SixSilver Jubiler Gliwice

W Nowy Rok funkcjonariusze Straży Miejskiej patrolując teren w rejonie osiedla Łabędy, na Placu Niepodległości zauważyli, że z jednego z mieszkań wydobywają się kłęby dymu

Na miejsce wezwno Straż Pożarną, która weszła do budynku i wyprowadziła na zewnątrz wszystkich zagrożonych mieszkańców. W zadymionym mieszkaniu strażacy ugasili pożar.

FORUM

Przyczyną pożaru okazał się niedrożny komin do którego podpięty był piec typu koza, w którym sprawca pożaru wypalał kable.

źródło: SM Gliwice
zdęcie: Pixabay

 

20 KOMENTARZE

  1. Bravo wypalał kable…Ludzie maja świadomość smogu, ja pierdziu…a tobie każą wysiąść z auta na gaz i iść na autobus…Polska jest krajem w którym jest najwięcej zarejestrowanych aut na gaz i ma smogu w każdej dziurze :/

  2. Szczęście, że w moim budynku do tego nie doszło, ponieważ pracownik sprzątający, mający pod moją kuchnią piwnicę na swój sprzęt, miał na dziko podłączony piec typu koza, wpięty w mój komin, w piwnicy miał ogrom śmieci. Gdybym nie miała czujek, to już z córką mogłam nie żyć, raz wylądowałyśmy podtrute w Szpitalu Wojskowym, szczęście też, że psychol pożaru nie spowodował.

  3. Też mieszkamy w pięknej przed wojennej kamienicy cegła niedawno została wymyta Też mieszka taki lokator który wypala kable Zglaszalismy gdzie trzeba usłyszelismy odpowiedź Czy wy wszyscy uparliscie się na tego pana

  4. A co, nie tak dawno nie pisałem o opalaniu kabli? Pisałem, że robią to m.in. na Wilczych Dołach, zatruwając rakotwórczymi dioksynami, furanami i piranami sąsiadujące uprawy na polach i w ogródkach działkowych. Ale do łba by mi nawet nie przyszło, że mogą to robić także w swoich mieszkaniach. Debilizm do potęgi entej. Współczuję sąsiadom i okolicznym mieszkańcom. A może by tak zacząć kontrolować skupy złomu w sposób RZETELNY?
    Izolację z kabli można bezpiecznie usuwać metodą mechaniczną, ale jak “trzeba tak robić, aby się nie narobić”… to wrzuca się do ognia. Aby szybko spieniężyć na kolejnego jabola…

Dodaj komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here