SixSilver Jubiler Gliwice

Są takie miejsca na kulinarnej mapie Śląska, które trzeba znać! Plado i Umami – dwie siostry. Warto tu być, celebrować życie, otaczać się pięknem i cieszyć domową gościnnością. 

Istniejącą od ośmiu lat w Pyskowicach restaurację Umami zna już każdy miłośnik dobrej kuchni i pięknych wnętrz. Jej siostra Plado właśnie świętuje swój pierwszy roczek, w Gliwicach.

FORUM

Umami powstała aby inspirować i być częścią wspomnień swoich gości. To idealne miejsce na niebanalną randkę, rodzinny obiad czy spotkanie z przyjaciółmi. Doskonale nadaje się do celebrowania wszystkich ważnych momentów w życiu ponieważ w restauracji oprócz wyśmienitego jedzenia, równie ważny jest piękny design i przytulna atmosfera. 

A jaka jest Plado?

Restauracja ze szczerą kuchnią i bezpretensjonalną atmosferą. Słowo „Plado” w języku esperanto oznacza zarówno talerz jak i danie, tutaj jest balansem pomiędzy kuchnią i całą resztą tego, co składa się na czas spędzony w restauracji.

– Zapraszamy do stołu, symbolu gościnności, zachęcamy do poznania oferty naszego baru, w który włożyliśmy dużo pracy i serca, a także dzielimy się potrawami kuchni, bazującymi na najlepszych składnikach i prostych smakach. – zachęcają właściciele. – Dziękujemy za to, że chcecie nas poznać. Mamy nadzieję, że poczujecie się tu dobrze i jeszcze nieraz zechcecie do nas wrócić.

Zacznijmy od kuchni

Energia na talerzu! Dwa ambitne męskie charaktery, dwóch świetnych szefów kuchni, którzy z dnia na dzień rozwijają swoje kulinarne talenty. Tworzą z tego co najlepsze w regionie i z zasobów własnej, małej manufaktury.

Mateusz i Robert odważnie stosują różnorodne techniki kulinarne takie jak suszenie, fermentowanie, wędzenie i marynowanie. W kuchni nie widzą granic, a potrzeba rozwoju i ciekawość świata powoduje, że z codziennych poszukiwań i niecodziennych staży przywożą coraz to nowe przepisy i niespodzianki dla gości.

Wyznaczają sobie wysoko poprzeczkę, tym samym podnosząc poziom i świadomość kultury kulinarnej w naszym regionie.

Usiądźmy do stołu… 

I dajmy się oczarować. Uważny serwis i uśmiech na twarzy –  zespół ludzi, który dba o to by chwile spędzone w obu miejscach były po prostu przyjemne. W Plado wyobraźnia, odwaga i energia przelewa się w autorskiej karcie drinków – niech Was nie zwiedzie skromność barmana – to tylko prowokacja, przykrywka jego szaleńczej duszy, która kreuje najbardziej fantazyjne koktajle i drinki na Śląsku.

Mianownikiem dla klimatu miejsc i kreowanych wydarzeń są designerskie zakusy i florystyczne pasje właścicieli. Do wnętrz oraz kreowanych wydarzeń  zawsze starają się wnosić element szlachetności i jakość, na której wszystko kończy się i zaczyna.

– Zadbaliśmy o niebanalny i wyjątkowy wystrój wnętrz. Jesteśmy otwarci na indywidualne potrzeby naszych gości. Każde wydarzenie przygotowujemy z niezwykłą starannością i precyzją. – mówią właściciele restauracji. – Pomożemy wybrać odpowiednie menu, wystrój oraz dopracować wszelkie istotne szczegóły. – podkreślają.

Plado i Umami to silna symbioza ludzi i ich pasji. Restauracje warto odwiedzić na szybki lunch – w Plado, lub niespieszne popołudnie w ogrodzie Umami. Wybrać Plado na miejskie spotkanie w czwartkowy wieczór z przyjaciółmi lub piątkowy koktajl przed szaloną nocą. Na sobotnie, rodzinne wyjście lub celebrację ważnych wydarzeń w życiu idealne jest Umami – trochę na uboczu z elastyczną przestrzenią i pięknym ogrodem.

Obie restauracje zostały już kilkukrotnie docenione przez przewodniki kulinarne i swoich gości.

Umami od lat widnieje w żółtym przewodniku Gault&Maillau, została wyróżniona również przez stowarzyszenie Slow Food Polska, Kanał Kuchnia + oraz festiwal Gęsina na Św. Marcina.

