Z mieszkania przy ul. Paulińskiej od jakiegoś czasu wydzielał się przeraźliwy fetor.

Pomimo tego, iż mieszkańcy nie widzieli swojego sąsiada od miesiąca, nie to było powodem interwencji. Motywem zgłoszenia stał się wydobywający z mieszkania fetor. Funkcjonariusze Straży Miejskiej, znaleźli we wskazanym mieszkaniu zwłoki mężczyzny, w daleko posuniętym stanie rozkładu. Drzwi do kawalerki były cały czas otwarte. 

To kolejne wydarzenie ukazujące ogarniającą obojętność. Nikt nie zainteresował się losem mężczyzny, który zmarł w zniszczonym mieszkaniu, zupełnie samotny. Właściwie brak jakiejkolwiek reakcji pokazuje, iż pomimo tego, że żyjemy obok siebie, to nie zwracamy już uwagi na istnienie drugiego człowieka. Zamykając się w czterech ścianach przypominamy sobie o otaczającym świecie dopiero wtedy, gdy zaczyna nam coś przeszkadzać. 

(foto. SM Gliwice)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here