O przyjęciu na studia nie decydowałyby, jak dotychczas, jedynie wyniki z matury. Uczelnie będą mogły zarządzić egzaminy wstępne – to jedna z planowanych zmian w szkolnictwie wyższym.

Matura nadal stanowiłaby główne kryterium. Egzamin wstępny mógłby jednak przesądzić o dostaniu się na studia nawet w 50 procentach. 

Wczoraj podczas Kongresu Nauki minister Jarosław Gowin zaprezentował Konstytucję dla Nauki, czyli projekt reformy systemu szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce. Wśród proponowanych zmian pojawiły się także m.in. kwestie płatności za studia, nowy model kształcenia doktorantów czy zniesienie obowiązku habilitacji.

47 KOMENTARZE

  1. Większą część komentującym widzę, że nie udalo się ukończyć wyższego wykształcenia, dlatego tak krytykują studia. Radziłbym wybrać się na Polirechnike Śląska i zobaczyć jaki tam jest wysoki poziom. Tam za byle jaki uśmiech zaliczenia nie ma, a jeśli nie masz wiedzy to nawet 10 terminy Ci nie pomogą tylko pozegnasz się z tą uczelnią.

  2. Faktycznie, po co studia, przecież lekarzem albo inżynierem można być bez nich. Matura w sumie to już w ogóle niepotrzebna skoro po zawodówce można mieć wiedzę jak profesor

  3. Dyskusja: 6+3+3 czy 8+4?
    Społeczeństwo: Za moich czasów tak było, to nie było tylu baranów.
    Dyskusja: Egzaminy na studia?
    Społeczeństwo: Jak wyżej.
    Rozdzielmy jeszcze według płci (placówki po gimnazjach się znajdą, he, he), to następny Terrence Tao będzie z Polski.
    A, jeszcze wróćmy do dyscyplinarnego bicia linijką po łapach, bo te chłopaki to jakieś takie teraz zniewieściałe.

  4. A po co się Pani bawi w adwokata? Ktoś Panią o to prosił? Już wiele kontrowersyjnych Pani wypowiedzi na tej grupie czytałem więc wybaczy Pani, ale nie mam zamiaru prowadzić z Panią dysputy.

  5. Po co dodatkowy stres? Ciagle jakieś egzaminy…. Sama przechodziłam horror w postaci zdawania na studia….I tak po pierwszym roku studenci w około 50 procentach się wykruszają, albo sami rezygnują lub nie dają rady. Wg mnie egzaminy są pozbawione sensu.

  6. kasa….poszli na kasę a nie na jakość kształcenia, dlatego człowiek, który nie potrafi kilku zdań porządnie sklecić zostaje studentem prywatnej uczelni…to nic, że magisterki nie zdoła napisać, ważne by kasa była

  7. A tu to się w pełni zgadzam, ale w tym temacie wystarczy powstrzymać zachłanność uczelni wyższych – skoro oczekujemy poziomu to dlaczego z roku na rok zwiększa się ilość osób przyjmowanych na pierwszy semestr, a potem tylko wyrzucanych? Uczelni opłaca się przyjmować ludzi jak leci. Gdyby miejsc było 30 a nie 230 to i poziom prezentowany przez studenta byłby inny.

  8. Sebastian Pokuciński wiesz, ja zdawałam egzamin na studia, pytania nie były z zakresu do matury a zagadnienia wyszukiwało się w informatorach uczelnianych:) trochę samodzielności nie boli, opracowało się takie zagadnienia i było dobrze:) egzamin nie był straszny… sorki, ale jak ktoś zdaje maturę na 30% lub 50% to na studia się średnio nadaje:) nie wszyscy muszą mieć magistra czy inżyniera

  9. Agnieszka Szewczyk ale świat poszedł do przodu, a większość profesorów niestety nie. Już widzę jak by wyglądał egzamin wstępny: połowa pytań z materiału, którego szkoła średnia nie przerabia, a druga połowa z materiału przerabianego na studiach, ‘bo czemu by nie’. Do tego tony ludzi wciągniętych w organizacje tego wszystkiego… Polecam dzisiejszy poranny wywiad w RMF z rektorem AGH.

