Sprawdziliśmy czy sprzedaż mocnych trunków dzieciom stała się smutną codziennością.

Za sprzedaż alkoholu niepełnoletnim grozi kara grzywny i utrata koncesji na sprzedaż alkoholu. Pomimo tego panuje przekonanie, że wielu handlarzy lekceważy ustalone zakazy.

Podobnie było w przypadku 49-letniej ekspedientki, która sprzedała dwa piwa 15-latkowi. Warto dodać, że całej sytuacji przyglądał się Policjant z II komisariatu, który po służbie postanowił zrobić zakupy – zdarzenie zakończyło się zatrzymaniem sprzedawczyni.

Aby sprawdzić czy to tylko wyjątek od reguły, odwiedziliśmy 10 sklepów w centrum zaopatrzonych w ”procenty”. Wyniki dziennikarskiej obserwacji miło nas zaskoczyły. 9 na 10 pań bez najmniejszego zająknięcia zapytało o dowód osobisty. Tylko w jednym sklepie o nazwie do złudzenia przypominającej nazwę gliwickiej drużyny piłkarskiej, kontrola wyszła negatywnie. 

Niepokojąca wydaje się tendencja, o której opowiedziała nam jedna z obsługujących Pań. Otóż, młodzież nie wykorzystuje już do zakupu alkoholu osób nietrzeźwych, czy bezdomnych. Coraz częściej pomagają im w tym zwyczajni przechodnie zaczepieni przed sklepem.

Kolejnym sposobem na zakup czegoś mocniejszego jest dowód tymczasowy, irytuje się ekspedientka. – Te dzieciaki myślą, że są przesiąknięte sprytem, a to zwyczajnie coraz większa bezczelność. Nie jeden raz, podchmielony młodzieniec wciskał mi dowód tymczasowy i wszczynał awanturę, że nie chce mu sprzedać alkoholu.

Na szczęście sprzedawczynie wydają się być nieugięte wobec nieletnich, a my mamy nadzieję, że w innych częściach Gliwic, przepisy przestrzegane są równie rygorystycznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here