Pijani generują najwięcej czynów przestępczych.

Tylko w ubiegłym tygodniu, podczas kilkudziesięciu interwencji, policjanci mieli do czynienia w większości z osobami nietrzeźwymi. Poniżej wybrane przypadki.

W czwartek tuż po północy na ul. Sikorskiego zatrzymano kierowcę bmw, który jechał zygzakiem. Okazało się, że 50-latek ma we krwi 1,5 promila alkoholu. Gliwiczanin stracił oczywiście prawo jazdy, czeka teraz na proces i wyrok. W piątek około godziny 13.30 w Kotulinie policjanci z Pyskowic ujęli z kolei 43-latka, u którego we krwi krążyło aż 3,5 promila. Mężczyzna nie przejmował się faktem, że ciąży na nim sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Kolejne piątkowe zatrzymanie – tuż po godzinie 18.00. Tym razem nie kierowca, a… matka. 37-letnia kobieta była kompletnie pijana (w jej krwi krążyło 2,5 promila alkoholu), mimo to zajmowała się dwójką małych dzieci. Mundurowi musieli zapewnić małoletnim odpowiednią opiekę. Nieodpowiedzialna matka nie uniknie kary. 

W nocy policjanci otrzymali zgłoszenie ze szpitala. Z placówki uciekł mężczyzna, którego życie było poważnie zagrożone. Powód: śmiertelna dawka alkoholu, ponad 5 promili! W ciągu całej doby stróże prawa wzywani byli także na interwencje w sprawie nietrzeźwych awanturujących się domowników. 

Pijanych zazwyczaj odwozi się do izby wytrzeźwień lub policyjnej izby zatrzymań. Trzeba zdawać sobie sprawę, że każda tego typu interwencja wyłącza funkcjonariuszy na kilkadziesiąt minut. W efekcie zamiast patrolować ulice, policjanci badają stany trzeźwości, wypełniają protokoły zatrzymań, sporządzają notatki, doprowadzają i osadzają zatrzymanych w areszcie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here