SixSilver Jubiler Gliwice

Borys Budka został przewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Szefostwo gliwickich struktur partii popierało jednak innego kandydata. Wcześniej wybuchł konflikt na linii Budkowie – obecny prezydent miasta. Czy trójkąt Adam Neumann – Marta Golbik – Borys Budka będzie umiał ze sobą współpracować?

Borys Budka urodził się w Czeladzi. W 2002 ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych. Od 2002 był zabrzańskim radnym, w roku 2011 został wybrany posłem. Przeprowadził się do Gliwic, gdzie w 2014 roku postanowił powalczyć o fotel prezydenta miasta. Zdobył nieco ponad 6 tysięcy głosów i zajął 3 miejsce, za Zygmuntem Frankiewiczem i Jarosławem Wieczorkiem z PiS.

30 kwietnia 2015, ówczesna premier Ewa Kopacz, powołała go na stanowisko ministra sprawiedliwości. Choć funkcję tę pełnił jedynie pół roku jego pozycja w partii od tego momentu zaczęła się umacniać. Często pojawiał się w programach telewizyjnych, udzielał wywiadów, aktywnie prowadził konta w mediach społecznościowych i szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy PO. W ostatnich wyborach starł się w okręgu katowickim z samym Mateuszem Morawieckim, zdobywając niemal 100 tysięcy głosów.

Budka był zwolennikiem wygaszenia konfliktu jaki przed laty powstał na linii Frankiewicz – Platforma. 

W udzielonym nam, przed zeszłorocznymi wyborami, wywiadzie mówił tak: – Jesteśmy gotowi na to, by rozmawiać z prezydentem Frankiewiczem o przyszłości Gliwic, o kolejnych pięciu latach. Jeżeli rozmowy się powiodą, to oczywiście możliwe jest tego typu porozumienie. Jestem za tym, żeby szukać tego, co nas łączy, a nie tego co nas dzieli. – podkreślał. Porozumieć się wtedy udało – Platforma nie wystawiła kandydata na prezydenta Gliwic i poparła Frankiewicza, który zdobył ponad 70% głosów. 

Jednak w tym układzie pojawiają się ostatnio coraz mocniejsze pęknięcia.

W Gliwicach Platformą rządzi posłanka Marta Golbik. Jest mocno wspierana przez Zygmunta Frankiewicza, który jest jej politycznym patronem. To dzięki wsparciu i rekomendacji Frankiewicza, Golbik wystartowała jako „jedynka” z list Nowoczesnej do Sejmu. Została posłanką, a po czasie przeszła do Platformy. 

Wiele wskazuje na to, że władze gliwickiej Platformy nie są ostatnio pozytywnie nastawione do Budki. Świadczy o tym chociażby poparcie jego konkurenta w walce o szefostwo partii – Tomasza Siemoniaka. To właśnie jego Frankiewicz, Golbik, Adam Neumann i Ewa Szumilas poparli w wyścigu o fotel szefa partii. Siemoniak w kraju przegrał zdecydowanie. Przegrał także w Gliwicach – gdzie uzyskał 35% głosów. Bogdan Zdrojewski dostał tutaj 10% głosów, 2% uzyskał Bartłomiej Sienkiewicz. Borys Budka – aż 53%.

– Nie można jednoznacznie określić, kogo poparli członkowie gliwickiego koła. – mówi Marta Golbik. – W głosowaniu w Gliwicach brali udział członkowie PO z koła gliwickiego, z koła powiatu gliwickiego, ale mieli także możliwość oddania głosu członkowie z dowolnego miasta. – podkreśla i dodaje – tak właśnie było, mieliśmy tego dnia gości, którzy skorzystali z możliwości oddania głosu u nas.

Nie da się jednak ukryć, że większość zagłosowała na innego kandydata niż wskazany przez Golbik i Frankiewicza. Czy to poparcie, a także afera jaka przed wyborami wybuchła pomiędzy Adamem Neumannem a Katarzyną Kuczyńską-Budką (żoną Borysa Budki) wpłynie na współpracę PO i Koalicji dla Gliwic? 

Czy Marcie Golbik uda się utrzymać władze w gliwickich strukturach?

– Poparcie wyrażone przeze mnie oraz inne osoby wspierające Tomasza Siemoniaka nie pogłębi jakiegokolwiek konfliktu, gdyż tego konfliktu po prostu nie ma. podkreśla posłanka. – Było jasne, że wygra tylko jeden kandydat, a wszyscy pozostali – nie tylko kandydaci, ale i członkowie PO – udzielą mu pełnego wsparcia w pełnionej funkcji. – przekonuje.

Oficjalnie mówi się o współpracy, bo przed nami wybory prezydenta Polski. Niezależnie od podziałów wewnątrz partii – wszyscy będą grać na Kidawę-Błońską. Do tego czasu zapewne nic się nie wydarzy, ale po zakończeniu kampanii wyborczej, Budka może chcieć podporządkować sobie niepokorne Gliwice. Tym bardziej, iż mimo braku wsparcia szefostwa gliwickiego koła, zdobył tutaj więcej głosów niż Siemoniak, co pokazuje, że ma w Gliwicach sporo „szabli”.

Czy Budka zagra poparciem w Radzie Miasta? Można rozważyć dwa scenariusze.

Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza ma w Radzie Miasta 11 mandatów, PiS osiem a Platforma sześć. Adam Neumann do większości w Radzie potrzebuje 13 głosów. Nawet jeśli Borys Budka wraz ze swoją żoną, która jest radną w Gliwicach, postanowiliby zerwać współpracę z Neumannem w Radzie, to nie od dzisiaj wiadomo, iż w klubie PO są osoby mocniej związane z Frankiewiczem, niż z partią. Neumann będzie musiał powalczyć jedynie o dwóch radnych, by utrzymać większość, a to nie powinno być trudne.

Trzeba zakładać też scenariusz połączonych sił PiS i PO w Radzie Miasta. Nie jest to scenariusz niemożliwy, bo już wcześniej taka nieformalna koalicja “antyfrankiewiczowska” funkcjonowała. Wówczas Neumann straciłby większość w Radzie, a to mocno utrudni mu pracę. Nawet taki polityczny strateg jak Frankiewicz podobny problem rozwiązywał dłuższy czas. W końcu udało mu się poukładać wszystko na nowo, ale jak wiadomo – co podkreśla sam nowy prezydent – Neumann nie jest Frankiewiczem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here