.

Apel Rady Miasta Gliwice do ministra Zdrowia i Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia:

Szpital przy ul. Radiowej, wraz z Przychodniami i Zakładem Opiekuńczo–Leczniczym, działający w ramach spółki Vito-Med w Gliwicach, udziela świadczeń medycznych w zakresie lecznictwa szpitalnego, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz opieki długoterminowej. Zabezpiecza w ten sposób potrzeby przede wszystkim mieszkańców Gliwic, jak również mieszkańców powiatów ościennych: gliwickiego i tarnogórskiego.

Świadczenia medyczne udzielane są w Oddziale Chorób Wewnętrznych, Oddziale Neurologii wraz z intensywną opieką medyczną, Oddziale Udarowym wraz z intensywnym nadzorem udaru mózgu oraz w Zakładzie Opiekuńczo–Leczniczym.

Ambulatoryjna Opieka Specjalistyczna udzielana jest w Poradniach: Endokrynologicznej, Gastroenterologicznej dla Dorosłych i Dzieci, Chorób Zakaźnych.

Zaplecze diagnostyczne zapewniają pracownie: RTG, USG, EEG, EMG, EKG, Doppler, Endoskopia oraz Laboratorium Diagnostyczne oraz pracownia Tomografii Komputerowej, działająca na terenie szpitala.

Z oddziałów szpitalnych rocznie korzysta ok. 4,5 tys. pacjentów, w tym ok. 1 tys. to pacjenci Oddziału Udarowego. Ponadto Izba Przyjęć udziela 5 tys. porad ambulatoryjnych rocznie. Natomiast Poradnie Specjalistyczne zabezpieczają rocznie ponad 10 tys. pacjentów, w przypadku Zakładu Opiekuńczo–Leczniczego to liczba ok. 200 osób. Szpital prowadzi program terapeutyczny leczenia chorób ultra rzadkich – choroby Hurlera.

Szpital przy ul. Radiowej jest jedynym świadczeniodawcą w dziedzinie udarów mózgu na w/w terenie. Zapotrzebowanie na leczenie neurologiczno-udarowe uwzględnione zostało podczas tworzenia map potrzeb zdrowotnych Województwa Śląskiego. Neurologia wraz z udarami w szpitalu przy ul. Radiowej została uznana jako nieodzowny element lecznictwa szpitalnego na terenie miasta Gliwice oraz sąsiadujących powiatów.

Struktury zarówno szpitala jak i poradni oraz ZOL-u, spełniają wszelkie wymogi wymienione w rozporządzeniu Ministra Zdrowia (w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą) oraz w innych przepisach w tym p.poż. Posiada certyfikat ISO 9001 oraz, jako jedyny na terenie miasta Gliwice i jeden z ponad 200 w Polsce, posiada certyfikat akredytacyjny Ministra Zdrowia.

Bardzo dobre zabezpieczenie sprzętowe oraz wybitna kadra medyczna pozwala na stosowanie najnowocześniejszych metod leczenia w dziedzinie neurologii, ze szczególnym uwzględnieniem udarów mózgu.

Prowadzone w szpitalu inwestycje oraz modernizacje zmierzały do osiągnięcia wymaganych standardów. W latach 2008-2016 nakłady inwestycyjne wynosiły 3,3 mln zł, zakupy sprzętowe opiewały na kwotę ponad 1,8 mln zł. Wszystkie zakupy oraz inwestycje spółka zrealizowała w ramach środków własnych poprzez zaciąganie kredytów inwestycyjnych.

Pozyskano również dotacje oraz darowizny na zakupy aparatury i sprzętu medycznego m.in. z Ministerstwa Zdrowia – program POLCARD (120 tys. zł), z programów prewencyjnych firm ubezpieczeniowych (78 tys. zł), od stowarzyszeń działających na rzecz szpitala (124 tys. zł) oraz z PUP (ponad 40 tys. zł) na szkolenia pracowników.

Z działań prowadzonych przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że dostępność do leczenia osób z podejrzeniem udaru mózgu winna być bezpośrednia, analogiczna jak w przypadku chorych z podejrzeniem zawału serca. Pacjent winien trafiać niezwłocznie do specjalistycznej placówki.

Funkcjonujący w szpitalu przy ul. Radiowej Oddział Udarowy jest taką właśnie placówką. Zaprzepaszczenie osiągniętych bardzo wysokich standardów, zarówno pobytu jak i leczenia, jest pozbawieniem mieszkańców Gliwic możliwości dostępu do leczenia na najwyższym poziomie.

Działania inwestycyjne oraz uzyskane środki zewnętrze przemawiają za pozostawieniem dobrze funkcjonującego „organizmu” szpitalnego w strukturach miejskiej służby zdrowia, by nadal służył wszystkim pacjentom, a przede wszystkim mieszkańcom miasta Gliwice. Mając powyższe na uwadze, apelujemy o podjęcie wszelkich działań, które zapewnią dalsze funkcjonowanie gliwickiego szpitala przy ul. Radiowej, poprzez umieszczenie go w tzw. „sieci szpitali”.

