SixSilver Jubiler Gliwice

Znowu głośno w mediach o gliwickiej radnej Katarzynie Kuczyńskiej-Budce. Nie zakończyła się jeszcze sprawa rzekomej korupcji politycznej – Adam Neumann sugerował, że w zamian za pomoc finansową w kampanii wyborczej radna chciała dla siebie stanowiska wiceprezydenta Gliwic, a już wybuchła kolejna afera. Dziennik SuperExpress miał dotrzeć do dokumentów, z których wynika, że radna mogła wyłudzić świadczenia z ZUS.

“Ponad 13 tys. zł ma zwrócić do ZUS żona lidera PO Katarzyna Kuczyńska-Budka! Wszystko przez… korzystanie z rozrywek w czasie, kiedy powinna zostać w domu. Nie chodzi jednak o kwarantannę i koronawirusa. Zakład domaga się od Budki zwrotu pieniędzy za świadczenia z wiosny 2019 roku. Kwota robi wrażenie. W dokumentach, które poznał „Super Express”, czytamy, że chodzi o 13 tys. 245 zł i 44 grosze. Tyle nazbierało się z tytułu, jak twierdzi ZUS, nienależnie pobranego świadczenia chorobowego i opiekuńczego.” – czytamy w SuperExpressie.

Poprosiliśmy radną o komentarz. – Zarzuty są nieprawdziwe. – mówi krótko Katarzyna Kuczyńska-Budka i dodaje – Przygotowuję wniosek o opublikowanie sprostowania. Zwolnienie lekarskie było przeze mnie wykorzystane prawidłowo. Nie było wskazań medycznych do pozostawania w domu. W takiej sytuacji jak ja znajdują się tysiące osób, od których ZUS żąda zwrotu świadczenia. Sprawę rozstrzygnie sąd. Ponieważ akta objęte są tajemnicą lekarską, nie mogę jej komentować.

ZUS – według gazety -podaje konkretne daty od kwietnia do czerwca 2019 roku, gdy radna z racji pobieranych zasiłków miała się rehabilitować oraz opiekować babcią. W dokumencie pojawia się wykaz imprez, w których wzięła udział w czasie gdy miała być niezdolna do pracy. ZUS zarzuca też, że oddalała się z miejsca zamieszkania w trakcie pobierania zasiłku opiekuńczego z racji opieki nad babcią.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here