Było głosowanie w tamtej kadencji, pamiętam, że posłowie PO, kiedy daliśmy projekt zaostrzenie kar dla pedofilów – między innymi w niektórych przypadkach nawet 30 lat pozbawienia wolności – to wyciągnęli karty do głosowania i wyszli z sali. – mówi Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z Markiem Morawiakiem.

Przyjechał Pan do Gliwic w ramach kampanii, żeby namawiać mieszkańców do głosowania na Andrzeja Dudę, ale akurat wtedy zaczęło padać.
Za to atmosfera była bardzo gorąca. Sam Pan widział, pomimo tego, że deszczowo nas przywitały Gliwice, to jednak sporo było ludzi. Jestem im za to niezmiernie wdzięczny. Cieszę się zwłaszcza dlatego, że z Gliwic pochodzi moja mama. 

Grzegorz Schetyna, z którym rozmawiałem kilka dni temu, chyba wolałby, żeby w dniu wyborów pogoda nie była najlepsza. Mówi, że słoneczna pogoda negatywnie wpływa na wyniki Platformy.
Nigdy na to nie patrzę. Przecież to jest kluczowy element demokracji – człowiek, który zostanie wybrany, musi mieć jak najsilniejszy mandat społeczny. Uważam, że jak najwięcej ludzi powinno wziąć udział w wyborach. 

Dobrze, pogoda nie ma znaczenia, a media, mają wpływ na wynik wyborów?
Zauważalna jest na pewno próba wpływania mediów na przebieg wyborów. To, co jest napisane bądź powiedziane w mediach, ma ogromny wpływ na kształtowanie świadomości ludzi, sposób powiedzenia, zaprezentowania czegoś ma duży wpływ na pewne sprawy – mówię o tym w kontekście zdarzenia, które miało miejsce w jednej z gazet. 

Chodzi o Fakt? 
Tak, chodzi o to, jak został pokazany prezydent Duda na okładce jednego z numerów. Uważam, że akurat ten artykuł był nieuczciwy. To było coś, co trudno mi było zaakceptować. To, co się stało w tej gazecie, to co ta okładka sugeruje, jest niedopuszczalne.

Podpowiedzmy czytelnikom, którzy być może jej nie widzieli — pierwsza strona, zdjęcie prezydenta, obok gromy napis: „Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał jej rękę w kroczę” i już dużo mniejszymi literami „Panie Prezydencie jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego?”
Nie ukrywam, bardzo mnie to zasmuciło i zabolało – z prostego powodu – Andrzej Duda jest człowiekiem, który dużo zrobił, żeby w Polsce walczyć z pedofilią. To on doprowadził do zmiany art. 240 w kodeksie karnym. Do 2017 roku w tym przepisie nie było uwzględnionej sytuacji, w której dajmy na to – ktoś jest świadkiem, posiada wiedzę na temat gwałtu na dziecku i nie informuje organów ścigania. Do 2017 roku taka osoba w ogóle nie ponosiła żadnej odpowiedzialności karnej. To Andrzej Duda doprowadził do zmiany tego przepisu. Oprócz tego doprowadził także do stworzenia rejestru pedofilów, do zaostrzenia kar z uwzględnieniem nieprzedawnialności tych przestępstw. Dlatego, jeżeli słyszę dzisiaj, że to on chroni pedofilów, to jest to po prostu skrajnie nieuczciwe. 

Chyba nie chce Pan powiedzieć, że PO broni? 
Kiedy było głosowanie w parlamencie w tamtej kadencji, to pamiętam, że PO, kiedy daliśmy projekt, gdzie było zaostrzenie kar – między innymi w niektórych przypadkach nawet 30 lat pozbawienia wolności – to wyciągnęli karty do głosowania i wyszli z sali. Przecież to jest nienormalne, to jest kompletnie chora sytuacja. Teraz zachowują się tak, jakby chcieli o tym zapomnieć. To my stworzyliśmy komisję do spraw pedofilów, oni nawet nie pomyśleli o tym. Więc jeżeli ktoś nie potrafił walczyć z pedofilią, to jest raczej formacja Pana Trzaskowskiego i śmiem nawet twierdzić, że mają wiele dzieci na sumieniu – przez to, że pewne rozwiązania powinny zostać przyjęte już wiele lat wcześniej. 

