W czasie minionego weekendu gliwiccy policjanci zatrzymywali sprawców przestępstw takich jak: rozbój na taksówkarzu, kierowanie pod wpływem alkoholu (5 przypadków), kradzież mienia (1 przypadek), pobicia i uszkodzenia ciała (1 przypadek).

Ujęto dwóch ściganych listami gończymi. Przyjęto zgłoszenia i rozpoczęto intensywne poszukiwania za jednym zaginionym oraz dwiema nieletnimi, które uciekły z ośrodka wychowawczego. Funkcjonariusze zajęli się też ustalaniem miejsca pobytu nastolatka, który nie powrócił z przepustki.

W sobotnią noc pod numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta, informując o przestępstwie, jakiego była świadkiem. Na ulicy Czajki ktoś poturbował kierowcę taksówki. Zgłaszająca, nie wahając się, natychmiast powiadomiła policję, dzięki czemu błyskawicznie ujęto sprawcę. W efekcie 27-letni mieszkaniec Warszawy trafił do policyjnego aresztu. Mundurowi wyjaśniają teraz okoliczności zdarzenia. Wstępnie wiadomo jedynie, że pasażer wszczął awanturę i nagle stał się agresywny wobec 20-letniego taksówkarza. Ten próbował wyprosić agresora z pojazdu – wówczas doszło do szarpaniny, w trakcie której agresor ukradł pokrzywdzonemu bluzę z kluczami i gotówką, po czym oddalił się w nieznanym kierunku.
Skierowani w rejon policjanci zatrzymali mężczyznę odpowiadającego ustalonemu rysopisowi – został rozpoznany przez pokrzywdzonego. Jak się okazało, w przeszłości podejrzany miał już do czynienia z prawem, był wielokrotnie notowany i karany, między innymi za rozbój.

Nietrzeźwych kierowców zatrzymywano każdego dnia weekendu.
Niedziela:
⁃ ul. Piramowicza, 34-latek kierował volkswagenem, mając w organizmie 2,2 promila alkoholu,
⁃ ul. Sowińskiego, 39-latek kierował volkswagenem, wydmuchał 1 promil,
⁃ ul. Warszawska, 37-latek kierował oplem, we krwi miał 2,7 promila;
Sobota:
⁃ ul. Okulickiego, 43-latek kierował volkswagenem, wydmuchał 0,7 promila;
Piątek:
⁃ ul. Rybnicka, 27-latek kierował skodą, miał w organizmie 0,9 promila i nie posiadał uprawnień.

fot. KMP TG / zdjęcie poglądowe

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here