Plado także już w pierwszym roku działania zadebiutowało w przewodniku Gault&Millau, na drzwiach restauracji również widnieje rekomendacja festiwalu Gęsina na Św. Marcina a do najnowszych osiągnięć może dołożyć wygraną w plebiscycie gości festiwalu Fine Dining Week – w regionie Silesia.

Plado zostało uznane za najlepszą restaurację w klasyfikacji generalnej, oraz otrzymało nagrody za najlepsze menu, obsługę oraz najlepszy debiut.

Starsza siostra uplasowała się na trzecim miejscu w ogólnym zestawieniu a wyróżnienie przyznano jej za najlepszą atmosferę. Dodamy tylko, że do festiwalu wybierane są najlepsze restauracje w całej Polsce i serdecznie gratulujemy wygranych!

26 KOMENTARZE

  1. Jak widać daniem z fotki, to raczej nikt się nie nasyci ! piramidka mini czegoś + łezki sosu, Łza siew oku kręci !

  2. Odp. do mocher (a raczej jak mniemam przedstawiciela umami / plado)

    W obu restauracjach jest mega-sztucznie. Jedzenie bardzo przeciętne i zdecydowanie niewarte swojej ceny. Restauracje starają się kreować na luksusowe, ale daleko im do tego. Przykład: proszę o kieliszek wina, a kelner informuje mnie, że “tego wina nie mamy otwartego, więc musi Pan kupić butelkę. Ale najwyżej resztę sobie zabierzecie do domu”. Na przyjęciu okolicznościowym poprosiłem o kawę i tu z kolei usłyszałem “muszę tylko potwierdzić, czy to jest opłacone”. Po kilku wizytach (bo zawsze daję szansę) stwierdziłem, że życie jest za krótkie, żeby tracić je na posiłki w tych przybytkach.

    Odpowiadając natomiast na pytanie dot. ludzi jedzących w restauracjach raz w roku. Nie mam nic przeciwko, ale nie można traktować ich jak wyrocznię. Pamiętajmy, że w badaniach Polacy wskazali markę Adidas jako luksusową. I w kontekście braku wiedzy oraz bezguścia nie dziwi mnie popularność przytaczanych w artykule restauracji.

  3. Odpowiedź do Ble. Wolę te UMAMI i ich wiejskie wesela niż zakład gastronomiczny co podaje leżaki na talerzu. Nie wiem co rozumiesz pod kiepską atmosferą ale rzeczywiście nikt do kotleta nie gra-dla mnie to super, bo wtedy dopiero jest sztywno.

    A co do tej umami ma ta chata polska?

    Czy ktoś kto wychodzi raz raz w roku do zakładu gastronomicznego jest jakimś pariasem?

  4. Wow, u Mami to porażka. Jedzie na opini sprzed wielu lat. Siostra pewnie nie lepsza jak ma te same standardy.

  5. Polecam obie restauracje, ceny są nie najniższe, ale za jakość jedzenia i sposób podania trzeba zapłacić. Przymusu chodzenia do tych miejsc nie ma, jak kogoś stać to idzie i zażywa odrobiny luksusu

  6. Co My,Wy wiecie o restauracjach..
    Podniecacie się restauracjami gdzie wystrój jest wszędzie taki sam bo całe Gliwice bazują na jednym i tym samym wystroju.Jak się przejdzie po knajpach, restauracjach w Gliwicach to wszystkie mają jeden kiczowaty styl..każdy lokal jest do siebie podobny. Jeśli zaś tyczy się jedzenia to ceny są wysokie a na talerzu dostajemy byle co..
    Jedzcie do Włoch,Hiszpanii i zobaczcie co tam oznacza jedzenie w restauracjach.Tam liczy się danie..zazwyczaj je się dobrze a przy tym nie przepłaca.Nie to co u nas.

  7. Obydwie restauracje są wspaniałe – często z mężem tam bywamy i jest to święto dla podniebienia. Gratulujemy!!!

  8. Chwalić to-to może tylko ten, kto nigdy tam nie był. Sztywna, kiepska atmosfera i przeciętne jedzenie. A Umami to już w ogóle tragedia – nadaje się tylko na wiejskie wesele.
    Ale rozumiem, że ludziom którzy wychodzą raz w roku na obiad się podoba. Są też tacy, którzy lubią i chwalą ‘Chatę Polaka’.

  9. Ceny nie najniższe niestety A zjeść mo zna wszystko … niby znane i zwykle składniki A inaczej skomponowane i podane

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here