Zostańmy przy ochronie najmłodszych, o Panu mówią „minister od dzieci” – dlaczego tak mocno zaangażował się Pan akurat w sprawy dotyczące rodziny, adopcji, dzieci? Trzeba przyznać, że w tej kwestii dużo się zmieniło.
Bardzo dużo. Po to też zostałem ściągnięty do resortu sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobro – żeby uporządkować kwestię dotyczącą tzw. przestępczości transgranicznej. Chodzi o uprowadzenia, porwania dzieci za granicę. W ciągu kilku lat udało się w tym kierunku bardzo wiele zrobić. Po kilku latach mogę powiedzieć, że zrobiliśmy reformę w Polsce, dzięki której powstały nowe sądy – wyspecjalizowane sądy, które zajmują się takimi sprawami oraz wyspecjalizowani sędziowie. Wprowadziliśmy zakaz wywozu dziecka z Polski do czasu, kiedy nastąpi prawomocne rozstrzygnięcie sprawy. To jest bardzo ważne, wcześniej dziecko natychmiast po orzeczeniu pierwszoinstancyjnym mogło być wywiezione z Polski. Prokurator może teraz również wprowadzić skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, jeżeli zauważy jakąś rażącą niesprawiedliwość – tego również wcześniej nie było. Udało się też wywalczyć w UE projekt dotyczący poszanowania tożsamości dziecka – kulturowej, językowej, religijnej. 

Dziecko posługujący się językiem polskim, wychowujący się w wierze chrześcijańskiej, mogło trafić do rodziny muzułmańskiej, mówiącej po arabsku i na odwrót? 
Tak i nie powinno tak być. Ani w jedną, ani w drugą stronę. To łamie tożsamość dziecka. To my to zauważyliśmy, przygotowaliśmy projekt tej poprawki i wszystkie państwa UE ją poparły. Kosztowało nas to 2 lata ciężkiej pracy, a prawie nikt nawet tego nie zauważył. Zauważyły to jednak inne państwa, muszą zmienić swoje systemy prawne i dostosować je do tej poprawki – teraz sędzia musi pytać o pochodzenie dziecka, gdzie się wychowało, w jakim języku mówi. 

A co z odbieraniem dzieci przez niemieckie Jugendamty, o tym swego czasu było bardzo głośno – polskie dzieci urodzone na terytorium Niemiec były traktowane jak niemieckie. 
Tak, problem był i to bardzo poważny, ale dzisiaj już go nie ma. Dzisiaj nawet same Jugendamty dzwonią i mówią, że trzeba znaleźć rodzinę polską dla jakiegoś dziecka, które pochodzi z Polski. Zajęliśmy się również kwestią niealimentacji – art. 209 Kodeksu Karnego, który wcześniej był bardzo niejasno sformułowany. Nie wiadomo było, czy ktoś może być pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli wpłacał co miesiąc jedynie część alimentów – nawet w bardzo niewielkiej kwocie. Dlatego my wprowadziliśmy prostą zasadę. Jeśli w przeciągu 3 okresów nie zostanie wpłacona pełna kwota, trzeba ponieść odpowiedzialność karną. 

Mieliście rozliczyć poprzednią ekipę, tyle mówiliście o przekrętach, o mafiach, o niesprawiedliwości, ale jakoś nie słychać o głośnych aresztowaniach. 
Proszę zwrócić uwagę, jakie państwo stworzyła PO za swoich czasów. Można było je grabić na setki miliardów złotych, bo niestety nie potrafiło się bronić. Przepis był wtedy między innymi taki, że jeżeli było podejrzenie o popełnieniu przestępstwa – wyłudzenia VAT – to trzeba było udowodnić co do złotówki o ile uszczuplono Skarb Państwa, więc to trwało bardzo długo, a kara, jaka mogła być to była sankcja przewidziana przez kodeks karny skarbowy – maksymalnie 5 lat pozbawienia wolności, czyli najczęściej kończyło się grzywną. Wyrywali setki milionów, jeśli nie miliardy, a sankcją miała być grzywna! To dla nich przecież był dobry żart. Wprowadziliśmy najwyższą w Europie karę za tego rodzaju przestępczość – 25 lat pozbawienia wolności. To jest cała masa rzeczy, to są dziesiątki ustaw, które wprowadziliśmy, żeby ten proceder ukrócić.