źródło: UM Gliwice

77 KOMENTARZE

  1. No spoko, czyli jak ktoś będzie miał udar w Gliwicach i okolicy, to niech lepiej od razu zawożą karetką do kaplicy na cmentarzu centralnym – taniej wyjdzie za paliwo, bo jak do Zabrza nie przyjmą, to do Katowic i Rybnika wyjdzie strasznie drogo za paliwo – karetka tam i z powrotem + zakład pogrzebowy tam i z powrotem…

  2. gość ty pierdolisz bzdury niejednemu uratowali dupę w diagnozach, teraz Frankiewicz dziękuje mu za zasługi? Zła decyzja prezydenta, może to tylko wypadek przy pracy i zmieni zdanie

  3. Z Frankiewiczem nie ma przelewek, on jest zwycięski. Decyzja zapadła, i co? Wypierdalać z miasta 🙂

  4. juz sie pozbyli chirurgii dziecięcej i około 30 000 dzieci jest bez opieki – odsyłaja do Zabrza, Rybnika i Katowic. A teraz zamkna to??? jak ktos ma udar to luczą się minuty – a jak bedzie trzeba jechac z pacjentem do Katowic to lepiej nie bedzie. Frankiewicz niech lepiej wyjasni dlaczego likwiduje się w tym mieście oddział za oddziałem??? zdrowaśki bedziemy niedługo odprawiać i do pieca na 3 wsadzać – zgodnie z polityka PiSu .

  5. mój oojciec po dwóch wylewach był tam kilkakrotnie – nie narzekał na obsługe. Kolezanka z Borretem też (uratowali jej tam zycie)…. nie przesadzajmy. Ilu pacjentów tyle opini

  6. moja niestety nie miała tyle szczęścia dostała udaru jak po raz pierwszy przyjechało pogotowie powiedzieli ze to zatrucie i pojechali , zadzwonilismy ponownie 2 godz później bo było coraz gorzej . wzięli ja właśnie na Radiowa o 14 ja zabrali o 2:30 już jej nie było ;(

  7. Ale w tym wszystkim nie chodzi o osoby bardzo ciężko chore/umierajace…tam są ludzie źle traktowani którzy trafiają na ostry dyżur…sama tam trafiłam i to co zobaczyłam to była jedna wielka tragedia jak lekarze i pielęgniarki podchodzą do CZŁOWIEKA jak kolejna sztuka!!! Każdemu na ostrym dyżurze dają kroplowki przeciwbólowe jak nie pomoże to ketonal w zaszczyku a jak dalej nie pomaga to rivanol!!! Będąc tam 4 godziny wszyscy dostali kroplowki w każdym boksie po czym wypisano do domu i skierowanie do specjalisty… I to było półtora miesiąca temu. To ma być podejście lekarza i tylko tyle ma do zaoferowania oraz powiedzenia po tylu latach studiów,specjalizacji,stażu i owej pracy… to jak potraktowana została starsza pani babulinka biedna która nie umiała się ruszać mówić jak panie pielęgniarki cieszyły się ze przyjechał ambulans i biorą ja do hospicjum bo nie chciały się nią zajmować i jedna do drugiej “widzisz zrobilam to dla ciebie i szybko załatwiłam transport” szybko wyzdrowialam widząc to bo aż płakać mi się chciało… zbadanie mnie polegało na postukaniu w kolana i łokcie kroplowka i skierowanie do neurologa wiedząc ile się czeka na specjalistę,człowiek może tylko usiąść i czekać aż za przeproszeniem zdechnie bo lekarzom oraz pielęgniarkom głupiego rentgenu nie chce się zrobić tomografii co mogłoby wykluczyć lub stwierdzić pewna opinie…

  8. Może warto Panie Mecenasie Andrzej Kuczera założyć szpitalowi sprawę ? Pacjentka niby przebadana po 4 godzinach wypisana z zaleceniem przyjmowania Betasercu. Kilkanaście dni później zdiagnozowano w innym szpitalu oponiaka rosnącego co najmniej 20 lat wciskającego na nerw sluchowy itp. ! Może warto na fali obrońców tego ” świętego” szpitala ?

  9. Dziwię się że dopiero teraz chcą go zamknąć a nie juz kilka lat temu, Tata leżał tam 5 tygodni i nie umieli nic znaleźć 2 tygodnie po wyjściu zmarł chuje a nie lekarze tam pracują

  10. Ile ludzi tyle opinii ale likwidowanie tej placówki nie jest dobrym pomysłem miasto ma dużo mieszkańców a łóżek szpitalnych trochę mało. Szpital w “Zielonej Górze” to fikcja wiec przestawcie się na rzeczywistość i nie oczekujecie od personelu cudów w skrajnych przypadkach oni są tylko ludźmi pracujący czasami przez wiele godzin bo brak personelu na oddziałach

  11. Moja mama przeszła 3 udary niedokrwienne i dzięki uzyskania cennych 4 godzin i podjętych przez ten szpital błyskawiczne leczenie matka żyje i jakoś funkcjonuje .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here