  10. dzięki maturze na 30% ludzie idą na studia i potem nie potrafią rewersu wypisać 😀 matura nie przygotowuje na studia i nigdy tego nie robiła – ona jest przepustką na studia 🙂

  11. Krystian Solga no to masz się czym chwalić ekspercie od edukacji ze średnim ogólnym. Ściągnij te okulary to zobaczysz te brednie. Mnie by było się wstyd przyznawać że egzaminu zawodowego w technikum nie zdałem. Nawet aż boję się spytać co to za technikum było. Nie zmienia to jednak faktu, że matura i egzaminy na studia są ważne, jednak nie przejmuj się, na studiach też byś nie zdał.

  12. Przecież po to wprowadzono maturę jednolitą w całym kraju ocenianą zewnętrznie. Czy ktoś w ogóle się zastanawia tutaj zanim skomentuje?

    Zamiast płakać za starymi czasami, zastanówmy się chwilę.
    Co faktycznie dadzą takie egzaminy?
    Szkoły zaczną uczyć pod egzamin na konkretnej uczelni. Nie ma to sensu gdy ktoś zechce studiować w innym mieście.

    Nie jest problemem sposób rekrutacji. Akurat on jest cholernie sprawiedliwy, bo pozwala na weryfikacje zdolności bez względu na szkołę.

    Problemem są słabe kierunki na niektórych uczelniach, i podstawa programowa na maturach.
    Poza tym nierówny poziom uczelni i szkół licealnych.

  13. Dokładnie jest tak, że dużo osób zaczyna studia, ale już tak wiele nie kończy 🙂 czy są one wyznacznikiem czegoś więcej niż to, że ktoś je skończył? Ani tak, ani nie. Studia to trochę za mało na sukces a i bez nich się da. Ja na swoje nie narzekam.

  14. No cóż, pracowałem w 8-10 miejscach i o maturę spytali mnie tylko w jednym, w którym akurat zarabiałem najmniej. Większość bogatych ludzi których znam osobiście kończyła tylko liceum lub technikum, studia też jakoś szczególnie im przydatne nie są. Sam zarabiam całkiem ładne pieniądze, skończyłem technikum i nie zdałem egzaminu zawodowego, tylko maturę. Większość moich znajomych w wieku 25-30 lat, którzy zarabiają 1600 na rękę, kończyła studia. Większość moich znajomych mających problemy ze znalezieniem pracy również. Większość ludzi w Polsce pracuje w zawodzie innym, niż sugerowałby to ich kierunek studiów. Wygląda na to, że zarówno studia jak i matura są potrzebne w ogromnej większości ludziom pracującym w korporacjach lub w urzędach, czyli dla sporej części ludzi w Polsce są zbędne. Nie widzę bzdury w tym, że ktoś pisze, że matura jest niepotrzebna.

  15. Też prawda, ale wiele razy to słyszałem i w moim przypadku było dokładnie tak samo, na pierwszy rok przyjęto nas ok 90-93 osoby a po pierwszym roku zostało jak dobrze pamiętam 26 albo 27 osób. Na Gliwickiej Politechnice słyszałem podobne historie.

  16. Nie. Właśnie problemem jest ilość ludzi którzy bez problemu się na studia dostają i mają wyjebane. Wykładowcy też mają to w dupie i albo uwalają wszystkich albo przepychają jak leci. Gdyby na studiach były osoby które chcą tam być a nie takie które albo muszą, albo nie wiedzą co chcą w życiu robić więc robią byle co mogłoby to wyglądać całkowicie inaczej.

  17. Matura niepotrzebna? Studia niepotrzebne? Ludzie, co wy za brednie wypisujecie. Matura to podstawa ale egzaminy też powinny być, ja tak zdawałem i nie było tylu tłuków co teraz.

  18. Jeśli to nie będzie obligatoryjne to nie wiele się zmieni. Uczelnie cierpiące na niedobór studentów raczej się na to nie zdecydują. Tam, gdzie jest więcej chętnych niż miejsc pojawią się egzaminy i to ma sens o tyle, że obecnie młodzież jest uczona nie tyle wiedzy co techniki zdawania matury

  19. Po co jeszcze bardziej utrudniać dostęp do wyższych studiów, skoro już teraz wartość dyplomu jest równa 0? Nie jest żadnym wyróżnieniem, że ktoś studia kończy. 🙂 Wszyscy wszystko wiedzą, każdy ma internet, studia pójdą do lamusa proszę państwa – kwestia czasu. 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here