Kolejna odsłona sporu o Wilcze Doły. Prezydent Adam Neumann, w miejscu tej zielonej oazy pełnej drzew i ptasich śpiewów chce budowy gigantycznego suchego zbiornika przeciwpowodziowego. Wyciętych zostać ma ponad 660 drzew. Przeciwko inwestycji, tak mocno dewastującej przyrodę protestuje coraz więcej mieszkańców. Pokazują alternatywne rozwiązania. Urząd pozostaje jednak nieugięty i mocno prze do realizacji tej ogromnej budowy.

Protest mieszkańców zdaje się coraz bardziej przytłacza władze miasta, które najwyraźniej chciały całą inwestycję przeprowadzić “po cichu”. Kiedy zwróciliśmy uwagę, że miasto nie kupiło gruntów dookoła, a zbiornik będzie jedynie porośniętym trawą dołem z betonową zabudową Urząd zaczął wspominać o zagospodarowaniu terenu.

Zlecono za kwotę ponad 30 tysięcy złotych, przygotowanie koncepcji zagospodarowania zbiornika. Jednak jak wiemy, w Gliwicach droga od wizualizacji do realizacji często jest długa i kręta, a czasami ślepa. Mieszkańcy nie powinni się więc zbyt szybko cieszyć. Od lat oglądamy wizualizacje centrum przesiadkowego, pamiętamy szklane biurowce i parking na skwerze nad DTŚ, ileż to razy widzieliśmy nową Zwycięstwa.

Przygotowanie, pięknych, zielonych wizualizacji ma zapewne być kolejnym pijarowym zagraniem Urzędu, podobnym do przeprowadzanego właśnie za 100 tysięcy złotych badania opinii, w którym tendencyjne pytanie zapewnić ma najwyraźniej “podkładkę” dla budowy zbiornika. Kto odpowiedziałby “NIE” na tak zadanie pytanie?

“Czy zgadza się Pan/Pani z pomysłem wybudowania zbiornika przeciwpowodziowego na potoku Wójtowianka, z zapewnieniem, że będzie to obiekt, na terenie którego będzie dominowała zieleń oraz będzie spełniał funkcje rekreacyjne?”

Nie tylko ochroni przed powodzią, ale będzie też spełniał funkcje rekreacyjne, w trakcie trwania zbierania odpowiedzi pokaże się jeszcze piękne wizualizacje, a może i animację (zleconą za kolejne kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy)… i niedługo Miasto ogłosi, że niemal 100% gliwiczan chce budowy zbiornika.

Przypomnijmy, że wcześniej, w wydawanym przez miasto Miejskim Serwisie Informacyjnym pojawił się jednostronny tekst – okrzyknięty przez mieszkańców “komunistyczną propagandą”. Sam kolportaż tej urzędowej gazety to w tym roku koszt 60 tysięcy złotych.

To naprawdę smutne, że ludzie odpowiedzialni za komunikację prezydenta z mieszkańcami wolą uciekać się do propagandowych zagrywek zamiast rzetelnie i w pełni informować o prawdziwych powodach i rozmiarach tej budowy.

Zobacz film o Wilczych Dołach

Coraz więcej pytań o zbiornik retencyjny na Wilczych Dołach

Dlaczego projekt zakłada budowę zbiornika dwa razy większego niż wykazała ekspertyza? Dlaczego udostępnione przez Urząd dokumenty kończą się przed wyliczeniami? Czy cała sprawa ma drugie dno? Coraz więcej pytań o zbiornik retencyjny na Wilczych Dołach. Mieszkańcy chcą poznać rzetelne dane i prawdziwe powody budowy tak ogromnego obiektu. Więcej o sprawie: https://dzisiajwgliwicach.pl/prawdziwy-powod-budowy-zbiornika-o-ktorym-sie-nie-mowi/Link do petycji ➡️ https://bit.ly/2AzaGS5

Opublikowany przez Dzisiaj w Gliwicach Poniedziałek, 8 czerwca 2020

Wątpliwości budzi także wybrany przez urzędników, bez przetargu, wykonawca badania. Jest to krytykowany za sprzyjanie Platformie Obywatelskiej Instytut Badań Samorządowych. W kontekście związków prezydenta Neumanna i jego otoczenia z PO wybór tej właśnie firmy stawia pod znakiem zapytania obiektywność przeprowadzanych badań.

Warto zadać pytanie i zastanowić się dlaczego władze miasta lekką ręką wydają najpierw sto tysięcy złotych na badania, a następnie kolejne dziesiątki tysięcy na wizualizacje. Dlaczego Adam Neumann jest tak zdeterminowany, by zbiornik powstał, mimo gigantycznego oporu społecznego?

Zobacz zdjęcia z Wilczych Dołów

Jeśli nigdy nie byliście na Wilczych Dołach to koniecznie zobaczcie te zdjęcia! To właśnie o ten piękny teren walczą…

Opublikowany przez Dzisiaj w Gliwicach Wtorek, 23 czerwca 2020

5 KOMENTARZE

  1. Przecież w tym wszystkim nie chodzi o dobro mieszkańców … Wszyscy są zdania że zbiornik można postawić ale po prostu mniejszy …. kiedy była ostatnia powódź w 2010???? Czyli 10 lat temu …… Chodzi o to aby PRUiM miał kolejne zlecenie 🙂 Poza tym widać jak się projektuje w miastach – po najniższej linii oporu ….. tak jak plany zagospodarowania miejskiego ……

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here