Kilka dni temu, wspomniany wcześniej Grzegorz Schetyna namawiał gliwiczan do głosowania na Trzaskowskiego, proszę mnie, teoretycznego wyborcę niezdecydowanego przekonać do głosowania na Dudę. 
Po pierwsze Andrzej Duda jest wiarygodny w przeciwieństwie do pana Trzaskowskiego. Andrzej Duda obiecał, że obniży wiek emerytalny i to była jego inicjatywa. Trzaskowski, który dzisiaj mami ludzi, że będzie wetował podwyższenie wieku emerytalnego, zapomniał, że w 2012 roku to jego formacja, konkretnie jego ojciec polityczny, Donald Tusk bez konsultacji z narodem, po prostu podwyższył wiek emerytalny, a Trzaskowski w roku 2016 w głosowaniu dotyczącym obniżenia wieku emerytalnego zagłosował przeciw – chciał żeby wiek emerytalny był wyższy. 

Pan mówi o Trzaskowskim, a ja pytałem o Dudę. 
Prezydent Duda jest wiarygodnym politykiem, Trzaskowski nie. To jest polityk gotowy powiedzieć dzisiaj, że on może maszerować w Marszu Niepodległości, chociaż jeszcze niedawno jego środowisko nazywało uczestniczących w nim Polaków faszystami. To on podpisał kartę LGBT, Andrzej Duda podpisał kartę rodziny. Dzisiaj mówi, że on jest przeciwny adopcji przez pary jednopłciowe, to tak naprawdę śmieje się nam w twarz. 

Każdy może zmienić zdanie. 
Zdarza się, ale wtedy się tłumaczymy, dlaczego ale on zmienił prawie we wszystkim, zaprzecza wszystkiemu już teraz, sam sobie za chwilę zaprzeczy, kim jest i z jakiego środowiska się wywodzi. Jeżeli on by wygrał, byłby to wielki cios dla Polski. To by oznaczało odwrócenie wielu reform. Ci ludzie, którzy kiedyś rządzili, oni by powrócili do władzy i śmialiby się z nas wszystkich, z naiwności Polaków. 

Wielki cios? To znaczy, co by się takiego Polsce stało? 
Jest wzrost gospodarczy, Polska radzi sobie pomimo wirusa, radzi sobie najlepiej w Europie. Ponad 90 miliardów poszło w trzy duże tarcze. Jeśli ktoś próbuje kontestować skuteczność tarcz, to niech posłucha tej podsłuchanej rozmowy Budki z Kosiniakiem, gdzie dyskutują, że to jest naprawdę dobre, a potem wychodzą na mównicę i mówią, że jest złe. Jak tak można oszukiwać ludzi? Zastanawiam się, jak można się na to nabrać? 

Rzeczywiście wskaźniki są dobre, ale uważa Pan, że to zasługa rządu? Pomogliście przedsiębiorcom w prowadzeniu działalności? 
CIT jest najniższy w Europie – 9%, obniżyliśmy PIT, stworzyliśmy Konstytucję dla Biznesu, czyli wiele ułatwień dla przedsiębiorców, dla startupów, zerowy podatek dla młodzieży do 26 roku życia. Tego wcześniej nie było. Dzisiaj młodzi ludzie nie muszą płacić podatku. Platforma nie miała się czym chwalić, to oni podwyższali podatki, ja to pamiętam – jak tylko przejęli władzę, podnieśli składkę rentową dla przedsiębiorców – to w nagrodę za to, że wygrali właśnie dzięki głosom przedsiębiorców. Niech te czasy już nigdy nie wracają. Polska to kraj demokratyczny, praworządny, fajnie się rozwijający, mający wręcz historyczną szansę na rozwój, ale mający niestety fatalną opozycję, wręcz destrukcyjną.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here