Zatorze Dzisiaj w GliwicachPo publikacji artykułów dotyczących problemów osiedla Kopernik, nasi czytelnicy zaczęli nadsyłać maile opowiadające o bolączkach gliwickich dzielnic. Tym razem zajmiemy się sprawami Zatorza.

To jeden z przykładów, w którym Pani Ewa opisuje uciążliwy problem w dzielnicy,
– Czy naprawdę nic nie da się zrobić w kwestii pijaków, zarówno tych starszych i tych – o zgrozo – młodocianych, urzędujących dniami i nocami na dzielnicy Zatorze? To co się ostatnio dzieje w obrębie ulic Wandy, Krakusa i Poniatowskiego przechodzi powoli ludzkie pojęcie. Od rana do wieczora i od wieczora do rana nie słychać nic innego tylko pijackie okrzyki i niecenzuralne słownictwo, a patroli Policji jak nie było tak nie ma. Dzisiejszej nocy, na przykład, bazą pijacką był bunkier przy ulicy Poniatowskiego, gdzie praktycznie do godzin rannych słychać było pijackie okrzyki. 

Jak zarzuty komentuje oficer prasowy KMP w Gliwicach, Marek Słomski?
– Powiadomienie policji o zakłóceniu porządku publicznego zawsze skutkuje podjęciem interwencji. Nie ma innej możliwości. Oficer dyżurny bezzwłocznie wysyła policyjny patrol we wskazany adres. Czas przyjazdu zależy od stopnia obciążenia interwencjami oraz rodzaju zagrożenia, oczywistym będzie, że priorytetowo traktowane jest ratowanie życia i zdrowia.

Musimy pamiętać, że w przypadku interwencji funkcjonariuszy bardzo ważnym aspektem jest to czy mają do czynienia ze zgłoszeniem anonimowym. Przecież faktem jest, że głośna i agresywna grupa młodych ludzi na widok radiowozu potulnieje,a piwo czy inne używki skrzętnie ukrywa. Jeśli w takim przypadku zabraknie osoby, która wskaże sprawców policjanci nie mogą ukarać przypadkowych osób np. „za wygląd”. 

Jak zapewnił Marek Słomski, funkcjonariusze zajmą się tworzeniem nowej mapy zagrożeń dla dzielnic. Możemy tylko dopowiedzieć, że powstają one m.in. na podstawie zgłoszeń i interwencji mieszkańców. Dlatego jeśli będziemy świadkami łamania prawa, nie bądźmy obojętni! W ten sposób sprawimy, że Gliwice staną dużo przyjemniejszym i bezpiecznym miejscem.

 

(UM foto. A.Witwicki )

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here